Ogrzewanie w tym roku droższe choćby o około 3 tys. zł. Ogromne podwyżki dwóch źródeł ciepła. Sprawdzamy kwoty

2 godzin temu

Nie ma znaczenia, czy mieszkasz w warszawskim bloku podłączonym do miejskiej sieci, czy w domu z własnym kotłem – ten sezon grzewczy praktycznie każdemu każe sięgnąć głębiej do kieszeni. Skala podwyżki drastycznie różni się jednak w zależności od źródła ciepła, a najdotkliwiej odczują ją akurat osoby ogrzewające dom pelletem.

Fot. Shutterstock

Pellet zdrożał najbardziej – aż o 52 procent

Według najnowszego raportu Polskiego Alarmu Smogowego, opartego na monitoringu cen w 32 składach opału w całym kraju na początku września, roczny koszt ogrzewania pelletem modelowego domu o powierzchni 150 metrów kwadratowych wynosi w tej chwili 12 852 złote. To o 52 procent więcej niż rok wcześniej – najbardziej gwałtowny wzrost spośród wszystkich analizowanych źródeł ciepła. Jeszcze w kwietniu tego roku ten sam raport szacował roczny koszt ogrzewania pelletem na 10 374 złote, co pokazuje, iż drożenie przyspieszyło właśnie w ostatnich miesiącach przed sezonem.

W warszawskich blokach podwyżka wynosi 3,1 procent

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja mieszkańców bloków korzystających z ciepła systemowego. Z analizy porównującej taryfy obowiązujące jesienią 2026 roku z tymi sprzed roku wynika, iż dla najpopularniejszej konfiguracji mieszkaniowej obsługiwanej przez węzeł Veolii Energii Warszawa podwyżka rok do roku wynosi 3,1 procent. To wynik wyraźnie umiarkowany na tle reszty kraju – w niektórych miastach, gdzie lokalne ciepłownie musiały jednorazowo nadrobić skutki wygaszenia rządowych tarcz osłonowych, wzrosty taryf sięgały w skrajnych przypadkach choćby kilkudziesięciu procent rok do roku. Warto pamiętać, iż sama taryfa operatora to nie wszystko – ostateczną wysokość zaliczki na ogrzewanie ustala spółdzielnia lub wspólnota, biorąc pod uwagę też zamówioną moc cieplną budynku i przyjęte zasady rozliczeń, więc realna podwyżka na indywidualnym zawiadomieniu może się różnić od tej ogólnej stawki.

Gaz w domach jednorodzinnych pozostaje względnie stabilny

Właściciele domów ogrzewanych gazem mogą odetchnąć nieco spokojniej niż użytkownicy pelletu. Według tego samego raportu Polskiego Alarmu Smogowego roczny koszt ogrzewania gazem modelowego domu 150 metrów kwadratowych wynosi w tej chwili 8676 złotych – to choćby nieznacznie mniej niż w kwietniu, gdy szacunek wynosił 8810 złotych. Różnica względem pelletu jest już dziś ogromna – ponad 4 tysiące złotych rocznie na korzyść gazu, mimo iż jeszcze kilka lat temu to właśnie gaz bywał wskazywany jako droższa alternatywa dla tradycyjnych paliw stałych.

Węgiel drożeje z tygodnia na tydzień

Rynek węgla przed tegorocznym sezonem robi się wyraźnie nerwowy. Jeszcze pod koniec sierpnia w oficjalnym sklepie Polskiej Grupy Górniczej można było znaleźć część popularnych sortymentów za około 1135 złotych za tonę – we wrześniu te same rodzaje węgla kosztują już 1300-1329 złotych za tonę, a w przypadku opakowań typu big-bag cena sięga choćby 1500 złotych. W prywatnych składach opału ceny dla klientów indywidualnych mieszczą się dziś w przedziale od około 1600 do ponad 2000 złotych za tonę, zależnie od sortymentu i miejsca zakupu – najtrudniej dostępne pozostają grube frakcje, orzech i kostka, wykorzystywane w tradycyjnych piecach zasypowych.

Źródło ciepła Kierunek zmiany Skala podwyżki
Pellet (dom 150 m²) w górę +52% rok do roku
Ciepło systemowe w Warszawie (blok) w górę +3,1% rok do roku
Gaz (dom 150 m²) stabilnie ok. -1,5% od kwietnia do września 2026
Węgiel (skład opału) w górę ceny rosną z tygodnia na tydzień
Pompa ciepła (dom 150 m²) najniższy koszt 4700-7189 zł rocznie

Pompa ciepła zostaje najtańszą opcją niezależnie od sezonu

Na tle wszystkich porównywanych źródeł ciepła najtaniej w eksploatacji wciąż wypada pompa ciepła – w zależności od typu urządzenia i rodzaju instalacji roczny koszt ogrzewania tego samego modelowego domu wynosi od 4700 do 7189 złotych, czyli choćby o kilka tysięcy mniej niż przy ogrzewaniu gazem. Trzeba jednak pamiętać, iż to porównanie wyłącznie kosztów bieżącej eksploatacji, a nie całkowitego kosztu posiadania systemu – sam zakup i montaż pompy ciepła pozostaje inwestycją rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych, której nie da się rozłożyć na jeden sezon grzewczy.

Idź do oryginalnego materiału