Oj, to się w PiS nie spodoba! Sikorski krytykuje Trumpa, OTO co mu wypomniał. „Ja nie mam portretu Putina”

3 dni temu
W Pałacu Prezydenckim i przy Nowogrodzkiej chyba aż trzęsą się ze złości po tym, co powiedział Radosław Sikorski podczas konferencji w Monachium. Padły bowiem dość krytyczne słowa pod adresem Donalda Trumpa. Konferencja w Monachium W sobotę Radosław Sikorski wziął udział w panelu dyskusyjnym na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, którego tematem były relacje transatlantyckie. W dyskusji padło pytanie: „czy Zachód wciąż istnieje”. Sikorski odpowiedział twierdząco, ale przyznał, iż między USA a Europą zawsze istniały różnice. – W Europie, z ważnych powodów historycznych, na przykład w Polsce, opowiadanie się za faszyzmem i komunizmem jest zabronione z bardzo ważnych powodów historycznych. Wierzymy w wolność słowa z odpowiedzialnością. A to, co wydarzyło się tutaj rok temu, polegało na tym, iż wiceprezydent Stanów Zjednoczonych powiedział nam, iż nasza koncepcja wolności słowa to cenzura, a ja po prostu tego nie akceptuję – mówił Sikorski. – I tak trudność, z którą się teraz zmagamy, polega na tym, iż jedna strona Atlantyku próbuje narzucić swoje wartości drugiej stronie i to jest niedopuszczalne – dodał stanowczo. Później Sikorski powiedział kilka mocnych słów pod adresem administracji Donalda Trumpa. Wicepremier zarzucił, iż złamała ona niepisaną zasadę o wzajemnym nieingerowaniu w proces polityczny wewnątrz zachodnich demokracji. Jako przykład podał fakt, iż Trump otwarcie
Idź do oryginalnego materiału