"Pan X" z wystąpienia Donalda Tuska. Media ujawniły tożsamość

51 minut temu

Tomasz Sakiewicz, współwłaściciel Telewizji Republika, jest "panem X", który pojawił się w zacytowanych przez premiera Donalda Tuska fragmentach zeznań ze śledztwa w sprawie Zondacrypto - donoszą WP oraz TVN24. Do ustaleń mediów odniósł się we wtorkowym "Graffiti" wiceszef PiS Przemysław Czarnek oraz sam Sakiewicz.

Wikimedia Commons
Tomasz Sakiewicz

4 września z mównicy sejmowej Donald Tusk ujawnił fragmenty protokołu z przesłuchania przeprowadzonego w śledztwie dotyczącym upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto.

Media o "panu X" z wystąpienia Tuska: To Tomasz Sakiewicz

- "Pan X obiecywał mi, iż jak Nawrocki zostanie prezydentem, to on załatwi mi ułaskawienie, gdybym został skazany w tej sprawie (...) Ta obietnica ułaskawienia to było za te wszystkie płatności, tj. CPAC, reklamy i kongres organizowany w Stanach Zjednoczonych" - czytał premier podczas posiedzenia Sejmu.

Takie wyjaśnienia miał złożyć, jak mówił Tusk, "główny zeznający" w tej sprawie. We wtorek WP i TVN24 podały, iż wspomnianym przez szefa rządu "panem X" jest Tomasz Sakiewicz.

W ustaleniach mediów pojawiły się również relacje przekazane przez pracowników oraz współpracowników Zondacrypto.

Podejrzany w śledztwie dotyczącym upadłej giełdy Przemysław Kral miał mówić, podczas rozmów ze wspomnianymi osobami, iż "Sakiewka (Tomasz Sakiewicz - red.) mi obiecał ułaskawienie i on o tym wie. I tego się boją".

Przemysław Czarnek i Tomasz Sakiewicz o ustaleniach mediów. "Sfałszowane bezwzględnie", "atak"

We wtorkowym "Graffiti" o doniesienia dotyczące współwłaściciela Telewizji Republika zapytano posła PiS Przemysława Czarnka. Na pytanie, czy przekazane ustalenia go szokują, stwierdził: "Proszę państwa, szokuje mnie to, iż rząd, który niszczy Polskę, zastawia się czymś, co jest sfałszowane w moim przekonaniu bezwzględnie".

Zarzuty skomentował również Sakiewicz, którego zdaniem doszło do "brutalnego ataku" na Telewizję Republika. - Tylko o to chodzi, nic więcej. Nie ma tam nic, nie ma cienia dowodu, nie ma czegoś, co by na to wskazywało. A jak próbujemy sprawdzać te dowody, to okazuje się, iż wycofują się z poprzednich kłamstw i tworzą teorie bardziej absurdalne, gdzie jasnowidzenie jest kluczowym elementem całej konstrukcji - stwierdził we wtorek po medialnych publikacjach.

Współwłaściciel Telewizji Republika twierdzi ponadto, iż WP oraz TVN24 "mają informacje ze służb". Taki wniosek przedstawił, odnosząc się do przedstawionej w publikacjach informacji, iż przekazane ustalenia opierają się między innymi na "materiałach zabezpieczonych na urządzeniach elektronicznych i kontach osób związanych z Zondacrypto".

- o ile oni mają informacje tego typu, to znaczy, iż mają informacje ze służb. To znaczy, iż współpracują ze służbami, to znaczy, iż prawdopodobnie służby piszą im materiały - uznał Sakiewicz.

WIDEO: Kopalnia złota "500 metrów od domu". Mieszkańcy walczą z pomysłem inwestora
Idź do oryginalnego materiału