- Izrael nie chce dwunarodowej, wieloetnicznej i wielokulturowej Jerozolimy. Wymazuje Palestyńczyków, a następnie zamaskowuje to tym disneyowskim nonsensem - powiedział w rozmowie z "The Guardian" Aviv Tatarsky z organizacji Ir Amim. Gazeta ustaliła, iż władze miasta chcą zbudować park rozrywki w miejscu palestyńskiego osiedla al-Bustan. Mieszkańcy mają sami płacić za wyburzenie swoich domów.
Palestyńczycy burzą własne domy pod park rozrywki dla Izraela. "Chcą ich wymazać"

Jak doniósł w sobotę "The Guardian" Palestyńczycy z jerozolimskiego osiedla al-Bustan muszą burzyć własne domy, by zrobić miejsce pod budowę parku rozrywki, w miejscu, w którym trzy tysiące lat temu miał spędzać wolny czas król Salomon.
"Kings Garden", bo tak ma się nazywać, ma być ma być częścią rozległego, w dużej mierze napędzanego przez osadników projektu archeologicznego, skupiającego się wyłącznie na żydowskiej przeszłości miasta. Według informacji brytyjskiej gazety, w ten sposób władze Izraela dążą do "wymazania" palestyńskiego charakteru Jerozolimy.
Burzą własne domy pod park rozrywki dla Izraela. Media: Chcą wymazać Palestyńczyków
- To naprawdę ciężka sprawa - powiedział gazecie Jalal al-Tawil, patrząc, jak wynajęty przez niego traktor, wyposażony z przodu w ładowarkę czołową, a z tyłu w młot pneumatyczny, rozbija ostatnie resztki domu.
Władze Jerozolimy poinformowały go, iż może skorzystać z ich pracowników, jednak miało go to kosztować 280 000 szekli (prawie 350 tys. zł). Z kolei wynajęcie własnego sprzętu i robotników kosztowało al-Tawila mniej niż jedną dziesiątą tej kwoty.
ZOBACZ: "Łukaszenka boi się wojny, ale nie ma wyjścia". Ekspert nie pozostawia złudzeń
Inny mieszkaniec osiedla, Fakhri Abu Diab stracił dom w 2024 roku i wraz z żoną mieszka w przenośnej przyczepie wśród gruzów. - Zburzyli naszą przeszłość, nasze wspomnienia i marzenia. Zburzyli moje dzieciństwo oraz naszą przyszłość - powiedział dziennikarzom "The Guardian".
Co więcej, ma wciąż spłacać grzywnę w wysokości 43 000 szekli (ok. 54 tys. zł), którą nałożyła gmina na pokrycie kosztów wyburzenia jego domu, w ratach po 4000 szekli miesięcznie. Powiedział również, iż musiał również zapłacić dodatkowe 9 000 szekli (ok. 11 300 zł) za kanapki, które policja zjadła podczas trwającej kilka dni operacji zabezpieczenia okolicy.
Izrael chce "wymazać" Palestyńczyków "zarówno z mapy, jak i z historii"
Izraelczyk Aviv Tatarsky, starszy pracownik naukowy organizacji Ir Amim, która opowiada się za sprawiedliwym podziałem Jerozolimy, twierdzi, iż dzielnica al-Bustan stanowi uosobienie wymazywania Palestyńczyków zarówno z mapy, jak i z historii.
- Izrael nie chce uznać dwunarodowej, wieloetnicznej i wielokulturowej rzeczywistości Jerozolimy i wymazuje przede wszystkim Palestyńczyków, ale tak naprawdę wszystko, co nie jest żydowskie. Następnie zamaskowuje to tym disneyowskim nonsensem - powiedział.
ZOBACZ: Rosja dąży do rozmów z Europą? Estoński minister: Nie jest czas na negocjacje
W ciągu ostatnich dwóch lat w al-Bustan, części większej dzielnicy Silwan we Wschodniej Jerozolimie, wyburzono już ponad 57 domów, a co najmniej osiem kolejnych ma podzielić ich los w ciągu najbliższych kilku tygodni.
Władze Jerozolimy nie odpowiedziały na prośbę o komentarz dotyczący ich działań w al-Bustan, ale poinformowały serwis informacyjny +972, iż planowany park rozrywki jest "budowany z korzyścią dla wszystkich mieszkańców miasta", a domy na osiedlu zostały zbudowane nielegalnie.

1 godzina temu













