W 2017 roku Donald Trump po szeregu ataków i kpin z jego osoby, jakie padły ze sceny Dolby Theatre, orzekł, że zbytnie zainteresowanie sprawami politycznymi odebrało blask Oscarom. Sugestia nadeszła zatem z samej góry, a Amerykańska Akademia Filmowa ją zrozumiała. Nie zaprosiła jako gospodarza uroczystości świetnego showmana Jimmy’ego Kamela, zagorzałego krytyka Trumpa, pomna opinii prezydenta: Czy kiedykolwiek był gorszy prowadzący na Oscarach? Wybrano Conana O’Briena. – To cudowna osoba. Jest humanistą. Jest apolityczny – tłumaczył dyrektor generalny Akademii Bill Kramer. Na pytanie, czy chce, aby program był wolny od polityki, odpowiedział bez wahania: – Oczywiście. Apolityczność Oscarów poparło wielu Amerykanów.
- Strona główna
- Polityka światowa
- Oscary 2025. Gwiazdy przemilczały temat Ukrainy i Trumpa
Powiązane
Dzień sądu dla Marine Le Pen. Ważą się jej polityczne losy
1 godzina temu
Kryptowaluty, czerwone kartki i problem korupcji Trumpa
1 godzina temu
Polecane
Groził ojcu nożem. Jest w rękach policji
34 minut temu

1 rok temu





![Warmińsko-mazurskie. CBŚP uderzyło w grupę wyłudzającą odszkodowania komunikacyjne [ZDJĘCIA, WIDEO]](https://static.olsztyn.com.pl/static/articles_photos/47/47438/89e7c31f36e5e557f5d285fc1aa33346.jpg)



