Dyskusja ze studia Polsat News, a dokładnie z programu „Śniadanie u Rymanowskiego” przeniosła się gwałtownie na płocki grunt. Do wypowiedzi Marcina Przydacza, szefa prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej (PiS) odniósł się nie tylko wicemarszałek Piotr Zgorzelski (PSL) oraz Bartosz Arłukowicz (KO) – natychmiast w studiu, ale także w swoich mediach społecznościowych posłanka Elżbieta Gapińska (KO), a także prezydent Płocka Andrzej Nowakowski.
W niedzielę, 8 lutego, podczas programu publicystycznego „Śniadanie u Rymanowskiego” w Polsat News wywiązała się dyskusja między obecnymi tam politykami. Zaczęło się od decyzji ambasadora USA w Polsce Thomasa Rose’a o zerwaniu kontaktów dyplomatycznych z marszałkiem Sejmu, Włodzimierzem Czarzastym, który kilka dni wcześniej ogłosił, iż nie poprzez wniosku o przyznanie Nagrody Nobla, amerykańskiemu prezydentowi.
„Przychodzi do programu taki cham…”
– Warto, żeby przedstawiciele opozycji odpowiedzieli, czy czasami uzgadniana jest agenda polityczna w Polsce z ambasadorem Stanów Zjednoczonych, o ile tak, to chcę bardzo mocno zaprotestować, iż Polska to nie jest żadna republika bananowa, gdzie się jedzie do ambasadora i się pyta, co mamy robić – mówił marszałek Piotr Zgorzelski. – Polacy na tym punkcie są bardzo wrażliwi – podkreślił. Politykowi PSL chciał przerwać Przydacz. – Niech pan minister wytrzyma. Chcę zwrócić uwagę, iż pańscy interlokutorzy siedzący tutaj, mają dużo większą kulturę osobistą niż pan – zareagował Piotr Zgorzelski.
– Pan jest nauczycielem z zawodu, pan mnie nie poucza, nie jesteśmy w płockiej szkole – stwierdził w pewnym momencie Przydacz. I był to punkt „zapalny” tego, co widzowie usłyszeli dalej. – A co pan ma do płockiej szkoły? – zapytał europoseł Bartosz Arłukowicz.
Polityk KO kiedy wrócił do głosu, zwrócił się do obecnych w studiu, a także widzów: – Zacznę od tego, iż obiecałem swoim przyjaciołom, żeby w programach telewizyjnych obnażać PiS-owskie chamstwo. W związku z tym odniosę się do tego, co pan Przydacz przed chwilą powiedział do marszałka Zgorzelskiego, kiedy nie zgadzał się z tezą marszałka, mówiąc o tym, iż „nie jesteśmy w płockiej szkole”. Panie ministrze, staję teraz w obronie płockich szkół – mówił. – Polska szkoła jest super. O co panu chodzi? – zapytał minister.
– Co pan ma do płockiej szkoły? – dopytał Przydacza Zgorzelski. – Nic. Nie jesteśmy w szkole, żeby nas pouczać – odparł prezydencki minister. – Mam wrażenie, iż pan mógłby mieć aspiracje, aby płocką szkołę ukończyć, aczkolwiek kompetencji z całą pewnością panu do tego brakuje – wtrącił Bartosz Arłukowicz.
– Chcę zareagować na to chamstwo – wrócił do wątku o „płockiej szkole” Piotr Zgorzelski – Przychodzi do programu taki cham i po prostu ubliża i poniża płockiej szkole – mówił o Przydaczu. I kontynuował: – Płock szczyci się tym, iż ma najstarszą szkołę w kraju, istniejącą od 1180 r., piękną tradycję edukacyjną, są tam wspaniali nauczyciele, uczniowie i rodzice, którzy tworzą tę wspólnotę. Jest miastem akademickim i nie pozwolę, żeby pan ubliżał i wypowiadał się pejoratywnie o płockiej szkole.
– Jakie chamstwo? Pan poucza tutaj wszystkich jak nauczyciel. Sam pan jest chamem. Ja do pana się odnoszę, a nie do Płocka. Człowieku – zwrócił się Przydacz do Zgorzelskiego.
Dyskusję w temacie przerwał Bogdan Rymanowski: – Panowie, mam wielką prośbę. Nie używajmy argumentów ad personam wobec siebie. Bardzo panów proszę. I kończymy ten temat.
To jednak nie koniec…
O ile w studiu dyskusja o szkole się skończyła, o tyle głośno się o niej zrobiło w mediach, tak ogólnopolskich, jak i lokalnych. Głos zabrała także płocka posłanka, prezydent Płocka oraz jeszcze raz wicemarszałek.
Do sprawy odniosła się w swoich mediach społecznościowych posłanka Elżbieta Gapińska: – Nie ma zgody, Panie Przydacz, na obrażanie Płocka i naszej edukacji. Jestem dumna z tego, iż jestem absolwentką najstarszej szkoły średniej w Polsce – Małachowianka w Płocku. Wszystkie nasze szkoły kształcą na dobrym poziomie i myślę, iż gdyby miał Pan zaszczyt ukończyć w płockiej szkole edukację, być może byłby Pan lepszym człowiekiem.
Na słowa w Polsat New zareagował również prezydent Płocka, Andrzej Nowakowski: – Bardzo dziękuję Panie Marszałku Piotrze Zgorzelski za umiejętny dobór słów w dyskusji o płockiej edukacji. Nie można być obojętnym na bezmyślne i poniżające słowa na temat płockich uczniów, nauczycieli i szkół. My jesteśmy dumni z naszej historii, a także z budowanej od lat wspólnoty na każdym poziomie edukacji.
I jeszcze dziś rano, Piotr Zgorzelski w mediach społecznościowych wyraził swoją opinię o zachowaniu prezydenckiego ministra: – Nie ma zgody na poniżanie innych tylko dlatego, iż jest się politykiem PiS. My mieszkańcy Ziemi Płockiej szczycimy się piękną tradycją i historią edukacji, a popularna „Małachowianka” to najstarsza, istniejąca szkoła w Polsce. Nie pozwolę na drwiny i szyderstwa z naszego pięknego regionu.
Źródło i fot: Polsat News

10 godzin temu









