Obchody 50. rocznicy Radomskiego Czerwca ’76. Prezydent Nawrocki: To współczesna nauka dla narodu polskiego

mojradom.pl 4 tygodni temu

Prezydent Karol Nawrocki (fot. Łukasz Wójcik/UM Radom)

Prezydent, podobnie jak wszyscy zgromadzeni wzięli udział w mszy św. w intencji uczestników i pokrzywdzonych podczas i po proteście robotników w czerwcu 1976, której przewodniczył biskup diecezji radomskiej Marek Solarczyk.

Po części religijnej prezydent Karol Nawrocki wręczył Krzyże Kawalerski Odrodzenia Polski i Srebrne Krzyże Zasługi za wybitne osiągnięcia w działalności na rzecz transformacji ustrojowej w Polsce i za upowszechnianie i upamiętnianie prawdy o Radomskim Czerwcu '76.

Po mszy świętej uczestnicy uroczystości złożyli kwiaty pod Pomnikiem- Kamieniem. Uroczystość odbywała się przy asyście wojskowej kompanii honorowej.

Chcieli godności

W swoim wystąpieniu prezydent Nawrocki nawiązał najpierw do historii Radomia i związanych z miastem znanych postaci. - Radom, o czym trzeba przypominać, już 2 listopada 1918 roku jako pierwsze miasto w Królestwie Polskim stał się niepodległy. Także tutaj, w Radomiu pierwszą przewodniczącą rady miejskiej została przecież kobieta Maria Kelles-Krausa, Polska stała się awangardą w dawaniu praw obywatelskich kobietom - przypomniał.

Nawrocki przekonywał, iż Polska po II wojnie światowej nie była "ludowa", choć tak ją nazywano.

- W proteście w Radomiu uczestniczyło ponad 20 tysięcy robotników. Robotników odważnych, robotników zdeterminowanych do tego, aby rzucić rękawicę komunistycznej władzy. Część z nich była wyraźnie antykomunistyczna. Tak - zapewniał prezydent Nawrocki. Dodał, iż robotnicy ci od razu chcieli wolności, ale zasadnicza część z nich, chciała po prostu godności. - Chciała żyć w takim państwie, jakie było wówczas. I choć było sowiecką kolonią, to oni wyszli protestować. Komuniści i ówczesna władza wysłała i ZOMO, i milicją i funkcjonariuszami służby bezpieczeństwa. Bynajmniej nie była to, drodzy państwo, rekonstrukcja, zabawa. Nie była to potańcówka - mówił Karol Nawrocki.

Jak zaznaczył, "Była to walka, za którą niektórzy, jak ksiądz Roman Kotlarz czy Jan Brożyna i inni tu w Radomiu i w innych miejscach w Polsce oddali swoje życie. - Inni stracili pracę, rozpadły się im rodziny, byli bici na ścieżkach zdrowia, zamykani w więzieniach, dostawali choćby 10 lat więzienia - zaznaczył prezydent RP.

Zdaniem Karola Nawrockiego, jeżeli Radom i Polska chce być wierna duchowi Czerwca 76 roku. - Musi godnie szanować ludzi pracy, godnie szanować robotników, godnie dbać o każdego obywatela Rzeczpospolitej Polskiej i nie stać się Polską dla elit. O tym był czerwiec 76 roku - zauważył.

Propaganda sukcesu i kłamstwo

- Dziś na Czerwiec z rokau1976, moi kochani rodacy, drodzy państwo, musimy też patrzeć jak na kompas, busolę pewnych wartości, spuściznę, z której chcemy budować mocniejszą, silniejszą, bardziej odpowiedzialną, bardziej sprawiedliwą Rzeczpospolitą - zaznaczył Karol Nawrocki. Przypomniał również historię kryzysów ekonomicznych z czasów PRL. - Przez kolejne lata odbywał się cykl propagandy komunistycznej, mimo tego, iż mieli świadomość, jak wyglądają finanse publiczne. Trwało to przez trzy lata. Wybierali propagandę sukcesu, kłamstwo w telewizji publicznej i w komunistycznych gazetach, a wiedzieli, iż komuś kiedyś przyjdzie za to zapłacić. I w roku 76, gdy już podjęli decyzję o podwyżkach, zapłacić za to mieli oczywiście robotnicy - przypomniał. Dodał, iż kiedy w wyniku protestów w Radomiu, Ursusie, Płocku i wielu innych miastach w Polsce komuniści musieli odwołać podwyżkę rozpoczynała swoją ordynarną i brutalną pracę prokuratura, służba bezpieczeństwa, wymiar sprawiedliwości i milicja. - Tych, którzy mieli odwagę walczyć o godność, zamykano do więzień, wydawano wobec nich wyroki, obejmowano ich działaniami operacyjnymi Służby Bezpieczeństwa. To współczesna nauka dla narodu polskiego - zauważył prezydent. - Władza, która postępuje w ten sposób, która z propagandą sukcesu zabija prawdę, którą używa prokuratur i sądu do walki z tymi, którzy mają mają siłę upomnieć się o godność. Taka władza upadnie prędzej czy później - przekonywał Karol Nawrocki. Tu jest Polska! - zawołał. I zakończył: - Niech żyją bohaterowie Czerwca roku 76. Niech żyje wolna, sprawiedliwa, niepodlegająca, solidarna, suwerenna Rzeczpospolita!

Bożena Dobrzyńska

Zdjęcia: Łukasz Wójcik/UM Radom

Idź do oryginalnego materiału