Odpadów jest tak dużo, iż nie mieszczą się w altanach – taki problem mają mieszkańcy gminy Lesznowola. Jak podkreślają, kontenery są przeładowane i nikt nie odbiera śmieci.
– W zasadzie przez półtora miesiąca do frakcji szkła czy plastików tak naprawdę nikt nie zajrzał. Śmietniki były przewalone, tych śmieci było na tyle w obu altanach posiadanych przez osiedle dużo, iż ciężko było mówić o jakiejkolwiek segregacji, co nam zarzucano jako jeden z argumentów, dlaczego te odpady nie są od nas odbierane – mówi administrator osiedla Miód Malina w Nowej Woli Michał Nowak.
Nowak wyjaśnia, iż od czasu zmiany odbiorcy śmieci osiedla są traktowane jak zabudowa jedno-, a nie wielorodzinna, dlatego odbiory są wykonywane rzadziej.
– Po naszych interwencjach te śmieci zaczęły być odbierane i dostaliśmy deklarację, iż będą odbierane jak dla zabudowy wielorodzinnej, bo tutaj jest problem – dodaje.
Władze gminy wyjaśniają, iż trwa ponowne klasyfikowanie osiedli oraz domów, co ma rozwiązać problem.
– Na początku mamy tylko taką standardową, formalną klasyfikację. W miarę jednak doniesień mieszkańców oraz operatora, który odbiera te odpady, zamieniamy to na harmonogram na zabudowę wielorodzinną, więc mam nadzieję, iż systematycznie te problemy będą rozwiązywane – mówi zastępca wójta gminy Lesznowola Marcin Szost.
Szost dodaje, iż harmonogram i częstotliwość odbiorów również zostaną dostosowane do obecnych potrzeb oraz stanu i wielkości altan śmietnikowych.

2 godzin temu












