Sondaż partyjny, o którym mowa, przeprowadził Research Partner na Panelu Badawczym ARIADNA. W miniony weekend zapytano ponad 1000 Polaków, na kogo oddaliby swój głos, gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższą niedzielę. Teraz spłynęły wyniki.
Wyniki nowego sondażu partyjnego. Tusk ma powody do obaw
Największe poparcie uzyskała Koalicja Obywatelska. Na partię Donalda Tuska chciałoby zagłosować 30,6 proc. ankietowanych. Jednak to wynik niższy niż w poprzednim badaniu. KO zanotowała spadek o jeden punkt procentowy.
Na drugim miejscu znalazło się Prawo i Sprawiedliwość. Na ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego chęć oddania głosu zadeklarowało 26,4 proc. uczestników sondażu. To wzrost poparcia – od ostatniego wyniku sondażowego – o jeden punkt procentowy.
Tuż za KO i PiS pojawiła się Konfederacja Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka. Ta formacja może się pochwalić 10,5 proc. poparcia wśród respondentów. Do Sejmu weszłoby w sumie pięć partii. Ponad progiem wyborczym znalazła się też Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna, która uzyskała 7,7 proc. głosów. A także Lewica z 6,7 proc.
Powodów do euforii nie ma już jednak partia Razem, która zdobyła w tym sondażu 2,9 proc. głosów. Jeszcze niżej znaleźli się koalicjanci Tuska, czyli Polska 2050 z 1,7 proc. poparcia i Polskie Stronnictwo Ludowe z 1,6 proc. poparcia.
Potencjalny rozkład mandatów w Sejmie pogrąża koalicję
Pojawia się więc pytanie, jak względem tych wyników wyglądałby rozkład mandatów w Sejmie. Wychodzi na to, iż w tej chwili rządząca Koalicja 15 października miałaby powody do obaw. Pracownia Research Partner zwróciła się o oszacowanie prawdopodobnego podziału do dr. Macieja Onasza, adiunkta w Katedrze Systemów Politycznych Uniwersytetu Łódzkiego, który zajmuje się właśnie badaniami rozkładu poparcia politycznego poszczególnych ugrupowań.
Według dr. Onasza rozkład mandatów wyglądałby następująco:
Koalicja Obywatelska – 185 posłów
Zjednoczona Prawica – 167
Konfederacja – 50
Konfederacja Korony Polskiej – 36
Lewica – 22
– Przy takim układzie sił obecna koalicja rządząca dysponowałaby łącznie 207 mandatami, natomiast ugrupowania opozycyjne miałyby 253 posłów – zwrócił uwagę ekspert.
O PiS głośno w ostatnim czasie w kontekście Czarnka
Jarosław Kaczyński wielokrotnie podkreślał, iż PiS na pewno nie weszłoby w koalicję z Braunem, ale w ostatnim czasie o jego partii mówiło się sporo w kontekście ogłoszenia kandydata na premiera. Został nim Przemysław Czarnek. Wyniki sondażu o tym, czy PiS dobrze zrobiło, iż wybrało Czarnka, były miażdżące i zdecydowanie nie na korzyść prawicy.
Pojawiały się też i takie badania, z których wynikało, iż większa część respondentów uważa, iż Czarnek zostanie zmieniony na kogoś innego jeszcze przed wyborami. Wygląda jednak na to, iż szum wokół PiS zadziałał na korzyść, ponieważ PiS w nowym sondażu zyskało jeden punkt procentowy. Jak będzie dalej, zobaczymy w kolejnych sondażach.

2 godzin temu









