Nowy ruch Donalda Trumpa wobec Iranu. "Daje sprawie nieco swobody"

57 minut temu

Donald Trump wstrzymał ataki USA na Iran, aby dać więcej czasu w działania dyplomatyczne. - Daje tej sprawie trochę przestrzeni, pozostawia jej nieco swobody - przekazał ambasador USA przy ONZ Mike Waltz. Pentagon w sobotę zaktualizował również swoją bazę danych z ofiarami wojennymi w Iranie.

AP Photo/Jacquelyn Martin
Donald Trump dał Iranowi przestrzeń na działania dyplomatyczne

Stanowisko Teheranu "nadal opiera się na zasadzie 'atak za atak': jeżeli te ze strony USA ustaną, Iran również wstrzyma swoje działania. Przekazano to już Stanom Zjednoczonym" - poinformował Reutera w niedzielę wysoki rangą irański urzędnik.

Pentagon zawiesił późnym piątkowym wieczorem naloty na Iran, które trwały przez 13 kolejnych nocy. Stało się to, ponieważ doradcy Donalda Trumpa poinformowali go, iż kończą się cele ataków, a także wyrazili obawy dotyczące wyczerpania amerykańskiego arsenału.

Na tę decyzję zareagowała w poniedziałek giełda - ceny ropy gwałtownie spadły, a akcje wielu spółek wrażliwych na zmiany cen surowców energetycznych (w tym np. linii lotniczych) wzrosły.

Pomimo zawieszenia ataków ruch statków przez kluczową Cieśninę Ormuz pozostał na niskim poziomie. Niepokój wzbudza również działalność jemeńskich Huti, ruchu sprzymierzonego z Iranem, który prowadzi działania przeciwko saudyjskim instalacjom naftowym wzdłuż wybrzeża Morza Czerwonego.

USA zawiesiły ataki na Iran. Donald Trump "daje sprawie trochę przestrzeni"

Ambasador USA przy ONZ Mike Waltz powiedział w Fox News, iż Trump podjął decyzję o wstrzymaniu ataków USA, aby dać więcej czasu w działania dyplomatyczne. - Daje tej sprawie trochę przestrzeni, pozostawia jej nieco swobody - przekazał.

ZOBACZ: Iran zagroził Ukrainie atakiem. Stanowcza odpowiedź Zełenskiego

Z drugiej strony przewodniczący Połączonych Sztabów USA gen. Dan Caine ostrzegł prezydenta Trumpa, iż wznowienie ostrzału wiązałoby się z ryzykiem, biorąc pod uwagę negatywny wpływ na zapasy amunicji.

Axios z kolei poinformowało, iż głównodowodzący siłami amerykańskimi na Bliskim Wschodzie, admirał Brad Cooper, zalecił wstrzymanie amerykańskiej kampanii bombowej, ponieważ osiągnęła ona granice swojej skuteczności.

Pentagon zaktualizował dane. Podał liczbę ofiar w wojnie z Iranem

Jak przekazało CNN, w sobotę Pentagon zaktualizował swoją bazę danych z ofiarami wojennymi w Iranie. Okazuje się, iż od 28 lutego, czyli początku operacji Epicka Furia, zginęło 18 amerykańskich żołnierzy, a 624 zostało rannych. Druga z liczb znacząco wzrosła względem tej z zeszłego tygodnia - odnotowała telewizja.

W zeszłym tygodniu, mimo irańskich ataków, liczba zabitych i rannych w systemie DCAS (System Analizy Ofiar w Siłach Zbrojnych) nagle spadła. Sprawą zainteresowały się media oraz opozycja. W czwartek 12 demokratycznych członków Senackiej Komisji Sił Zbrojnych wysłało list do sekretarza wojny Pete'a Hegsetha, prosząc o wyjaśnienie tych zmian.

ZOBACZ: USA nakładają nowe cła na 60 krajów. Sprytny manewr administracji Trumpa

Tego samego dnia rzecznik departamentu Joel Valdez wyjaśnił, iż wynikały z "tymczasowych zakłóceń w danych na stronie internetowej DCAS". Przez ostatnie dwa tygodnie siły amerykańskie co noc przeprowadzały ataki na Iran, co według Waszyngtonu stanowiło odwet za irańskie ataki na statki w Cieśninie Ormuz.

Siły irańskie odpowiedziały na ataki USA, przeprowadzając uderzenia na zakłady odsalania wody w sąsiednich arabskich państwach Zatoki Perskiej. Iran twierdzi, iż jego celem jest utrzymanie kontroli nad cieśniną, przez którą przed wojną przepływała jedna piąta światowych dostaw ropy. Wznowiona kampania wojskowa USA skutecznie zniweczyła zawarte w zeszłym miesiącu tymczasowe porozumienie mające na celu zakończenie wojny.

WIDEO: Kilkaset metrów w osiem minut. Niszczycielska siła żywiołu
Idź do oryginalnego materiału