Nowy rok, wyższe opłaty. Prąd drożeje, portfele to odczują

1 dzień temu

Nowy rok zaczyna się od zmian, które wielu Polaków odczuje w domowych budżetach. Od 1 stycznia 2026 roku rosną rachunki za prąd, a głównym powodem nie jest cena samej energii, ale wyższe opłaty regulowane. Choć hurtowe ceny prądu spadły, decyzje regulatora sprawiają, iż końcowe faktury będą wyraźnie wyższe. Jednocześnie pojawia się drobna ulga dla części odbiorców gazu, jednak skala tej zmiany jest niewielka.

Fot. Warszawa w Pigułce

Co się zmienia od stycznia 2026 roku?

Kluczową decyzję podjął Urząd Regulacji Energetyki, zatwierdzając nowe taryfy na 2026 rok. Najważniejsza zmiana dotyczy opłaty mocowej, czyli stałej części rachunku za energię elektryczną. W nowym roku wzrośnie ona średnio o około 50 procent w porównaniu z 2025 rokiem. To właśnie ten element rachunku w największym stopniu odpowiada za podwyżki.

Choć cena samej energii elektrycznej na rynku hurtowym jest niższa niż pod koniec 2025 roku, dla odbiorców indywidualnych nie ma to większego znaczenia. Rachunek za prąd to bowiem nie tylko koszt kilowatogodziny, ale także opłaty dystrybucyjne, OZE, kogeneracyjna oraz opłata mocowa. Wzrost kosztów stałych i dystrybucyjnych niweluje korzyści płynące z tańszego prądu jako towaru.

Rachunki za prąd pójdą w górę

Z analiz przytaczanych przez Forsal.pl wynika, iż w 2026 roku całkowite rachunki za energię elektryczną wzrosną średnio o 3–4 procent. Dla przeciętnego gospodarstwa domowego oznacza to kilka złotych więcej miesięcznie. W skali roku podwyżka sięgnie kilkudziesięciu złotych, w zależności od zużycia energii i grupy taryfowej.

Szczególnie istotne jest to, iż opłata mocowa ma charakter stały. Oznacza to, iż podwyżki dotkną wszystkich odbiorców prądu – także tych, którzy oszczędzają energię i ograniczają zużycie. choćby przy niższym poborze prądu część kosztów pozostanie niezmienna.

Eksperci podkreślają, iż to właśnie wzrost opłaty mocowej jest głównym czynnikiem podbijającym rachunki. Jej celem jest finansowanie utrzymania stabilności systemu energetycznego, jednak dla konsumentów oznacza to realne obciążenie finansowe.

Inaczej wygląda sytuacja w przypadku gazu ziemnego. Nowe taryfy przewidują spadek stawek dystrybucyjnych średnio o około 1,7 procent. W praktyce oznacza to nieznacznie niższe rachunki za gaz w 2026 roku.

Eksperci zwracają jednak uwagę, iż obniżka będzie dla większości gospodarstw niemal nieodczuwalna. Oszczędności mogą wynieść od kilku do kilkunastu złotych rocznie, w zależności od zużycia. To zbyt mało, by zrekompensować wyższe koszty energii elektrycznej.

Kto zapłaci więcej, a kto odetchnie z ulgą?

Podwyżki za prąd obejmą wszystkich odbiorców energii elektrycznej, niezależnie od stylu życia czy poziomu zużycia. Najbardziej odczują je gospodarstwa domowe o większym zapotrzebowaniu na energię, ale także osoby korzystające z ogrzewania elektrycznego czy pomp ciepła.

Z kolei niewielką ulgę odczują odbiorcy gazu, choć w praktyce zmiana ta nie wpłynie znacząco na domowe budżety. W zestawieniu obu nośników energii bilans dla większości rodzin będzie ujemny.

Co dalej z rachunkami?

Eksperci rynku energii podkreślają, iż 2026 rok może być kolejnym okresem stopniowego wzrostu kosztów stałych. choćby jeżeli ceny energii na rynku hurtowym pozostaną stabilne lub spadną, ostateczne rachunki coraz częściej zależą od decyzji regulacyjnych i opłat systemowych.

Dla gospodarstw domowych oznacza to konieczność uważniejszego planowania wydatków oraz poszukiwania sposobów na ograniczenie kosztów, takich jak zmiana taryfy, inwestycje w efektywność energetyczną czy świadome zarządzanie zużyciem energii. Jedno jest pewne – początek 2026 roku przynosi wyraźny sygnał, iż taniej już było, a domowe rachunki pozostaną jednym z ważniejszych tematów ekonomicznych nadchodzących miesięcy.

Idź do oryginalnego materiału