Monumentalny łuk triumfalny, który ma powstać w Waszyngtonie, będzie pełnił także funkcję wojskową - zapowiedział Donald Trump. Według prezydenta USA w obiekcie mają znaleźć się m.in. drony, stanowiska dla snajperów oraz zapasy amunicji. Konstrukcja o wysokości około 76 metrów ma stanąć pomiędzy Lincoln Memorial a Cmentarzem Narodowym w Arlington.
Nowy projekt Trumpa. "Najwyższej klasy kompleks wojskowy"

Donald Trump poinformował o zmianie planów dotyczących budowy monumentu w niedzielę na platformie społecznościowej Truth Social. Jak przekazał, zgodził się na przekształcenie projektu łuku triumfalnego w "najwyższej klasy kompleks wojskowy". Decyzja miała zapaść - według prezydenta USA - na "usilną prośbę" amerykańskiego wojska.
Trump zapowiedział, iż obiekt będzie mógł "przechowywać i gwałtownie wykorzystywać duże liczby dronów". Na dachu oraz na placu wokół konstrukcji mają znajdować się również miejsca dla snajperów. Wewnątrz mają być natomiast składowane zapasy amunicji.
Prezydent nie wskazał konkretnego zagrożenia, które miałoby uzasadniać umieszczenie takiego zaplecza wojskowego w reprezentacyjnej części amerykańskiej stolicy. Jak podała agencja AP, Pentagon nie potwierdził dotychczas, iż to siły zbrojne zwróciły się o zmianę przeznaczenia monumentu.
Monumentalny łuk triumfalny w Waszyngtonie. Ma mieć 76 metrów wysokości
Planowany łuk ma stanąć na Memorial Circle, przy zachodnim krańcu Arlington Memorial Bridge. To reprezentacyjna trasa łącząca okolice Lincoln Memorial z Cmentarzem Narodowym w Arlington.
Monument ma upamiętniać 250. rocznicę niepodległości Stanów Zjednoczonych. Według przedstawionych dokumentów konstrukcja ma osiągnąć 250 stóp, czyli około 76 metrów wysokości.
ZOBACZ: Taki będzie łuk triumfalny Trumpa. Pokazał projekt, będzie większy od tego w Paryżu
Pierwotne plany zakładały, iż wewnątrz znajdą się m.in. pomieszczenia dla odwiedzających, windy, toalety i przestrzenie użytkowe. Na górze przewidziano natomiast taras widokowy. Zapowiedź Trumpa oznacza więc znaczącą zmianę w dotychczasowym przeznaczeniu przynajmniej części budowli.
W lipcu National Capital Planning Commission zatwierdziła wstępne plany lokalizacji i konstrukcji, zaznaczając jednocześnie, iż przed ostateczną decyzją konieczne będzie rozwiązanie szeregu kwestii dotyczących m.in. transportu, historycznego otoczenia monumentu i jego wysokości.
Kontrowersje wokół łuku triumfalnego. Sprawa trafiła do sądu
Projekt od początku budzi sprzeciw części historyków, organizacji zajmujących się ochroną zabytków oraz weteranów. Krytycy wskazują przede wszystkim na wpływ gigantycznej konstrukcji na historyczną oś widokową pomiędzy Lincoln Memorial a Cmentarzem Narodowym w Arlington. Society of Architectural Historians przekonywało, iż tak wysoki obiekt zaburzy charakter tego miejsca.
Przeciwnicy inwestycji skierowali sprawę także do sądu. Federalny sędzia nakazał administracji poinformować ich z co najmniej 48-godzinnym wyprzedzeniem przed rozpoczęciem prac na terenie przyszłej budowy.
Wątpliwości pojawiały się również ze względu na bliskość lotniska Ronald Reagan Washington National Airport. Planowany monument ma znajdować się około 3000 stóp, czyli mniej niż kilometr, od portu lotniczego i w pobliżu tras wykorzystywanych przez samoloty.
ZOBACZ: Czesi chcieli zapasów "państwowych krów". Nikt nie zgłosił się do przetargu
Federalna Administracja Lotnictwa uznała jednak we wrześniu, iż konstrukcja o wysokości 250 stóp nie będzie stanowiła zagrożenia dla ruchu lotniczego. Postawiła przy tym warunek odpowiedniego oznakowania budowli - na jej szczycie ma znaleźć się dobrze widoczny dla pilotów "wieczny płomień", a sam łuk ma być dodatkowo oświetlony reflektorami.
Nie wiadomo jeszcze, kiedy mogłyby rozpocząć się adekwatne prace ani czy zapowiedziana przez Trumpa wojskowa funkcja monumentu wpłynie na projekt wymagający dalszych zgód. National Capital Planning Commission podkreślała, iż lipcowa decyzja dotyczyła jedynie wstępnych planów, a przed ostatecznym zatwierdzeniem inwestor musi przedstawić dodatkowe informacje.


59 minut temu











