Kopernik staje się w powieści „Ciała niebieskie” figurą symboliczną: kimś, kto patrzy w niebo, ale jednocześnie żyje w świecie pełnym lęków, przesądów i przemocy wobec kobiet. Z jednej strony, reprezentuje przełom myślowy, odwagę kwestionowania porządku świata, z drugiej jednak, funkcjonuje w epoce, w której kobiety traktowano jak podejrzane istoty, łatwo oskarżane o czary i pozbawiane prawa głosu. To czas wielkich odkryć i okrutnej opresji, w którym nauka i humanizm potrafiły iść w parze z przemocą i ślepotą społeczną.
O miłości w cieniu stosów. Recenzja „Ciał niebieskich” Mai Wolny
6 miesięcy temu
- Strona główna
- Polityka krajowa
- O miłości w cieniu stosów. Recenzja „Ciał niebieskich” Mai Wolny
Powiązane
Czarnek ostro do reportera TVP. "Absurdalne pytania"
1 godzina temu
Klamka zapadła. Sąd zadecydował ws. Barbary Nowak
1 godzina temu
Zmiany kadrowe w wojsku. Kosiniak-Kamysz wręczył nominacje
1 godzina temu
Polecane
Policja rozbiła siatkę handlarzy bronią
54 minut temu
Jechał z sądowym zakazem
55 minut temu










