Odpowiedź na represje: Białoruscy hakerzy odsłaniają tajemnice KGB

2 tygodni temu

Białoruska grupa hakerska Cyber-Partyzanci twierdzi, iż włamała się do sieci białoruskiego KGB, uzyskując dostęp do danych osobowych ponad 8600 pracowników tej służby. Incydent ten rzuca światło na rosnącą rolę cyberataków jako formy protestu i walki z represjami politycznymi.

Białoruś od dłuższego czasu boryka się z wewnętrznymi napięciami, które nasiliły się po wyborach prezydenckich w 2020 roku, powszechnie krytykowanych przez międzynarodową społeczność i opozycję krajową. W odpowiedzi na masowe protesty, rząd Aleksandra Łukaszenki przystąpił do brutalnych represji, co spotkało się z międzynarodowym potępieniem i sankcjami.

Według Yuliany Shametavets, koordynatorki Cyber-Partyzantów, ostatni atak jest odpowiedzią na oskarżenia szefa KGB, Ivana Tertela, który zarzucił grupie planowanie sabotażu, w tym ataków na infrastrukturę krytyczną. Cyber-Partyzanci, poprzez swoje działania, chcą ujawnić i przeciwstawić się temu, co określają jako “represyjne działania” białoruskich służb specjalnych.

Ataki cybernetyczne, jak te przeprowadzane przez Cyber-Partyzantów, mają również swoje implikacje biznesowe. Infiltracja największej białoruskiej fabryki nawozów Grodno Azot podkreśla, iż cyberprzestrzeń stała się areną walki o zmiany polityczne, co wpływa na stabilność operacyjną przedsiębiorstw i gospodarki narodowej. W świetle tych działań, firmy na Białorusi mogą odczuwać jeszcze większą niepewność, co z kolei wpłynie na ich zdolność do przyciągania inwestycji zagranicznych oraz na ogólną ocenę ryzyka biznesowego w kraju.

Idź do oryginalnego materiału