Chodzi o jedną z największych inwestycji drogowych planowanych w Chełmie w ostatnich latach. Projekt pod nazwą „Budowa oraz modernizacja infrastruktury umożliwiającej stworzenie warunków obsługi i rozwoju terminala intermodalnego w Mieście Chełm” zakładał przebudowę szeregu ulic oraz budowę nowego
wiaduktu.Pierwszą umowę miasto podpisało jeszcze w 2023 roku. Jej wartość wynosiła około 250 mln zł, a cały pakiet obejmował około 11,5 km dró
g.Część inwestycji udało się wykonać – przebudowane zostały m.in. ulice Włodawska i Zawadówka. Realizację pozostałego zakresu skomplikował jednak spór z wykonawcą, firmą Sarinż.28 listopada 2025 roku miasto i wykonawca zawarli ugodę przed Sądem Polubownym przy Prokuratorii Generalnej RP. Porozumienie uporządkowało wzajemne roszczenia i zapewniło miastu prawo do dysponowania dokumentacją potrzebną do ponownego zlecenia
prac.Drugi przetarg, pieniędzy za małoNowe postępowanie miasto uruchomiło 26 maja tego roku. Termin składania ofert był kilkukrotnie przesuwany, a ostatecznie wyznaczono go na 4
sierpnia.Do wykonania pozostał ogromny zakres prac. Zamówienie obejmuje m.in.: ul. Hrubieszowską, al. Żołnierzy I AWP, al. Armii Krajowej wraz z budową nowego wiaduktu, a także ulice: Ceramiczną, Szpitalną i Lubelską wraz z mostem na Uherce oraz infrastrukturę przy ul.
Wschodniej.Problem pojawił się po otwarciu ofert... Miasto miało zabezpieczone na realizację zadania około 223 mln zł. Najtańsza oferta, złożona przez Duna Polska, wynosiła około 257,6 mln zł. Zabrakło więc ponad 34 mln zł. Druga propozycja była jeszcze droższa – opiewała na około 349,2 mln zł. Jeszcze pod koniec sierpnia władze Chełma informowały, iż analizują możliwości zdobycia dodatkowego finansowania. Teraz pojawił się także drugi scenariusz.Wnuk: „Rozważamy rezygnację z tego zadania”O dalsze losy inwestycji radni pytali podczas posiedzenia połączonych komisji Rady Miasta Chełm. Zastępca prezydenta Radosław Wnuk przyznał, iż po przeprowadzeniu postępowania miastu brakuje pieniędzy na realizację zaplanowanego zakresu prac.– Niestety brakuje nam bardzo dużej kwoty. Jest to powodem wielu zmartwień i obaw. W tym momencie nie mamy tych środków zabezpieczonych – mówił
Wnuk.Zastępca prezydenta poinformował następnie wprost, iż władze miasta biorą pod uwagę rezygnację z tej inwestycji. W takim przypadku samorząd chciałby osobno szukać pieniędzy na przebudowę samego wiaduktu.– Rozważamy rezygnację z tego zadania na rzecz indywidualnego szukania środków na przebudowę samego wiaduktu. Kwota, którą musielibyśmy dołożyć, jest dziś poza naszymi możliwościami finansowymi – powiedział zastępca
prezydenta.Do tej deklaracji wrócono jeszcze pod koniec posiedzenia. Radny Piotr Krawczuk vel Walczuk, odnosząc się do tego, co wcześniej usłyszał od zastępcy prezydenta, zwrócił uwagę, iż ewentualna rezygnacja dotyczyłaby nie tylko wiaduktu, ale również planowanych prac m.in. na ulicach Szpitalnej, Lubelskiej i Armii Krajowej. Zaapelował więc o bieżące naprawy najbardziej zniszczonych odcinków, jeżeli kompleksowa przebudowa miałaby się oddalić.– o ile chodzi o bieżące naprawy dróg związanych z możliwością rezygnacji z realizacji projektu terminala intermodalnego, remonty wiążą się ze środkami bieżącymi. Musimy liczyć każdą złotówkę i ostrożnie podchodzić do tego tematu – odpowiedział
Wnuk.Decyzji jeszcze nie maNa razie miasto nie zrezygnowało z inwestycji. Wypowiedź wiceprezydenta wskazuje jednak jasno, iż taki scenariusz jest już brany pod uwagę.Jeszcze kilka tygodni wcześniej szukano możliwości uzupełnienia brakującego finansowania. Problem jest znaczący – choćby najtańsza oferta przekracza zabezpieczone środki o ponad 34 mln zł.Jeżeli miasto zdecyduje się kontynuować inwestycję i podpisze umowę z wykonawcą, zgodnie z warunkami przetargu na realizację zamówienia przewidziano 28 miesię
cy.Na razie pod znakiem zapytania pozostaje więc zarówno budowa nowego wiaduktu, jak i przebudowa kilku ważnych ulic Chełma. Ostateczna decyzja jeszcze nie zapadł
a.Czytaj także: