Pałac Prezydencki długo milczał w sprawie skandalicznych słów Donalda Trumpa, ale wreszcie Marcin Przydacz wystukał komunikat. Myślicie, iż skrytykowano Trumpa? Mylicie się. Skandaliczne słowa Trumpa – Nigdy ich nie potrzebowaliśmy. Nigdy naprawdę o nic ich nie prosiliśmy. Wiesz, powiedzą, iż wysłali wojska do Afganistanu lub tam i tam, i tak było. Ale trzymali się trochę z tyłu, z dala od linii frontu – powiedział Donald Trump w rozmowie z Fox News. To skandaliczna wypowiedź, umniejszająca sojuszniczym wojskom i żołnierzom, którzy ginęli, pomagając Amerykanom. Podczas misji w Afganistanie życie straciło 44 Polaków, ponad 450 Brytyjczyków, ponad 150 Kanadyjczyków i setki żołnierzy z innych państw NATO. Żałosne słowa Trumpa są więc obrazą dla ich pamięci. Wypowiedź prezydenta USA wywołała burzę. Generał Roman Polko, który sam służył w Afganistanie, powiedział, iż Trump „przekroczył czerwoną linię”. – To jest niestety czysty cynizm. To jest cynizm takiego tchórza, który sam na pierwszej linii nie był. Pod tym względem przypomina Putina, który też prowadzi wojny, ale nigdy sam choćby nie zbliżył się do linii frontu – ostro podsumował żałosną wypowiedź Trumpa generał. Z kolei Donald Tusk wspominał polskich żołnierzy, którzy zginęli w Afganistanie. – 22 grudnia 2011 roku w afgańskim Ghazni uczestniczyłem jako premier Polski w pożegnaniu pięciu poległych