To słowo jest bliskie historii mego życia. Jeszcze przed II wojną światową zaszczycałem swoją obecnością wakacyjne obozy harcerskie dla zuchów, czyli najmłodszych harcerzy. Po Warszawskim Powstaniu uczyniłem ten zaszczyt dwóm obozom jenieckim – w Fallingbostel i w Dorsten, a także oddziałowi pracy tego drugiego w Munhen Gladbach. Wszystkie te miejscowości były relatywnie blisko przedwojennych granic...
Powiązane
Wyścig Chin i USA o Europę. "Chińczycy pokonali Niemców"
2 godzin temu
Więcej płatnych dróg w Polsce. Nowy plan rządu
2 godzin temu
Pilny apel Czarzastego do Nawrockiego. Wskazał na dzieci
3 godzin temu
Pięć dni wolnego bez urlopu. Jest decyzja Donalda Tuska
4 godzin temu
Polecane
Polacy w centrum uwagi! 4. kolejka Ligi ACB w Sportklubie!
1 godzina temu
Tusk: „Szkoły będą pod tym specjalnym nadzorem”
1 godzina temu

3 lat temu












