Trwa burza po "wyczynie" Ukraińca, który sportowym samochodem, wbrew zakazom, wjechał nad Morskie Oko. Mężczyzna otrzymał jedynie 100 złotych mandatu, choć taryfikator za takie wykroczenie przewiduje karę do 5 tys. zł. Od razu pojawiły się głosy oburzenia wysokością nałożonej kary. Rzecznik zakopiańskiej policji asp. sztab. Roman Wieczorek wyjaśnił w rozmowie z WP, dlaczego mandat był tak niski.