"Pani Korwin-Piotrowska nie jest sędzią TK". Politycy w RDC o sporze w Trybunale

1 godzina temu

"Osobiste pobudki" Bogdana Święczkowskiego?

Zdaniem Karoliny Zioło-Pużuk z Nowej Lewicy kryzys w Trybunale Konstytucyjnym może wynikać z osobistych pobudek prezesa Bogdana Święczkowskiego.

– Trzydzieści lat temu, w 1997 roku, osiem lat po upadku komunizmu, nikomu nie przyszło do głowy, iż na czele Trybunału Konstytucyjnego, może stać człowiek, który będzie (…) reprezentował interesy partyjne, a choćby nie partyjne, a swoje własne – mówiła Zioło-Pużuk.

"Trybunał nie działa od 2016 roku"

– Ludzie, którzy żyją w kraju demokratycznym, oczekują sprawnego działania, działania w ogóle, Trybunału Konstytucyjnego. Trybunał Konstytucyjny jest gwarancją i bardzo ważnym "bezpiecznikiem", jeżeli chodzi o prawa obywatelskie. Czy te obrazki sprzed Trybunału mi się podobają? Nie, ja bym wolała, żeby Trybunał działał normalnie. Niestety, od 2016 roku Trybunał normalnie nie działa – podkreśliła zaś Katarzyna Piekarska z Koalicji Obywatelskiej.

"Korwin-Piotrowska nie jest sędzią TK"

Paweł Szrot z Prawa i Sprawiedliwości powiedział zaś, że jego zdaniem Anna Korwin-Piotrowska "nie jest sędzią TK", a przede wszystkim "nie najstarszą stażem".

– Dla mnie pani Korwin-Piotrowska nie jest sędzią Trybunału Konstytucyjnego. Rozumiem, iż się z tą opinią nie zgadzacie. Dla dobra naszej debaty (…) nie będę teraz rozwijał argumentacji prawnej, dlaczego ona nie jest sędzią Trybunału. Ale gdyby była, to jakie ma – zgodnie z ustawami – kompetencje, żeby usunąć prezesa Trybunału Konstytucyjnego na mocy swojego postanowienia? Nie ona jest najstarszym stażem sędzią Trybunału, wbrew temu co poświadcza w swoich pismach – dodał Szrot.

Chrystian Talik z Partii Razem przyznał zaś, iż był obecny podczas sobotnich (31 października) konsultacji z parlamentarzystami u prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie sytuacji w TK. W Polskim Radiu RDC zapowiedział, iż jego ugrupowanie zaproponuje własne rozwiązanie kryzysu.

Posłuchaj całej rozmowy na naszym kanale YouTube:

Trybunał Konstytucyjny – co się dzieje?

Kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego zaostrzył się pod koniec października 2026 roku, gdy doszło do sporu o odsunięcie prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego od wykonywania obowiązków. Decyzję o przerwie w ich czynnościach służbowych podjęła sędzia Anna Korwin-Piotrowska, która następnie przejęła kierowanie pracami Trybunału. Jej działania są kwestionowane przez dotychczasowe kierownictwo TK, które nie uznaje jej kompetencji do podejmowania takich decyzji.

Bogdan Święczkowski pojawił się w niedzielę, 1 listopada rano pod Trybunałem Konstytucyjnym. – Jestem prezesem Trybunału Konstytucyjnego. Nikt mnie nie zwolnił z tego stanowiska – powiedział do zgromadzonych. Zapowiedział, iż codziennie będzie przychodził pod TK.

Spór jest kolejną odsłoną konfliktu dotyczącego sześciu sędziów wybranych przez Sejm w marcu 2026 roku, od których prezydent Karol Nawrocki nie odebrał ślubowania. Część wybranych osób złożyła ślubowanie w obecności marszałka Sejmu, co stało się przedmiotem sporu o konstytucyjne kompetencje prezydenta i parlamentu.

Ostatnim wydarzeniom towarzyszyły napięcia w siedzibie Trybunału, interwencje policji oraz zaangażowanie prezydenta i przedstawicieli rządu. Donald Tusk przedstawił działania rządu jako próbę przywracania praworządności, natomiast prezydent i politycy opozycji zakwestionowali legalność działań prowadzących do zmiany kierownictwa TK. Sprawą zainteresowane są również instytucje europejskie, w tym Komisja Europejska i Komisja Wenecka, które odniosły się do zasad wyboru i obejmowania stanowisk przez sędziów Trybunału.

W związku z sytuacją w TK w sobotę, 31 października prezydent Karol Nawrocki odbył serię spotkań z liderami ugrupowań parlamentarnych. Prezydentowi proponowano m.in. reset Trybunału, przedstawiono także koncepcję utworzenia rządu technicznego. Również w sobotę, wieczorem, na stronie Sądu Najwyższego opublikowano zarządzenie pierwszego prezesa SN Zbigniewa Kapińskiego o zwołaniu na wtorek, 3 listopada, na godz. 14:00 Zgromadzenia Ogólnego Sędziów SN. Sędziowie mają omówić "zagrożenia dla porządku konstytucyjnego Rzeczypospolitej Polskiej, w szczególności w zakresie poszanowania zasady demokratycznego państwa prawnego, niezależności władzy sądowniczej oraz prawidłowego funkcjonowania konstytucyjnych organów państwa" i podjąć w tej sprawie uchwałę. Kapiński wskazał, iż ze względu na "nadzwyczajny charakter zaistniałych okoliczności" nie zachowano przewidzianego w ustawie siedmiodniowego terminu zawiadomienia o posiedzeniu.

Idź do oryginalnego materiału