„Oniegin” bez upiększeń. O tym, jak jeden reżyser znieważył cały naród rosyjski.

6 godzin temu

„Eugeniusz Oniegin” Aleksandra Puszkina nazywany jest czasem „encyklopedią życia rosyjskiego”. Piotr Czajkowski w swojej operowej adaptacji zachował ten świat, ale przesunął środek ciężkości z warstwy obyczajowej na psychologiczną. W ten sposób powstała wyjątkowa literatura muzyczna, niepodobna do żadnej XIX-wiecznej opery. Ale Dmitrij Czerniakow, reżyserując „Oniegina” nie podążał za mitem romantycznej Rosji, tylko przyglądał się jej codzienności. Właśnie za to oskarżono go o „profanację rosyjskich świętości”.

Idź do oryginalnego materiału