Od dawna walczę z zapisem kodeksu karnego na temat obrazy uczuć religijnych. Według tego zapisu powinny być ścigane sądownie następujące zdania:
i) Nie ma żadnego dowodu, iż Jezus zmartwychwstał.
ii) Nie ma żadnego dowodu, iż Maria zaszła w ciążę bez seksu.
iii) Zdanie „Bóg tak umiłował świat, iż Syna swojego na mękę dał” nie ma żadnej wartości logicznej.
Na szczęście nikt mnie za takie zdania nie ściga, a mógłby.
Jednak dzisiaj przeczytałem coś, co wzbudziło we mnie wątpliwości co do usuwania zapisu o obrazę z kodeksu karnego.
Otóż jeden facet powiedział tak:
„Sram na Biblię!. Starą żydowską kurwę, wisi mi koło dupy ona. Nie obchodzi mnie, iż jakiś jebany naród zawarł jakieś jebane przymierze z jebanym Bogiem, którego nie ma.”
Co to za facet? Otóż Wojciech Olszański, pseudonim Jaszczur. Tego człowieka hołubi Grzegorz Braun, afiszujący się swoją religijnością.
Czy pana Jaszczura nie powinno się ścigać sądownie? IMHO, zdecydowanie tak. Nazwanie Biblii „starą żydowską kurwą” jest ewidentnie obrazą uczuć, nie tylko religijnych. Ciekawe, iż Kościół milczy. Wyobraźmy sobie, iż ktoś z KO, na przykład, Marcin Kierwiński, coś takiego by powiedział. Co by się wtedy działo?
To wstyd dla Was wszystkich związanych z religiami, iż to ja, wojujący ateista, muszę się upominać o egzekwowanie Waszego prawa.
Michał Leszczyński












