Obrończyni Łukasza Żaka już zapowiada apelację od 20-letniego wyroku. – prawdopodobnie państwo też znacie przypadki innych przestępstw, gdzie popełnione zostały znacznie gorsze czyny i ja nie widziałam takich komentarzy i sugestii co do wyroków. Uważam, iż mój klient został wytypowany powiedziała adwokatka. Łukasz Żak usłyszał wyrok Tragiczny wypadek, do którego doszło we wrześniu 2024 r. na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie, wstrząsnął całą Polską. W czteroosobową rodzinę jadącą fordem, wpadł rozpędzony volkswagen. Na miejscu zginął kierowca forda, 37-letni Rafał, a jego żona i dwoje dzieci trafiło do szpitala. Sprawcą zdarzenia był Łukasz Żak – dobrze znany policji, wielokrotnie karany przez wymiar sprawiedliwości. Mężczyzna miał już na koncie odsiadkę za posiadanie dużej ilości narkotyków, jazdę po pijanemu i łamanie zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych – pięciokrotnie! Sprawcy towarzyszyło trzech mężczyzn i 20-letnia Paulina K. Dziewczyna doznała poważnych obrażeń, a Łukasz Żak i jego koledzy nie tyle jej nie pomogli, co wręcz odpędzali świadków zdarzenia, a ostatecznie uciekli z miejsca zbrodni. Sam sprawca wypadku uciekł za granicę i dopiero po kilku dniach został zatrzymany w jednym z niemieckich szpitali. I rozpoczęła się trwająca niemal dwa lata batalia sądowa. Media opisywały ze szczegółami kolejne rozprawy, na których Łukasz Żak odstawiał cyrk. Krzyczał, śmiał się, wtrącał