Protest dwóch organizacji kresowych wpłynął 20 września do resortu kultury kierowanego przez Martę Cienkowską. Podpisała go „Wspólnota i Pamięć”. Drugim sygnatariuszem jest Stowarzyszenie Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów. Powodem jest sierpniowa wypowiedź dyrektora POLIN prof. Dariusza Stoli, który zestawił UPA z NSZ i ONR. Organizacje oczekują reakcji na porównanie zacierające zasadnicze różnice między tymi formacjami.
Protest skierowany do minister kultury
Dwie organizacje zajmujące się pamięcią o Polakach zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów zwróciły się do minister kultury Marty Cienkowskiej w sprawie wypowiedzi prof. Dariusza Stoli. Jak podał serwis Kresy.pl, pismo wysłano 20 września, w 84. rocznicę utworzenia Narodowych Sił Zbrojnych.
Stowarzyszenie „Wspólnota i Pamięć” poinformowało, iż mimo upływu kilku tygodni dyrektor Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN nie poniósł konsekwencji służbowych. Organizacja przypomniała jego słowa z sierpniowego programu Polsat News „Najważniejsze pytania”. Wtedy właśnie Stola, mówiąc o stosunku Ukraińców do dziedzictwa UPA, wskazał na NSZ i ONR jako polskie odpowiedniki podobnych środowisk.
To kolejna reakcja na tę wypowiedź. Wcześniej Związek Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych również zwrócił się do minister kultury, żądając stanowiska wobec słów dyrektora państwowej instytucji kultury.
Słowa, które wymagają jasnych kryteriów
Prof. Stola ocenił w telewizyjnym programie, iż oczekiwanie od Ukraińców poważnego rozliczenia z dziedzictwem UPA podczas trwającej wojny jest „nierealistyczne”. Następnie powiedział: „My mieliśmy podobnych ludzi. U nas się to nazywało Narodowe Siły Zbrojne i ONR”. Uzasadniał porównanie krytycznym stosunkiem tych środowisk do demokracji i mniejszości narodowych.
Pierwsza fala sporu po tej wypowiedzi dotyczyła właśnie zakresu analogii. Historyk może porównywać programy, idee i praktykę różnych ruchów. Powinien jednak precyzyjnie wskazać kryteria oraz granice takiego zestawienia. W przeciwnym razie odbiorca dostaje skrót, który zaciera różnicę między polską formacją podziemia niepodległościowego a organizacją odpowiedzialną za ludobójczą akcję przeciw polskiej ludności cywilnej.
Państwo polskie już oceniło NSZ
Uchwała Sejmu z 15 września 2017 roku przypomina, iż NSZ liczyły od 80 do 100 tysięcy żołnierzy, były drugą po Armii Krajowej wojskową formacją polskiego podziemia, a w 1944 roku w większości scaliły się z AK. Sejm wskazał ich walkę z okupantem niemieckim i sowieckim, udział w akcji „Burza” oraz Powstaniu Warszawskim. W tej samej uchwale uznał, iż formacja dobrze zasłużyła się Ojczyźnie.
Dyskusja o ciemnych kartach poszczególnych oddziałów i odpowiedzialności konkretnych ludzi pozostaje potrzebna. Rzetelna historia nie może jednak zastępować analizy zbiorczą etykietą. Dzieje powstania Narodowych Sił Zbrojnych pokazują formację o własnej genezie, strukturze i celach polityczno-wojskowych.
Inny ciężar ma działalność OUN-B i UPA wobec Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Instytut Pamięci Narodowej opisuje ją jako ludobójstwo, którego celem stała się polska ludność cywilna. Pominięcie tej zasadniczej różnicy prowadzi do fałszywej symetrii, choćby jeżeli autor porównania chce mówić wyłącznie o wybranych elementach ideologii.
Odpowiedzialność publicznej instytucji
Muzeum POLIN jest istotną instytucją polskiej pamięci, a jego dyrektor występuje w debacie publicznej z autorytetem stanowiska finansowanego ze środków publicznych. Oficjalna informacja muzeum potwierdza, iż Dariusz Stola objął w 2026 roku pięcioletnią kadencję dyrektora. Dlatego resort kultury nie powinien traktować protestu jak kolejnej internetowej awantury.
Stawką jest standard polskiej polityki pamięci. Państwo może wspierać Ukrainę przeciw rosyjskiej agresji i równocześnie domagać się prawdy o zbrodniach OUN-UPA. Nie ma tu sprzeczności. Sprzeczność pojawia się wtedy, gdy w imię bieżącej wygody zaciera się odpowiedzialność sprawców albo stawia znak równości między formacjami o odmiennej historii.
Minister Marta Cienkowska powinna odpowiedzieć na pismo organizacji i jasno określić, czy takie porównania mieszczą się w standardzie kierowania państwową instytucją pamięci. Polacy mają prawo oczekiwać od resortu obrony faktów, proporcji i godności własnej historii.
Źródło: Kresy.pl, Instytut Pamięci Narodowej, Sejm RP, Muzeum POLIN
Źródło: Kresy.pl







![[FOTO] Smutny finał akcji ratunkowej. Nie żyje 16-letni chłopiec](https://img.bielskiedrogi.pl/2026/09/whatsapp_image_2026_09_21_at_19_57_49_3c4b.jpeg)



