Obiecał zniesienie opłaty od posiadania psów. Opłata ma zostać utrzymana

56 minut temu
Zdjęcie: Zniesienie


Dawid Kobiałka i jego komitet „Po stronie mieszkańców”, w programie wyborczym zapisali: „Zniesienie opłaty od posiadania psów (jak w innych gminach)”. Co dziś zrobił burmistrz i co zrobią radni?

„Zniesienie opłaty od posiadania psów (jak w innych gminach)” – to była jedna ze sztandarowych i najgłośniej powtarzanych obietnic wyborczych Dawida Kobiałki oraz jego komitetu „Po stronie mieszkańców”, w wyborach samorządowych w 2024 roku. Dziś, po latach rządów, mieszkańcy gminy i miasta Lwówek Śląski po raz kolejny stają przed faktami, które boleśnie obnażają rozjazd między kampanijną retoryką a rzeczywistości.

Historia opłaty od posiadania psa sięga początków XIX wieku, kiedy to w 1810 roku wprowadzono ją w Królestwie Prus jako swego rodzaju „podatek od luksusu”. W tamtych realiach pies, o ile nie pełnił funkcji użytkowych, uchodził za dobro zbyteczne, a jego właściciel – za osobę zamożną. Co ciekawe, już wtedy dostrzeżono potrzebę powiązania takich opłat z systemem ewidencji i bezpieczeństwa.

Współcześnie jednak spojrzenie na czworonogi diametralnie się zmieniło. Pies to pełnoprawny członek rodziny, którego wartość emocjonalna i terapeutyczna daleko wykracza poza jakikolwiek wymiar materialny. Mimo to w Polsce „podatek od posiadania psów” wciąż funkcjonuje na podstawie ustawy z 1991 roku, dając radom gmin wolną rękę w decydowaniu o jego losie.

Przez lata obowiązkowa danina zaczęła być przez mieszkańców postrzegana jako narzędzie represyjne i niesprawiedliwe. W efekcie niewielu faktycznie wywiązuje się z tego obowiązku, a skuteczne egzekwowanie należności przez urząd graniczy z cudem. Co więcej, obsługa całego systemu generuje koszty i bezsensownie angażuje czas urzędników. Nic dziwnego, iż coraz więcej gmin w całej Polsce całkowicie odchodzi od tego archaicznego rozwiązania.

Z danych Ministerstwa Finansów wynika, iż podatek od psów pobiera zaledwie około 350 gmin w całej Polsce – co stanowi niespełna 14% wszystkich samorządów. Zdecydowana większość, bo ponad 2100 samorządów, w tym największe polskie miasta, dawno poszła po rozum do głowy i całkowicie zrezygnowała z tej archaicznej daniny. Tymczasem w Lwówku Śląskim wbrew ogólnokrajowemu trendowi władze wciąż kurczowo trzymają się rozwiązania.

Co więcej, w trakcie kampanii samorządowej przed wyborami w kwietniu 2024 roku Dawid Kobiałka, wówczas jako kandydat na fotel burmistrza, skierował do mieszkańców Gminy i Miasta Lwówek Śląski list ze skróconym programem wyborczym. Widniał w nim wyraźny, jednoznaczny punkt: „zniesienie opłaty od posiadania psów (jak w innych gminach)”.

Wielu mieszkańców uwierzyło, iż wraz z nastaniem nowych rządów ta nieefektywna i martwa opłata ostatecznie zniknie. Nic bardziej mylnego. Burmistrz Kobiałka nie dotrzymał słowa ani w pierwszym roku urzędowania, ani w kolejnych latach i nie zamierza zrobić tego również teraz. Na nadchodzącą sesję Rady Miejskiej skierował projekt uchwały, który jawnie kpi z dawnych deklaracji wyborczych.

„Wprowadza się na terenie Gminy i Miasta Lwówek Śląski opłatę od posiadania psów. Opłatę od posiadania psów pobiera się od osób fizycznych zamieszkałych na obszarze Gminy i Miasta Lwówek Śląski, posiadających psy. Ustala się roczną stawkę opłaty od każdego posiadanego psa w kwocie 40,00 zł.” – czytamy w projekcie uchwały, jaką Kobiałka przedłożył już radnym i jaka pojawi się na sesji w piątek, 30 października.

Utrzymywanie opłaty, której likwidację głośno obiecywano w kampanii, to kolejny przykład na to, jak łatwo szafować populistycznymi hasłami w drodze po władzę i jak ten populizm znika zapomina po przekroczeniu progu gabinetu burmistrza.

Czy radni bezrefleksyjnie podniosą ręki za projektem firmowanym przez burmistrza Kobiałkę, czy tym razem będą „po stronie mieszkańców”?

Jakie jest Wasze zdanie? Czy opłata od posiadania psów w Lwówku Śląskim powinna wreszcie przejść do historii? Podzielcie się opinią w komentarzach!

Idź do oryginalnego materiału