Kopernik staje się w powieści „Ciała niebieskie” figurą symboliczną: kimś, kto patrzy w niebo, ale jednocześnie żyje w świecie pełnym lęków, przesądów i przemocy wobec kobiet. Z jednej strony, reprezentuje przełom myślowy, odwagę kwestionowania porządku świata, z drugiej jednak, funkcjonuje w epoce, w której kobiety traktowano jak podejrzane istoty, łatwo oskarżane o czary i pozbawiane prawa głosu. To czas wielkich odkryć i okrutnej opresji, w którym nauka i humanizm potrafiły iść w parze z przemocą i ślepotą społeczną.
O miłości w cieniu stosów. Recenzja „Ciał niebieskich” Mai Wolny
4 miesięcy temu
- Strona główna
- Polityka krajowa
- O miłości w cieniu stosów. Recenzja „Ciał niebieskich” Mai Wolny
Powiązane
Lustro Saela / Legion
3 godzin temu
Obnażone patologie
4 godzin temu
Epitafium na gruzach Legiona / Legion
5 godzin temu
Polecane
Żurek bezradny wobec sprawy Ziobry
4 godzin temu













