Pojawi się nowy typ zadań, który – jak podaje
brd24.pl – sprawdzi, jaką percepcję ryzyka ma kandydat na kierowcę. Dodajmy od razu, iż unijna dyrektywa zobowiązuje do tego wszystkie kraje członkowskie. A Polska jeszcze tego nie zrobił
a.Na czym polega percepcja ryzyka?Percepcja ryzyka to umiejętność wczesnego rozpoznawania potencjalnych zagrożeń na drodze i przewidywania ich skutków, zanim jeszcze dojdzie do niebezpiecznej sytuacji. Chodzi nie tylko o to, żeby reagować, ale żeby zauważyć ryzyko odpowiednio wcześniej i mu zapobiec.W praktyce oznacza to, iż kierowca potrafi:obserwować otoczenie drogi (pieszych, rowerzystów, inne pojazdy),przewidywać zachowania innych uczestników ruchu,dostrzegać sygnały ostrzegawcze, które mogą zapowiadać niebezpieczeństwo,odpowiednio wcześniej zmienić zachowanie, np. zwolnić, zwiększyć odstęp, przygotować się do
hamowania.Instruktorzy uczą kursantów dostrzegać ryzyko w takich sytuacjach jak:samochód stojący przy przejściu dla pieszych (może zasłaniać pieszego),piłka tocząca się na ulicę (może wybiec dziecko),rowerzysta jadący przy krawędzi jezdni,samochód z włączonym kierunkowskazem, który może nagle skręcić,zła widoczność na skrzyżowaniu,mokra lub oblodzona
nawierzchnia.To zupełnie inny poziom trudności niż klikanie na teście „tak” lub „nie”. Tyle iż polskie przepisy na coś takiego nie pozwalały. Kandydat przed symulatoremZamiast zmienić te przepisy, Ministerstwo Infrastruktury dodało do egzaminu – jak ujawnił w ubiegłym roku
brd24.pl – klipy wideo zakończone pytaniem o ryzyko. I to bez konsultacji ze środowiskiem. Teraz to się zmienia, co potwierdziła Anna Szymańska, rzeczniczka Ministerstwa Infrastruktury. CZYTAJ TEŻ: Zamość: Miała 2,5 promila i przewoziła samochodem dziecko. Świadek zareagowałDo wprowadzenia w życie adekwatnego testu rzeczywiście konieczna jest zmiana przepisów. W rozmowie z serwisem zapewniła, iż nowe przepisy zostaną już skonsultowane ze środowiskiem szkoleniowym i
egzaminacyjnym.Nowością polskiego podejścia do tego zagadnienia jest to, iż resort nie zamierza poprzestać na animacjach komputerowych.– Nowe zadanie będzie wymagało wykorzystania podczas egzaminu symulatorów, bo będzie badany czas reakcji kandydata na kierowcę w sytuacji zagrożenia – przekazała Anna Szymańska.