Od 1 kwietnia 2026 roku mieszkańcy Gniezna płacą więcej za odbiór odpadów komunalnych. Nowa stawka wynosi 39 zł miesięcznie od osoby, co oznacza wzrost o 6 zł w stosunku do poprzednich opłat obowiązujących od 2023 roku. Decyzja o podwyżce została podjęta podczas styczniowej sesji Rady Miasta i – jak pokazał przebieg obrad – wzbudziła duże emocje zarówno wśród radnych, jak i mieszkańców.
Głos radnego: „Nie popierałem tej decyzji”
Do sprawy odniósł się radny miejski Arkadiusz Masłowski, który w mediach społecznościowych podkreślił, iż od początku był przeciwny podwyżkom. Jak zaznaczył:
Nie popierałem tych podwyżek i przez cały czas ich nie popieram. Uważam, iż samorząd nie powinien dokładać mieszkańcom kolejnych obciążeń.
Radny zwrócił uwagę, iż nowe stawki nie są już „drobne”, ale realnie wpływają na domowe budżety gnieźnian. W jego ocenie polityka finansowa miasta powinna w większym stopniu uwzględniać rosnące koszty życia mieszkańców.
Kontrowersyjna sesja i rola jednego głosu
Warto przypomnieć, iż sama decyzja o podwyżkach zapadła w wyjątkowo napiętej atmosferze. Podczas styczniowej sesji radni opozycji opuścili salę, doprowadzając do braku kworum i czasowego wstrzymania głosowania. Ostatecznie, po przerwie i powrocie jednego z radnych – Tomasza Dzionka – udało się przeprowadzić głosowanie, które przesądziło o przyjęciu nowych stawek. To właśnie ten moment stał się jednym z najbardziej komentowanych epizodów lokalnej polityki w ostatnich miesiącach. Hasło „miłego dzionka” wielu mieszkańców zamieniło na „tańszych śmieci”.
Argumenty miasta i rosnące koszty
Władze Gniezna uzasadniały podwyżki rosnącymi kosztami funkcjonowania systemu gospodarowania odpadami. Wśród głównych powodów wskazywano m.in.:
- wzrost kosztów zagospodarowania odpadów,
- rosnącą płacę minimalną,
- nowe obowiązki wynikające z poziomów recyklingu,
- zmiany systemowe, w tym wprowadzenie systemu kaucyjnego.
Z punktu widzenia samorządu podwyżka miała być konieczna, aby utrzymać stabilność systemu.
W ciągu najbliższych tygodni przyjrzymy się jednak zatrudnieniu w spółce Urbis. Czy okaże się, iż jest to przechowalnia osób o wątpliwej przeszłości, np. z prawomocnymi wyrokami?
Mieszkańcy zapłacą więcej – i to odczują
Choć argumenty ekonomiczne wydają się zrozumiałe, nie zmienia to faktu, iż dla wielu mieszkańców oznacza to kolejny wzrost kosztów życia. W połączeniu z innymi opłatami komunalnymi oraz inflacją, nowe stawki mogą być odczuwalne szczególnie dla większych gospodarstw domowych.
Wejście w życie nowych stawek za odbiór odpadów zamyka jeden z najbardziej burzliwych tematów ostatnich miesięcy w Gnieźnie – przynajmniej na poziomie formalnym. Dyskusja jednak się nie kończy. Głos radnych takich jak Arkadiusz Masłowski pokazuje, iż temat wciąż budzi sprzeciw i może wracać w kolejnych debatach samorządowych. W najbliższych miesiącach najważniejsze będzie to, czy mieszkańcy odczują realną poprawę funkcjonowania systemu – czy też podwyżki pozostaną jedynie kolejnym obciążeniem w domowych budżetach.

3 tygodni temu









