Odbieranie Orderu Orła Białego

niepoprawni.pl 4 godzin temu

Polska i Ukraina są najbliższymi sąsiadami, „sąsiadami zbyt bliskimi”, jak powiada Józef Orzeł. Polacy i Ukraińcy żyją, przynajmniej w dużej części „wspólnego” obszaru i w długim przedziale czasowym, na jednej ziemi.

Dlatego walczą o tę ziemię. Lub może należałoby powiedzieć „walczyli”, bo w chwili bieżącej nie toczy się zbrojna walka między naszymi narodami i nie chcielibyśmy, żeby się kiedykolwiek w przyszłości toczyła. Nie chciałaby tego większość Polaków i wydaje się, iż większość Ukraińców też by tego nie chciała.

Państwo ukraińskie toczy w tej chwili monumentalną wojnę obronną z Rosją, atomowym mocarstwem. Tu chodzi nie tylko o to, jaka będzie Ukraina, czy czyja będzie Ukraina, ale czy Ukraina w ogóle będzie. W wypadku zwycięstwa Rosji nie będzie żadnej Ukrainy, a tylko jedna wielka Rosja na polskiej granicy. To rozumieją Ukraińcy a także większość normalnych Polaków.

Dlatego myślimy, iż Ukraina, chcąc czy nie chcąc, toczy wojnę w obronie Polski, też w obronie Europy, która o tym nie chce wiedzieć. O tym Ukraińcy mówią, a niektórym Polakom wydaje się, iż to arogancja, a nie stwierdzenie faktu.

W takiej sytuacji, w obliczu trzeciej wojny światowej, duża część Polaków nagle powraca myślą do jednej tylko zbrodni z okresu II wojny światowej – do rzezi wołyńskiej. Polacy nie zajmują się w tej chwili potwornymi zbrodniami państwa niemieckiego, które tę wojnę zaczęło, nie zajmują się potwornymi zbrodniami państwa rosyjskiego (ZSRR), które zaczęło tę wojnę razem z Niemcami napadając na Polskę, a w tej chwili napadło na Ukrainę. Nie. Mówią wyłącznie o zbrodni popełnionej nie przez państwo (bo państwa ukraińskiego wtedy nie było), nie przez wojsko (bo UPA była tylko formacją zbrojną jednej partii), a przez cywilów inspirowanych przez narodowo-socjalistyczną „ideologię” OUN.

Odpowiedzialnością za tę zbrodnię Polacy obciążają współczesny naród ukraiński i współczesne (istniejące od 1991 roku) państwo ukraińskie, a to na podstawie faktów używania przez to państwo i ten naród nacjonalistycznej symboliki OUN-UPA. Nie biorą przy tym pod uwagę celu stosowania tej symboliki. Ona jest używana do podtrzymywania patriotyzmu Ukraińców w wojnie z Rosją. Ukraińska Powstańcza Armia jest ukazywana jako siła walcząca z Rosją.

Na takie stwierdzenie „narodowcy” polscy odpowiadają „a dlaczego nie wybiorą sobie na bohatera Petlury, Sahajdacznego, Wyhowskiego?!”. Nie wiemy dokładnie, dlaczego. Albo raczej wiemy, ale jest to temat zbyt obszerny, by go tu pobieżnie traktować. Chodzi o to, iż są to sprawy wewnętrzne narodu i państwa ukraińskiego.

Wybieranie symboli, nadawanie nazw, wręczanie sztandarów i odznaczeń to sprawy wewnętrzne państwa ukraińskiego. Nie chcemy, żeby ktokolwiek mówił nam Polakom, kogo w naszej historii możemy szczególnie cenić, a o kim w ogóle nie wspominać. Możemy o tym dyskutować między sobą, ale nie dopuścimy, żeby np. Niemcy nam zakazywali stawiać pomniki Kazimierzowi Jagiellończykowi czy „Hubalowi”.

Duże środowiska Polaków dały się wciągnąć w dyskusję o sprawie, która w Ukrainie nie istnieje. Tematu dyskusji (i czynów) narodu nie da się łatwo i gwałtownie zmienić. Gorzej, iż do dyskusji (i czynów) włączył się prezydent, głowa państwa. Z jego wystąpienia cieszy się tylko cała polska targowica od komunistów poprzez endeków po skrajnych „narodowców”.

Jeżeli Nawrocki „odbierze” Order Orła Białego, Ukraina tego nie zauważy. Zauważy tylko antyukraińską histerię w Polsce.

Idź do oryginalnego materiału