
Premier Mark Carney udaje się na konferencję prasową do parku Ritan w Pekinie w Chinach w piątek, 16 stycznia 2026 r.
Biuro premiera Marka Carneya przyznało, iż w parlamencie przekazano błędne informacje dotyczące jego styczniowej wizyty w Pekinie. Chodzi o wcześniejsze stwierdzenia sugerujące, iż szef kanadyjskiego rządu nie poruszał „proaktywnie” kwestii praw człowieka ani zagranicznej ingerencji podczas rozmów z chińskimi władzami.
Rzeczniczka premiera Audrey Champoux poinformowała, iż dokument zawierający takie twierdzenia został złożony „omyłkowo”. Jak dodała, został on już ponownie przedstawiony parlamentowi w skorygowanej formie.
Premier Mark Carney spotkał się w styczniu w Pekinie z przewodniczącym Chin Xi Jinpingiem. Po zakończeniu wizyty podkreślał w rozmowach z dziennikarzami, iż kwestie praw człowieka były elementem bezpośrednich rozmów z chińskim przywódcą.
Tymczasem podczas posiedzenia parlamentarnego 13 marca Biuro Tajnej Rady przekazało, iż premier „nie poruszył proaktywnie” tych tematów. Dokument ten powstał w odpowiedzi na pytania konserwatywnego posła Neda Kuruca i wywołał wątpliwości co do rzeczywistego przebiegu rozmów w Pekinie.
W najnowszym oświadczeniu biuro premiera wyjaśniło, iż stanowisko Kanady w sprawach budzących obawy — w tym praw człowieka i ingerencji zagranicznej — było podnoszone na różnych szczeblach, zarówno przez samego premiera, jak i innych przedstawicieli rządu.
Podkreślono jednocześnie, iż Ottawa i Pekin pracują nad wypracowaniem ram współpracy dwustronnej, które mają umożliwić równoczesne rozwijanie relacji oraz poruszanie trudnych kwestii.
W pierwotnym dokumencie zaznaczono także, iż minister spraw zagranicznych Anity Anand omawiała z chińskim odpowiednikiem wrażliwe tematy, w tym prawa człowieka i zagraniczną ingerencję.
Do sprawy nie odnieśli się dotąd przedstawiciele Partii Konserwatywnej, którzy wcześniej domagali się wyjaśnień. Warto przypomnieć, iż Mark Carney już wcześniej, podczas spotkania z Xi Jinpingiem w Korei Południowej, sygnalizował, iż Pekin nie w pełni rozumie, jak poważnie Kanada traktuje problem ingerencji zagranicznej.












