- Wszyscy jesteśmy zgodni co do tego, iż dzisiaj dokonuje się rzecz wyjątkowa i pewien przełom - mówił podczas uroczystości chrztu fregaty ORP "Wicher" Karol Nawrocki. Prezydent dziękował marynarzom i stoczniowcom, a także byłemu szefowi MON Mariuszowi Błaszczakowi. Na ręce Donalda Tuska złożył też wyrazy wdzięczności wobec obecnego ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza.
"Oznaka odpowiedzialności, nie słabości". Nawrocki zwrócił się do Tuska

Podczas uroczystości chrztu i nadania imienia jednostce ORP "Wicher" głos zabrał m.in. Karol Nawrocki. W swoim przemówieniu podkreślał, iż to "ważny dzień" dla polskiej marynarki wojennej. Podkreślał, iż projekt rozpoczął się "w sferze marzeń" w latach 2013 i 2014, by siedem lat później nabrać "realnych kształtów".
- Ten projekt i program "Miecznik" był impulsem dla polskiego przemysłu stoczniowego. Przy dobrze skalibrowanych możliwościach finansów publicznych, przy mocnym polskim budżecie udało się stworzyć projekt, który jest wyznacznikiem na kolejne lata i na kolejne dekady - przekonywał prezydent.
Nawrocki na chrzcie ORP "Wicher". Wskazywał na zasługi rządu PiS
Nawrocki stwierdził, iż choć ORP "Wicher" jest jednostką morską, gwarantuje bezpieczeństwo także w powietrzu i na lądzie. - Mówię to dlatego, aby podkreślić, iż budowanie wielodomenowej odpowiedzialności i bezpieczeństwa Rzeczpospolitej jest naszym wspólnym, kolektywnym zadaniem - wskazywał.
Prezydent wspominał o zagrożeniach jakie dla państw Morza Bałtyckiego stanowi Rosja. - Flota cieni, podwodne rosyjskie okręty, które zagrażają Morzu Bałtyckiemu, nam, naszym sojusznikom, Skandynawom, krajom bałtyckim, sprawiają, iż polscy marynarze i polska marynarka wojenna każdego dnia toczy wojnę hybrydową - mówił.
ZOBACZ: "Będziemy morską potęgą". Tusk o historycznym momencie dla Polski
Karol Nawrocki dziękował osobom, które bezpośrednio zaangażowane były w budowę okrętu, a także przedstawicielom polskiej marynarki wojennej. Zwrócił się też do obecnego wśród przybyłych na uroczystość Mariusza Błaszczaka. - Dziękuję poprzedniemu ministrowi obrony narodowej, panu wicepremierowi Mariuszowi Błaszczakowi za odważne, poważne decyzje z lipca 2021 r. - powiedział.
- Na ręce pana premiera Donalda Tuska składam też podziękowania panu premierowi Kosiniakowi-Kamyszowi, ministrowi obrony narodowej (...) Korzystanie z sukcesów, pomysłów, pracy swoich poprzedników w systemie demokratycznym nie jest oznaką słabości, a oznaką odpowiedzialności wobec polskich marynarzy i polskich żołnierzy. Tej odpowiedzialności, którą jak wierzę, jako prezydent Polski z panem premierem dzisiaj wspólnie niesiemy - przekonywał Nawrocki.
"To nie zawsze się tak zdarza". Tusk zwrócił się do Nawrockiego
Tuż po prezydencie głos zabrał premier. - To nie zawsze tak się zdarza, prawda panie prezydencie, żeby pan i ja równocześnie składali hołd Gdyni. Pan prezydent dobrze wie, o czym mówię. Ale tak, dzisiaj z pełnym przekonaniem my, dwaj Gdańszczanie, pełniący dość ważne urzędy w naszej ojczyźnie, z pełnym przekonaniem mówimy nie tylko te święte słowa "niech żyje Polska", ale też "niech żyje Gdynia" - mówił.
Szef rządu przekonywał, iż "Polska staje się morską potęgą na Bałtyku". - Krajem, który będzie rozstrzygał o przyszłości nie tylko swojej, ale całego regionu Europy. I w porozumieniu z sojusznikami, dzisiaj szczególnie jesteśmy wdzięczni za świetną współpracę i kooperację naszym brytyjskim przyjaciołom - wskazywał Tusk.
ZOBACZ: Poszukiwania surfera w Zatoce Gdańskiej. W akcji śmigłowiec Marynarki Wojennej
- Mam w pamięci, jak już to wspomniano tutaj, ten rok 2013/2014, w czasie mojej drugiej kadencji, kiedy te idee się rodziły. Ale trzeba było wysiłku także moich następców i trzeba wysiłków też tego rządu. I będzie trzeba wysiłków przyszłych rządów, niezależnie od tego, jakiej politycznej proweniencji, żeby "Wicher", "Burza", "Huragan" już na morzu mogły pełnić swoją straż - dodał premier.


1 godzina temu











