O CO CHODZI Z BAŁTYCKIM DORSZEM?
Temat dorsza wzbudził ostatnio wiele emocji. Pojawiło się wiele komentarzy i pytań, część słusznych, część mniej, część w stylu: „przecież dorsza można kupić”, „rybacy łowią”, „w smażalniach bywa”, „prosto z kutra też się zdarza”.
Dlatego prostujemy i porządkujemy zawiły temat bałtyckiego dorsza.
W karuzeli wyjaśniamy:
kim jest dorsz bałtycki i dlaczego kiedyś nazywano go królem Bałtyku,
od kiedy obowiązuje zakaz ukierunkowanych połowów komercyjnych i rekreacyjnych,
czym jest przyłów i dlaczego świeży dorsz może czasem przez cały czas pojawić się lokalnie,
co oznacza karłowacenie dorsza
co mówi ICES (czyli Międzynarodowa Rada Badań Morza) – rekomendacja dla dorsza brzmi dziś: ZERO POŁOWU.
To i wiele innych informacji znajdziecie w karuzeli!
I pamiętajcie – dorsz „prosto z kutra” może być legalny. Może być świeży. Może być lokalny. Ale przez cały czas pochodzi z populacji, która jest w głębokim kryzysie.
Legalne nie zawsze znaczy ekologicznie odpowiedzialne.
Dlatego nasza rekomendacja jest prosta: dziś najlepszym wyborem dla bałtyckiego dorsza jest zostawić go w Bałtyku.
Przesuń karuzelę i zobacz, o co naprawdę chodzi z dorszem.
Żródło materiału: Fundacja MARE








.webp)






