Od Ukrainy po… wafelka. Nietypowy finał spotkania Tuska z premier Islandii

7 godzin temu

W środę do Warszawy przyjechała premier Islandii, która odbyła rozmowę z Donaldem Tuskiem. Jednym z kluczowych tematów spotkania była trwająca wojna w Ukrainie. Szef polskiego rządu podkreślił, iż Polska i Islandia prezentują takie samo stanowisko w sprawie wsparcia dla Kijowa. Zaznaczył, iż oba kraje uważają, iż przyszłość Europy zależy od osiągnięcia sprawiedliwego pokoju, zachowania niepodległości Ukrainy oraz zakończenia rosyjskiej agresji.

Szef polskiego rządu poinformował, iż w rozmowie z premier Islandii poruszono także kwestie związane z sytuacją w Europie w kontekście planowanego na Islandii referendum dotyczącego ewentualnego rozpoczęcia negocjacji akcesyjnych z Unią Europejską. Podkreślił, iż oba kraje tak samo postrzegają konieczność łączenia wysiłków na rzecz wzmocnienia bezpieczeństwa.

Byłbym więcej niż szczęśliwy, gdyby Islandia, ale także Norwegia – państwa z którymi i tak współpracujemy tak blisko, jak to tylko możliwe – były częścią tej samej wspólnoty co Polska – dodał polski premier.

Tusk do Nawrockiego

Odnosząc się do kwestii bezpieczeństwa, premier wspomniał o unijnym programie SAFE oraz o toczącej się w Polsce dyskusji na jego temat. Zwrócił się przy tym do prezydenta Karola Nawrockiego, wyrażając nadzieję, iż w sprawach dotyczących bezpieczeństwa uda się wypracować wspólne stanowisko.

Szef rządu przekazał również, iż chwilę wcześniej otrzymał informację, iż liczne organizacje gospodarcze, przedsiębiorcy i pracodawcy poparli stanowisko rządu oraz przedstawicieli Wojska Polskiego. Jak zaznaczył, apelują oni o to, by nie wstrzymywać środków przeznaczonych na rozwój krajowego przemysłu obronnego i wsparcie dla armii.

Słodkie zakończenie

Pod koniec spotkania Donalda Tuska i Kristrún Frostadóttir doszło do niespodziewanej sytuacji. Szef polskiego rządu wyciągnął z kieszeni marynarki czekoladowy wafelek i zapytał, czy Prince Polo wciąż cieszy się popularnością na Islandii.

O, przyniosłeś to! – zareagowała Frostadóttir.

Ten gest wyraźnie zaskoczył islandzką premier. Gdy wzięła produkt do ręki, zwróciła się do dziennikarzy, mówiąc, iż największą euforia sprawi on jej ojcu, który bardzo go lubi. Dodała także, iż dorastała, zajadając się tym wafelkiem, dostępnym niemal w każdym sklepie.

Idź do oryginalnego materiału