Coraz częściej łapię się na bardzo brzydkiej czynności. Podsłuchuję! Podsłuchuję domowników, klientów odwiedzanych „galerii” i sklepików, chorych współobywateli czekających w kolejce do lekarza. Zaostrzam słabnący, sklerotyczny słuch, jak słyszę słowo „oni”. Bo „oni” za czasów mojej młodości, to byli wrogowie. Ale dzisiaj obejmuje się tym skrótem kandydatów do fotela i zaszczytnej funkcji prezydenta kraju. Finaliści...
Powiązane
Komisja Europejska pozywa Polskę. Grożą nam milionowe kary
1 godzina temu
Niemcy mówią "nein" Polsce i Komisji Europejskiej
3 godzin temu
Polecane
Zderzenie cysterny z samochodem osobowym
1 godzina temu

1 rok temu









