Około 200 opolskich firm miało skorzystać na SAFE. „Wstyd i hańba!”

3 godzin temu

Weto dla programu SAFE prezydent Karol Nawrocki obwieścił w czwartek 12 marca. Stało się to w blisko dwa tygodnie po tym, jak na jego biurko trafiła ustawa, na mocy której Polska mogłaby sięgnąć po około 180 miliardów złotych unijnej pożyczki na zbrojenia.

Pałac Prezydencki długo zwlekał z decyzją w sprawie programu. W kuluarach słychać, iż powodem było poszukiwanie pretekstu do tego, aby weto dla SAFE miało uzasadnienie. I to uzasadnienie pojawiło się w postaci zapowiedzi „Polskiego SAFE zero procent”.

Adam Glapiński, prezes Narodowego Banku Polskiego z nadania PiS, przekonuje, iż bank jest w stanie sfinansować zakupy dla wojskowych za 180 miliardów złotych bez zadłużania się w UE. Pieniądze mają pochodzić z zysku NBP, choć ten od 2022 roku notuje straty na 17-21 mld zł rocznie. Pomóc z zakupach mają rezerwy złota zgromadzone przez NBP.

Karol Nawrocki ogłaszając weto dla programu SAFE tłumaczył, iż pożyczka ta byłaby dużym obciążeniem dla kilku pokoleń Polaków. Prezydent RP przekonywał, iż w ten sposób dba o suwerenność Polski. Mówił, iż unijna pożyczka obarczona jest mechanizmami, które ową suwerenność mają ograniczać.

Weto dla SAFE. Krzysztof Gawkowski: Nie skorzysta 199 opolskich firm

Temat zawetowania ustawy, która otwierała drogę do sięgnięcia po pieniądze z programu SAFE, pojawił się w dyskusji podczas piątkowych obrad Sejmu, podczas których odbył się też wybór nowych sędziów do Trybunału Konstytucyjnego.

Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski z Nowej Lewicy ocenił, iż weto wobec SAFE to „strzał w plecy polskiej gospodarki i polskiego przemysłu zbrojeniowego”. Skierował te słowa w stronę Zbigniewa Boguckiego, szefa Kancelarii Prezydenta RP obecnego w sali obrad Sejmu.

– Zbudowaliśmy instrument finansowy, który miał dawać poczucie odpowiedzialności za polską armię – mówił Krzysztof Gawkowski. – To weto uderzy nie tylko w przemysł i żołnierzy, nie tylko w rodziny i w Polskę. Ono uderzy również w bezpieczeństwo i to wszystko, co wydawało się możliwe do zrobienia w przyszłości.

Wicepremier wskazał, iż z zamówień realizowanych w ramach programu SAFE z powodu prezydenckiego weta nie skorzystają tysiące firm powiązanych z branżą zbrojeniową. Wyliczył, ile ich jest w poszczególnych województwach:

  • Mazowieckie – 2754,
  • Śląskie – 1647 firm,
  • Małopolskie – 926,
  • Kujawsko-pomorskie – 899,
  • Pomorskie – 855,
  • Dolnośląskie – 878,
  • Podkarpackie – 764,
  • Łódzkie – 487,
  • Wielkopolskie – 438,
  • Świętokrzyskie – 437,
  • Podlaskie – 431,
  • Zachodniopomorskie – 227,
  • Lubuskie – 245,
  • Lubelskie – 200,
  • Opolskie – 199,
  • Warmińsko-mazurskie – 121.

– Wstyd i hańba! – powiedział wicepremier stwierdzając, iż prezydent wyrzucił do kosza tysiące szans na rozbudowę polskiej gospodarki.

Nawet 1,5 miliarda złotych dla firm z woj. opolskiego

Tych 199 opolskich firm, które nie skorzystają z unijnego programu SAFE ze względu na to, iż Karol Nawrocki zapowiedział weto, mogą dostarczać dla komponenty dla innych podmiotów z branży zbrojeniowej.

Jak podało Polskie Radio, szacunkowo do firm z woj. opolskiego miało trafić od 1 do 1,5 miliarda złotych.

Istnieje jednak szansa na to, iż te pieniądze mimo wszystko trafią do opolskich firm. Premier Donald Tusk poinformował, iż na nadzwyczajnym posiedzeniu w piątek 13 marca rząd uchwałę, która upoważnia Ministra Obrony Narodowej oraz Ministra Finansów i Gospodarki do podpisania umowy dotyczącej SAFE i zrealizowania programu Polska Zbrojna.

Z pomocą tego programu nie będzie jednak można sięgnąć po pieniądze, które w ramach zawetowanej pożyczki miały też trafić do Policji (3,3 mld zł) czy Straży Granicznej (3,2 mld zł).

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Idź do oryginalnego materiału