Odwet za referendum? Radni mówią o zemście, burmistrz o manipulacji

5 godzin temu

Sprawę nagłośnił radny powiatu radomskiego Filip Chrzanowski. Twierdzi on, iż burmistrz Jedlni-Letniska Rafał Kornat złożył zawiadomienie do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, informując w nim o rzekomych samowolach budowlanych i wnioskując o kontrole na posesjach osób, które uznaje za sobie nieprzychylne.

Składane są doniesienia do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, iż u dziewięciu osób z komitetu byłego burmistrza, u mojego ojca, a de facto u mnie, bo ja jestem współwłaścicielem tej posesji, występują jakieś nieprawidłowości. Co jest wspólnym mianownikiem tego wszystkiego? Wspólnym mianownikiem jest po prostu nieprzychylność wobec burmistrza – mówi radny.

"To manipulacja"

Burmistrz zaprzecza oskarżeniom. W odpowiedzi na zarzuty radnych stwierdził, iż sugestie, jakoby zawiadomienie do nadzoru budowlanego miało być odwetem, są manipulacją.

Chciałbym powiedzieć, że pan Chrzanowski jest niepoważnym człowiekiem i ta próba manipulacji faktami z jego strony jest oczywista – dodaje burmistrz.

Radni otrzymują wezwania na policję

Część radnych gminy Jedlnia-Letnisko otrzymała wezwania na policję. Wśród nich znalazł się radny Konrad Wiśniewski.

Pan burmistrz złożył zawiadomienie, iż piszę zbyt dużą liczbę interpelacji, co torpeduje jego działania w urzędzie. Jak przedstawiła mi to pani na policji, efekt mojego działania jest taki, iż burmistrz musi później publikować te interpelacje na stronie urzędu, a to stawia go w złym świetle – mówi radny.

O całej sytuacji poinformowany został wojewoda mazowiecki, do którego trafiło zgłoszenie dotyczące działań burmistrza.

Próba odwołania burmistrza Jedlni-Letniska

W czerwcu 2026 roku rada miasta nie udzieliła burmistrzowi Rafałowi Kornatowi ani absolutorium, ani wotum zaufania. O możliwości przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania burmistrza Kornata informowaliśmy już w maju 2025 roku. Mieszkańcy gminy, którzy chcieli odwołać włodarza, zarzucali mu m.in. niewywiązywanie się z obietnic wyborczych i wstrzymywanie nowych inwestycji. Ostatecznie komisarz wyborczy w Radomiu odrzucił wniosek mieszkańców w sprawie referendum. Podpisało się pod nim ponad tysiąc osób, ale – jak się okazało – nie wszystkie podpisy były prawidłowe. Nieprawidłowości, dotyczące m.in. błędnie podanego adresu czy numeru PESEL, dotyczyły ponad 170 podpisów.

Idź do oryginalnego materiału