W piątek 30 stycznia Departament Sprawiedliwości USA opublikował ostatnią transzę akt dotyczących Jeffreya Epsteina, która obejmuje 99 proc. wszystkich materiałów związanych ze sprawą. Ujawniono ponad trzy miliony stron dokumentów, a także około dwóch tysięcy nagrań i 180 tysięcy zdjęć. W materiałach pojawia się polski wątek - korespondencja z lat 2014-2015 między Epsteinem a modelką Marianą Idźkowską. Polka miała wówczas 28-29 lat. Jak wskazuje korespondent Polskiego Radia w Białym Domu Marek Wałkuski, "fakt, iż nazwisko Polki nie zostało ukryte, sugeruje, iż rząd USA nie uznał jej za ofiarę Epsteina". "Dokumenty nie wskazują też na jakiekolwiek niewłaściwe działania Idźkowskiej" - podkreśla.
REKLAMA
Polski wątek w aktach Epsteina
Jeffrey Epstein i Mariana Idźkowska wymienili między sobą dziesiątki e-maili. Z dokumentów wynika, iż często rozmawiali też poprzez Skype'a. Polska modelka podróżowała do Nowego Jorku na koszt Epsteina i najwyraźniej odwiedzała jego prywatną wyspę na Karaibach. "Właśnie wróciłam na wyspę. Miałam wspaniały dzień" - pisała do Epsteina, dodając, iż wraz z dziewczynami miały takie atrakcje jak skoki spadochronowe i nurkowanie. "Szkoda, iż cię tu nie było i nie mogłeś brać w tym udziału" - dodała. W jednym z e-maili z lipca 2014 roku Epstein instruował managera swojej posiadłości w Palm Beach Janusza Banasiaka, aby zajął się nią w wypadku spóźnienia na samolot na wyspę St. Thomas i następnego dnia rano przywiózł ją na lotnisko.
Zobacz wideo Republikanie w rozsypce. Putin, Epstein, Mamdani
Ujawnione mejle Jeffreya Epsteina i Mariany Idźkowskiej
Z ujawnionych przez amerykański Departament Sprawiedliwości dokumentów wynika, iż relacja Epsteina z polską modelką miała osobisty charakter. W jednym z e-maili Idźkowska pisze, iż Epstein jej się przyśnił. "Czy byłem nagi?" - zapytał biznesman. Polka odpowiedziała, iż był ubrany, ale wyglądał inaczej. Rozmowy dotyczyły także edukacji, jaką powinna podjąć oraz wyników testów z angielskiego TOEFL. Jeden z e-maili zawiera zdjęcie kobiety z Billem Gatesem. Na fotografii twarz została jednak ukryta przez śledczych i nie jest jasne czy to Idźkowska, czy inna osoba.
Wątek katastrofy smoleńskiej
Nazwisko Mariany Idźkowskiej pojawiło się wcześniej w korespondencji z archiwum Jeffreya Epsteina ujawnionej przez Kongres USA w kwietniu. Wśród dokumentów znalazł się e-mail z 12 kwietnia 2014 roku dotyczący katastrofy w Smoleńsku. Epstein wysłał do polskiej modelki artykuł podważający teorie spiskowe w tej sprawie. Polskiemu Radiu nie udało się nawiązać kontaktu z Idźkowską, a pozostawione na jej kontach w mediach społecznościowych pytania o okoliczności i kontekst wiadomości od Epsteina pozostały bez odpowiedzi. Konto modelki na Instagramie już nie istnieje.
Czytaj także: "'Rosyjskie dziewczyny' i Bill Gates w aktach Epsteina. Rzecznik miliardera komentuje".
Źródła: IAR, Marekwalkuski (X)

23 godzin temu