Od 1 stycznia 2027 roku zmieni się najniższe wynagrodzenie w Polsce. Zmiana obejmie etatowców i część osób pracujących na zleceniach. Nie każda pensja jednak wzrośnie, a różnica między brutto i netto będzie istotna.
Premier RP Donald Tusk. | Fot. Shutterstock.Decyzja nie jest dopiero zapowiedzią na kolejne miesiące. Rząd przyjął rozporządzenie 14 września 2026 roku, a dzień później opublikowano je w Dzienniku Ustaw pod pozycją 1213. Nowe stawki zaczną obowiązywać 1 stycznia 2027 roku. Firmy muszą przygotować rozliczenia, ale kwoty zostały już ustalone. Rząd wcześniej szacował, iż podwyżką może zostać objętych około 1,58 mln pracowników. To szacunek, nie liczba wszystkich pracujących. Pensje przekraczające nowe minimum nie muszą wzrosnąć wyłącznie dlatego, iż zmieni się rozporządzenie.
Od stycznia najniższa krajowa wyniesie 4950 zł. Podwyżka to 144 zł brutto miesięcznie
W 2026 roku minimalna pensja na pełnym etacie wynosi 4806 zł brutto. Od początku 2027 roku będzie to 4950 zł brutto, czyli o 144 zł więcej miesięcznie. Wzrost wynosi dokładnie około 3 proc., co w skali 12 miesięcy oznacza 1728 zł dodatkowego wynagrodzenia brutto dla osoby otrzymującej najniższą krajową przez cały rok. Rozporządzenie nie przewiduje podwyżki od lipca. Pracownik, który dziś dostaje minimalne wynagrodzenie, powinien od stycznia mieć naliczaną pensję zgodną z nową stawką, choćby gdy dotychczasowa umowa wskazuje niższą kwotę. Stary zapis umowy nie pozwala płacić poniżej minimum.
Kwota 4950 zł dotyczy pełnego etatu, dlatego przy niepełnym wymiarze czasu pracy wynagrodzenie minimalne oblicza się proporcjonalnie. Przy połowie etatu będzie to 2475 zł brutto, przy 3/4 etatu 3712,50 zł, a przy 1/4 etatu 1237,50 zł. Jest jednak istotny szczegół, który bywa źródłem nieporozumień. Minimalne wynagrodzenie nie zawsze musi być tożsame z pensją zasadniczą wpisaną w umowie. Do porównania z ustawowym progiem mogą wchodzić również niektóre premie i inne składniki wypłaty. Przykładowo podstawa 4600 zł i premia 400 zł, wliczana do minimum, mogą razem spełniać nowy wymóg. Niższa podstawa nie musi oznaczać naruszenia prawa.
4950 zł brutto to około 3704 zł na rękę. Pracownik dostanie mniej niż 100 zł podwyżki netto
Najbardziej odczuwalna dla domowego budżetu będzie nie kwota zapisana w rozporządzeniu, ale faktyczny przelew. Przy standardowej umowie o pracę, podstawowych kosztach uzyskania przychodu, złożonym PIT-2, braku wpłat do PPK oraz niezmienionych przepisach podatkowo-składkowych 4950 zł brutto daje około 3703,93 zł netto. Dla porównania obecne 4806 zł brutto przekłada się przy takich samych założeniach na około 3605,85 zł na rękę. Realna różnica w przelewie wyniesie więc około 98,08 zł miesięcznie, a po 12 miesiącach około 1177 zł. Różnica wynika z potrąceń składek i podatku.
Przy nowej pensji minimalnej składka emerytalna finansowana przez pracownika wyniosłaby 483,12 zł, rentowa 74,25 zł, a chorobowa 121,28 zł. Do tego dochodzi składka zdrowotna w wysokości około 384,42 zł oraz zaliczka na PIT, która w przyjętym przykładzie wyniesie 183 zł. Przelew może różnić się przy ulgach podatkowych, PPK, innych kosztach uzyskania przychodu albo odmiennym rozliczaniu zaliczek. Z tego powodu 3703,93 zł należy traktować jako modelowe wyliczenie według znanych w tej chwili zasad, a nie kwotę identyczną dla wszystkich. Wyliczenie zakłada niezmienione przepisy do stycznia.
Minimalna stawka godzinowa wzrośnie do 32,30 zł. Zmiana obejmie także zleceniobiorców
Osobna podwyżka dotyczy pracy na określonych umowach zlecenia i umowach o świadczenie usług. Od 1 stycznia 2027 roku minimalna stawka godzinowa wyniesie 32,30 zł brutto, podczas gdy w tej chwili obowiązuje 31,40 zł. Różnica to 90 groszy na godzinie. Osoba, która przepracuje na zleceniu 100 godzin w miesiącu, otrzyma zatem co najmniej 3230 zł brutto, o 90 zł więcej niż przy obecnej ustawowej stawce. Przy 160 godzinach będzie to 5168 zł brutto zamiast 5024 zł. Takie porównanie dotyczy jednak wynagrodzenia brutto: kwota netto przy umowie zleceniu zależy od wieku, statusu ubezpieczeniowego, innych źródeł zatrudnienia i obowiązujących potrąceń.
Stawka zleceniobiorcy nie jest stawką etatowca. Etatowe 4950 zł przysługuje za pełny miesięczny wymiar czasu pracy, który jest różny w poszczególnych miesiącach. Nie można więc mnożyć 32,30 zł przez godziny etatowca i na tej podstawie oceniać jego pensji. Co więcej, minimalna stawka godzinowa nie obejmuje każdej umowy cywilnoprawnej. Nie jest automatycznie stosowana do klasycznej umowy o dzieło, a przepisy przewidują również określone wyjątki dla niektórych zleceń, między innymi przy samodzielnym wyborze miejsca i czasu wykonywania usług oraz wyłącznie prowizyjnym wynagrodzeniu, jeżeli wszystkie ustawowe warunki zostały spełnione.
Podwyżka zmieni również dodatki i odprawy. Pracodawcy muszą przeliczyć więcej niż same pensje
Podniesienie najniższej krajowej wpływa na kilka innych świadczeń pracowniczych. Jednym z nich jest dodatek za pracę w porze nocnej, którego podstawę stanowi 20 proc. stawki godzinowej wynikającej z minimalnego wynagrodzenia. Ponieważ wymiar czasu pracy zmienia się w zależności od miesiąca, wysokość tego dodatku również może się różnić. Z nową kwotą powiązany jest także ustawowy limit odprawy pieniężnej przy zwolnieniach grupowych. jeżeli stosowane będą dotychczasowe zasady, 15-krotność minimalnego wynagrodzenia w 2027 roku wyniesie 74 250 zł. To górny limit określonej ustawowej odprawy, nie świadczenie automatycznie należne każdej zwalnianej osobie.
Zmiana oznacza też większą podstawę dla niektórych innych rozliczeń, w tym kwot chronionych przed potrąceniami z wynagrodzenia czy minimalnego wynagrodzenia za przestój w sytuacjach przewidzianych w Kodeksie pracy. Pracodawcy muszą zatem przeliczyć również powiązane świadczenia. Nie każdy dodatek może być przy tym wykorzystany do osiągnięcia ustawowego minimum. Do płacy minimalnej nie wlicza się między innymi wynagrodzenia za nadgodziny, dodatku za pracę w nocy, dodatku za staż pracy ani dodatku za szczególne warunki pracy. Te składniki są traktowane odrębnie, podobnie jak nagrody jubileuszowe i odprawy emerytalno-rentowe.
Rząd ustalił stawkę bez porozumienia w Radzie Dialogu Społecznego
Przyszłoroczne kwoty były wcześniej przedmiotem rozmów rządu, związków zawodowych i przedstawicieli pracodawców. W czerwcu 2026 roku Rada Ministrów zaproponowała 4950 zł brutto oraz 32,30 zł za godzinę zlecenia. Strona związkowa domagała się wyższego wzrostu najniższej krajowej, wskazując poziom co najmniej 5200 zł, natomiast pracodawcy nie chcieli podwyżki przekraczającej propozycję rządową. Nie udało się osiągnąć porozumienia w Radzie Dialogu Społecznego, dlatego ostateczne wysokości zostały ustalone w rozporządzeniu. Kwoty pozostawiono na poziomie wcześniejszej propozycji rządu, a przyjęty akt zacznie obowiązywać wraz z nowym rokiem.
Wzrost o 3 proc. nie oznacza takiej samej poprawy siły nabywczej, zależnej również od cen. Dla osoby otrzymującej minimalną pensję dodatkowe 98 zł netto miesięcznie może pokryć część rosnących rachunków, ale nie oznacza dużej zmiany poziomu życia. Pracownik zarabiający w tej chwili 5000 zł brutto nie uzyska natomiast podwyżki wyłącznie z mocy rozporządzenia, ponieważ jego wynagrodzenie już przekracza przyszłoroczny próg. Inaczej będzie wtedy, gdy układ zbiorowy, regulamin wynagradzania albo indywidualna umowa przewidują uzależnienie stawek od wysokości płacy minimalnej.
Co zrobić, jeżeli w styczniu pracodawca nie podniesie pensji? Przepisy chronią wynagrodzenie minimalne
Pracownik otrzymujący najniższą krajową powinien po wejściu nowych przepisów sprawdzić pasek wynagrodzenia i porównać kwotę brutto z ustawową stawką adekwatną dla swojego wymiaru etatu. Nie trzeba czekać na podpisanie aneksu, aby nowe minimum stało się obowiązujące. Od 1 stycznia 2027 roku przysługuje ono na podstawie przepisów, niezależnie od tego, czy pracodawca zdążył zmienić treść dokumentów kadrowych. Należy jednocześnie pamiętać, iż pensja za styczeń w wielu firmach trafia na konto dopiero w lutym, zgodnie z przyjętym terminem wypłaty. Brak wyższego przelewu w styczniu nie musi więc oznaczać problemu. Najpierw trzeba ustalić, za jaki miesiąc dokonano rozliczenia.
Gdy wynagrodzenie zasadnicze jest niższe od 4950 zł, trzeba przyjrzeć się pozostałym składnikom pensji. Niektóre premie wlicza się do minimum, ale dodatku nocnego czy pieniędzy za nadgodziny nie wolno traktować jako sposobu uzupełnienia zaniżonej płacy podstawowej. Pracownik nie powinien również godzić się na rozliczenie niższej stawki w zamian za obietnicę nieformalnej dopłaty w przyszłości. Najprościej zwrócić się do działu kadr o przedstawienie sposobu naliczenia wynagrodzenia za konkretny miesiąc. W przypadku umowy zlecenia podobne znaczenie ma ewidencja przepracowanych godzin. Powinna odpowiadać rzeczywistemu czasowi wykonywania zadań, ponieważ wypłata nie może być obliczana od fikcyjnie zaniżonej liczby godzin.
Nieprawidłowości można zgłosić do Państwowej Inspekcji Pracy. Problem nie jest wyłącznie teoretyczny: według danych PIP w 2025 roku podczas ponad 3,2 tys. kontroli wykryto naruszenia dotyczące minimalnej stawki godzinowej, a łączna kwota ustalonych niedopłat przekroczyła 8,4 mln zł i dotyczyła niemal 4 tys. osób. We wrześniu 2026 roku Inspekcja przypomniała, iż za naruszanie przepisów o minimalnym wynagrodzeniu na etacie grozi grzywna od 2000 do 60 000 zł, a za zaniżanie minimalnej stawki godzinowej na objętych nią umowach cywilnoprawnych od 1000 do 30 000 zł. Przed zgłoszeniem warto zachować umowę, harmonogramy, potwierdzenia przelewów i wiadomości dotyczące rozliczeń. Pozwolą ustalić wysokość ewentualnej niedopłaty.

1 godzina temu





![Tak wygląda cmentarz parafialny w Ostrołęce. Morze zniczy i kwiatów [WIDEO, ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/cmentarz-parafialny-w-ostrolece-1112026-r-28_normal.jpg)





![Wszystkich Świętych – dzień pamięci bliskich [SONDA]](https://rzg.pl/wp-content/uploads/2026/11/344da3467a786e16ce50970794b888bb_xl.jpg)