Obrażony Czarnek od rana skarży się na rząd. Wybraniec prezesa gwałtownie usłyszał mocne riposty. „Panele już pan zdjął?”

16 godzin temu
Przemysław Czarnek obraził się, iż rząd nie rzucił wszystkiego i nie zajął się jego projektem ustawy. – Mijają 24 godziny – grzmiał w sieci. I doczekał się brutalnych ripost. Obrażony Czarnek ma pretensje do rządu Podejrzewamy, iż Przemysław Czarnek, zgodnie z obietnicą, siedzi na dachu swojego domu i zdejmuje panele fotowoltaiczne. Skoro zapowiedział, iż tak zrobi, to na pewno ruszył do roboty – minęły już bowiem ponad 24 godziny od tej deklaracji… Śmieszkujemy trochę z prezesowego pomazańca, ponieważ we wtorek z samego rana obrażony Czarnek zarzucał rządowi, iż ten nie rzucił wszystkiego i nie zajął się projektem ustawy, którym potencjalny premier wymachiwał w poniedziałek pod stacją benzynową. Chcemy pomóc państwu Tuska, które łupi obywateli. Składam projekt ustawy, z podpisami posłów PiS, który czasowo obniża podatek VAT z 23 do 8 proc. i obniża akcyzę na paliwo o mniej więcej 9-10 proc. – krzyczał Czarnek na poniedziałkowej konferencji. We wtorek o godzinie 7:24 opublikował pełen pretensji post. – Mijają 24 godziny od momentu jak zaproponowałem projekt ustawy obniżający ceny paliw. Co robi rząd Tuska? Jak zwykle nic… Z rządowych limuzyn być może nie widać, iż diesel już za chwilę będzie kosztował 8 zł za litr, a 95pb 7 zł za litr – napisał
Idź do oryginalnego materiału