Ostatnie przedwyborcze wydanie „Wiadomości” TVP, czyli godzinny spot PiS

oen.pl 2 lat temu


Prawa autorskie: Fot. Konrad Kozlowski / Agencja Wyborcza.plFot. Konrad Kozlowsk…

Konfederacja kończy kampanię na Rynku w Krakowie. „A teraz idźcie na piwo”

Zaloguj się, aby zapisać na później

Koniec kampanii na Rynku Głównym w Krakowie. Konfederacja nie wjechała na konwencję TIR-em, ale za to Mentzen przyleciał helikopterem, żeby opowiedzieć o „wywracaniu stolika”

Konfederacja kończy kampanię wyborczą na krakowskim rynku. Chcieli wjechać na niego „TIR-em Wolności”, czyli ciężarówką obklejoną numerem listy partii i jej postulatami. Okazało się jednak, iż Konfederacja nie złożyła potrzebnych dokumentów – koniecznych, żeby móc wjechać na płytę Rynku Głównego.

Urząd miasta poinformował Konfederację, iż musi uzupełnić wniosek, a dodatkowo do wjazdu ciężarówką na krakowski rynek musi mieć zgodę Zarządu Dróg Miasta Krakowa. To on wydaje zgody na „wjazd pojazdów na drogę wewnętrzną Rynku Głównego powyżej 7,5 tony”.

„Wnioskodawca został także poproszony o uzasadnienie celu wjazdu samochodów podanych we wniosku” – pisali do nas pracownicy biura prasowego krakowskiego magistratu. Dziś, na kilka godzin przed startem ostatniej konwencji okazało się, iż ciężarówka na Rynek nie wjedzie.

W poprawionych dokumentach Konfederacja choćby o to nie wnioskowała – wiedząc, iż nie ma szans na zgodę. Partia dostała pozwolenie jedynie na postawienie mobilnej sceny.

Po godz. 19:00 wystąpili na niej: Grzegorz Płaczek (kandydat z okręgu katowickiego), Karolina Pikuła (okręg rzeszowski), Przemysław Wipler (kandydujący z woj. kujawsko-pomorskiego), Anna Bryłka (okręg koniński), Witold Tumanowicz (okręg chełmski), Konrad Berkowicz (okręg krakowski), a także Grzegorz Braun, Krzysztof Bosak i Sławomir Mentzen.

Bardzo długa (ponad dwuipółgodzinna!) konwencja na krakowskim rynku kręciła się wokół kilku sprawdzonych tematów: sprzeciwu wobec socjalu dla Ukraińców, złej Unii Europejskiej, szkodliwych szczepionek, wspomnień o COVID-19 i obniżeniu podatków. Powtarzały się zapowiedzi o „wywróceniu stolika”.

Karolina Pikuła, kandydatka z Podkarpacia chciała udowodnić, iż kobiet Konfederacji „są setki”. „Nie są na listach na siłę, są, bo są dobre, są specjalistkami, działają charytatywnie, społeczne. Jesteśmy w całej Polsce”. Podkreślała, iż Konfederacja „zajmuje się prawami kobiet”. Jakimi prawami? „Poprawa warunków na porodówkach, hospicja perinatalne, lepsza opieka okołoporodowa, która ma wpływ na demografię, a bez tego nie ma przyszłości narodu polskiego”- odpowiadała Pikuła.

Zaraz potem zaczęła krzyczeć: „Tu jest Polska!”. Tłum nieśmiało odpowiedział. „Precz z socjalem dla Ukraińców”- mówiła. Tę myśl podchwycił również Grzegorz Braun i obok haseł „stop ukrainizacji Polski” dodawał „stop usraelizacji Polski”. Zapewnił, iż nie pozwoli na przeniesienie nam stolicy do Kijowa ani na Bliski Wschód.

Nad pomocą Ukrainie pochylił się także Przemysław Wipler. Ubolewał: „Oddali im 40 proc. polskich czołgów”. Witold Tumanowicz dodawał: „Nie ma bezinteresownej pomocy”. Z żalem mówił o tym, iż Polska, pomagając Ukrainie, nie „dbała o polską rację stanu”. Podczas gdy „Zełeński dba o ukraińską rację stanu”.

Zachęcał tłum do okrzyków: „PiS, PO, jedno zło!”.

„Ludzie którzy rządzą Polską udawali, iż Konfederacja nie istnieje. W TVP wyborcy PiS nie słyszeli o nas, nie wiedzieli, iż istniejemy, dopóki Bosak ich nie zdziwił [podczas debaty- od aut.]. To jedyna partia, której politycy mieli 0 godzin, 0 minut i 0 sekund w programach publicystycznych. Boją się nas” – mówił Przemysław Wipler.

Anna Bryłka, jedna z dwóch kobiet, które pojawiły się na scenie, próbowała zainteresować tłum unijną polityką klimatyczną. „Fit for 55 to niekorzystne rozwiązanie. Nie podołamy temu” – mówiła. „Wy, jako użytkownicy samochodów czy domów ogrzewanych gazem, zapłacicie” – straszyła.

Krakowski kandydat, Konrad Berkowicz, opowiadał o pandemii COVID-19. „Rok temu zdarzyły się trzy cudy. Nagle wirus przestał być groźny, maseczki stały się niepotrzebne, a Ukraińcy zostali wpuszczeni bez szczepień. Odczułem to na własnej skórze: jeszcze dzień przed wojną dostawaliśmy za brak maseczki kary w Sejmie. Dzień później wszyscy byli bez maseczki. Zdarzył się jeszcze jeden cud: zakrzywienie przestrzeni. Inflacja rok przed wojną wynosiła 8 proc., ale [wg rządu] spowodowana nie zamykaniem gospodarki, tylko właśnie wojną w Ukrainie. To kompromitacja propagandy” – opowiadał.

Pod koniec konwencji na scenie pojawił się Krzysztof Bosak. W swoim wystąpieniu mówił o:

  • szkodliwym – jego zdaniem – systemie handlu uprawnieniami do emisji CO2;
  • zamykaniu kopalń przez PiS;
  • usłużności Morawieckiego wobec Unii Europejskiej;
  • tym, iż nie wszyscy zmieszczą się do komunikacji publicznej;
  • obronie aut spalinowych i kolejkach do ładowania elektryków;
  • tym, iż podatki powinny być niższe;
  • Lewica to ignoranci, PO to neofici w tematyce migracyjnej, PiS hipokryci, Trzecia Droga nie wie, co mówić – tylko Konfederacja ma pomysł na migracje, który nie jest „rasistowski”, tylko realny;
  • tym, iż Konfederacja się nie sprzeda;
  • przewietrzeniu instytucji publicznych.

Jako ostatni na scenie pojawił się Sławomir Mentzen, który przyleciał do Krakowa helikopterem. Pochwalił się, iż tak dotarł do pięciu miast. „Mówią, iż to drogo? 10 spotkań, 10 miast, między tym trasa helikopterem. Ale to wciąż tańsze niż jeden piknik 800 plus”- mówił Mentzen.

Zapowiedział, iż nie chce już „tłumaczyć się za Korwina”, choć „robi to od lat”.

„Robią z nas świrów, degeneratów, żeby ludzie nie chcieli na nas głosować. Ale ludzie chcą głosować” – mówił Mentzen, zapowiadając, iż Konfederacja będzie miała „dwucyfrowy wynik” (ostatnie sondaże przewidują jednak poparcie rzędu ok. 8 proc.). Oskarżał również KO o kradzież pomysłów z programu wyborczego Konfederacji. Przykład? Podniesienie kwoty wolnej od podatku. „Jak mówiłem to ja, to nie było na to pieniędzy. Jak mówi to Tusk, to nagle jest interesujące rozwiązanie” – żalił się.

Po długim przemówieniu, wygłoszonym z wyświetlonym za plecami hasłem „Dom, grill, trawa, dwa samochody i wakacje dla wszystkich Polaka”, zapowiedział: „Osuszymy to bagno”.

A potem zachęcił: „Teraz przestańcie zajmować się polityką. Idźcie na piwo”.


Źródło

Idź do oryginalnego materiału