OZE bez strategii. Co blokuje pełne wykorzystanie zielonej energii?

2 godzin temu

Zielona energia stanowiła 31,4 proc. produkcji energii elektrycznej w Polsce w 2025 roku, mimo iż źródła OZE odpowiadały już za ponad połowę zainstalowanej mocy. Różnica pomiędzy mocą a realną generacją pokazuje problem strukturalny, a rok 2026 może się okazać momentem zwrotnym dla transformacji energetycznej – ocenia prezes Eurowind Energy w Polsce Małgorzata Szambelańczyk.
– Polska ma podobny udział mocy OZE jak Dania, ale wykorzystuje ją zdecydowanie słabiej. Duński system, oparty przede wszystkim na wietrze, pozwala uzyskać 80-88 proc. energii elektrycznej z OZE. W Niemczech, gdzie udział mocy OZE wynosi około 70 proc., udział w produkcji przekracza 56-62 proc. W Polsce jest inaczej. OZE rosną szybko, jednak rozwój opiera się głównie na fotowoltaice, która ma niski współczynnik wykorzystania mocy, zwłaszcza zimą. To właśnie dlatego nominalnie mamy moc, ale realnie wytwarzamy z niej znacznie mniej niż nasi sąsiedzi. Brakuje spójnej strategii i odpowiedniej proporcji źródeł – mówi Małgorzata Szambelańczyk, cytowana w komunikacie.


Według niej konsekwencje są widoczne na co dzień. W momentach wysokiej generacji OZE system nie jest w stanie jej przyjąć, ponieważ bloki węglowe muszą utrzymywać minimalny poziom pracy dla zachowania stabilności sieci. W okresach niskiej generacji, szczególnie zimą, fotowoltaika nie jest w stanie wesprzeć systemu. Efekt? Różnica musi być pokrywana z konwencjonalnych źródeł.

Offshore droższe niż parki wiatrowe na lądzie


– Plan PSE do 2036 roku zakłada duży wzrost mocy: do 43 GW fotowoltaiki, 28 GW wiatru na lądzie i prawie 14 GW wiatru na morzu. Pamiętać jednak należy, iż PV pracuje efektywnie zaledwie na poziomie 10-12 proc. Energii ze słońca w miksie energetycznym mamy już całkiem dużo. Z kolei wiatr na lądzie (onshore) osiąga 25-35 proc. efektywnego wykorzystania. Taki współczynnik wraz z relatywnie niskim kosztem budowy parków wiatrowych, a co za tym idzie najniższą ceną produkowanej energii, wskazuje na dużą atrakcyjność tego elementu miksu energetycznego. Offshore zbliża się choćby do 50 proc. produktywności. Jednak cena energii jest kilkakrotnie wyższa niż wiatru lądowego – dodaje prezes Eurowind Energy w Polsce.


Niemcy i Dania wykorzystują przede wszystkim wiatr na lądzie, dzięki czemu osiągają znacząco wyższy udział OZE w produkcji energii. Dania ma przy tym jedynie 2,9 proc. mocy w offshore. Mimo to osiąga najwyższy udział OZE w produkcji w całej Europie. Wynika z tego, iż decyduje struktura, a nie nominalna moc.


– Offshore oraz planowana energetyka jądrowa są niezbędne w miksie energetycznym, ale nie poprawią efektywności całego systemu. Tę rolę pełni wiatr na lądzie, który w Polsce jest wciąż jako technologia ograniczany regulacjami i brakiem jasnej polityki, sprzeczną narracją administracji rządowej i podległych instytucji – dodaje Małgorzata Szambelańczyk.
W jej ocenie rok 2026 może okazać się momentem zwrotnym dla polskiej transformacji energetycznej.

Polska ma moc z OZE, ale nie wykorzystuje jej efektywnie


– Zbudowaliśmy już znaczącą skalę mocy odnawialnych, ale nie przełożyło się to jeszcze na efektywność, którą osiągają najlepsi w Europie. Żeby to zmienić, potrzebujemy nie tylko inwestycji w nowe technologie, ale przede wszystkim stabilnych reguł, uporządkowanego planowania, sprawnych procedur i jasnej wizji struktury miksu. Polska ma potencjał, pod warunkiem iż odważnie postawi na rozwiązania, które realnie poprawiają bilans energetyczny – podsumowuje.


Jak dodaje, bardzo ważne jest stworzenie warunków dla rozwoju wiatru na lądzie i magazynowania energii. Równie istotne jest wspieranie elastyczności systemu i lokalnej produkcji zielonych paliw. Dopiero wtedy OZE w pełni będą mogły pracować na bezpieczeństwo energetyczne państwa. Poprawią też konkurencyjność gospodarki i przełożą się na niższe koszty dla odbiorców.


Eurowind Energy to założona w Danii firma z sektora OZE, posiadająca w Europie własne aktywa produkcyjne o mocy 1 305 MW i całkowity portfel rozwijanych projektów o mocy ok. 61 GW, w tym odpowiednio 185,6 MW i 6 GW w Polsce.




Przeczytaj także:



  • Historyczny zwrot w energetyce UE. Wiatr i słońce po raz pierwszy przed paliwami kopalnymi

  • Ceny ładowania znów się rozjeżdżają. Jedni podnoszą stawki, inni tną ceny

  • Najlepsi naukowcy zostaną poza projektami z UE? Uczelnie alarmują w sprawie FENG

Idź do oryginalnego materiału