Przed pierwszym posiedzeniem Rady Pokoju zaplanowanym na 19 lutego w Stanach Zjednoczonych kolejne państwa odmawiają udziału. W czwartek dołączyła do nich Rosja. - Sypie się pomysł Donalda Trumpa, ale można było się tego spodziewać. To bardzo poważna sprawa, by ogłaszać powołanie nowej instytucji z zaskoczenia - komentuje dla Wirtualnej Polski dr Tomasz Teluk, prezes Instytutu Globalizacji.