Paul St-Pierre Plamondon, lider Parti Québécois (PQ), został 21 października 2026 roku zaprzysiężony na premiera Quebecu bez przysięgi wierności królowi Karolowi III i bez udziału w ceremonii przedstawiciela korony. W swoim przemówieniu do ministrów nakreślił plany stopniowego wychodzenia z federacji kanadyjskiej, którą określił jako system narzucający Quebecowi decyzje sprzeczne z jego interesami i wiodący do strukturalnego upadku.
Wybory 5 października dały PQ 60 mandatów w 127-osobowym Zgromadzeniu Narodowym — wystarczająco, by utworzyć rząd mniejszościowy (do większości brakowało czterech miejsc). Partia uzyskała ok. 28 proc. głosów — najniższy wynik zwycięskiej formacji w historii Quebecu. To pierwszy rząd PQ od 2012 roku. Plamondon, prawnik i były komentator medialny, prowadził PQ od 2020 roku, odzyskując poparcie po katastrofie wyborczej 2022 roku, kiedy to partia spadła do trzech mandatów.
Już w 2022 roku Plamondon i dwaj jego posłowie odmówili przysięgi królowi, co czasowo zablokowało im wejście do sali obrad. W odpowiedzi rząd CAQ François Legaulta przyjął ustawę Bill 4, która uczyniła przysięgę na monarchę opcjonalną — obowiązkowa pozostała jedynie przysięga ludowi Quebecu. Ustawa przeszła jednogłośnie, ale jej konstytucyjność jest zaskarżana w sądzie (sprawa toczy się przed Quebec Superior Court). W październiku 2026 roku wszyscy nowi deputowani, w tym z Liberalnej Partii Quebecu, złożyli przysięgę wyłącznie „ludowi Quebecu”.
Podczas zaprzysiężenia rządu 21 października gubernator prowincji Manon Jeannotte — przedstawiciel króla w prowincji — nie uczestniczyła w ceremonii na prośbę Plamondona. Oglądała ją z biura i podpisała nominacje ministrów zdalnie. Premier w liście do niej podkreślił, iż PQ jest „zdecydowane znieść monarchię w Quebecu zarówno w instytucjach demokratycznych, jak i w społeczeństwie obywatelskim”. To pierwszy taki przypadek w historii prowincji. Plamondon zapowiadał wcześniej likwidację urzędu gubernatora prowincji i przekierowanie środków na walkę z bezdomnością.
W gabinecie (23 osoby, mniejszym niż poprzedni) utworzono stanowisko ministra odpowiedzialnego za niepodległość Quebecu — objęła je Catherine Gentilcore (jednocześnie wicepremier, lider parlamentarny i minister imigracji). Plamondon zapowiada trzecie referendum suwerennościowe, ale nie przed 2029 rokiem, czyli po zakończeniu kadencji Donalda Trumpa. Priorytetami bieżącymi mają być koszty życia, redukcja deficytu i bezdomność (sam premier objął ten resort).
W przemówieniu do ministrów, które obiegło media społecznościowe, Plamondon mówił: „Niepodległość Quebecu to ambitny i wymagający projekt, ale też bardzo poważne zadanie i odpowiedzialność”. Podkreślał konieczność „wyjścia na dobre z Kanady, której polityka federalna często w żaden sposób nie jest w naszym interesie i najczęściej nie odzwierciedlają naszej woli demokratycznej”. Dodał, iż Quebec jest „poddawany decyzjom, które nie są nasze”, i wezwał mieszkańców do „odnalezienia ambicji budowania czegoś większego niż bezpośredni interes dnia dzisiejszego”.
To kontynuacja jego wcześniejszej narracji. Plamondon wielokrotnie ostrzegał przed „zaplanowanym upadkiem” Quebecu w ramach federacji — językowym i kulturowym (spadek francuskiego), gospodarczym i geopolitycznym. Twierdził, iż kolejne rządy federalne (liberalne czy konserwatywne) nie służą interesom Quebecu, a prowincja tkwi w „postawie defensywnej”. W październiku 2026, komentując referendalne głosowanie w Albercie, napisał, iż „Kanada, taka jaka jest, nie funkcjonuje, a status quo już nie jest do utrzymania”.
Rząd mniejszościowy będzie zależeć od wsparcia opozycji (Liberałowie mają ok. 40 mandatów, Konserwatyści Quebecu 19, Québec Solidaire 9). Plamondon zapowiada cięcia imigracji i walkę z marnotrawstwem rządowym. Prawnicy kwestionujący Bill 4 argumentują, iż zmiana konstytucyjnej przysięgi wymagałaby jednomyślnej zgody wszystkich prowincji i parlamentu federalnego. jeżeli sąd uzna ustawę za nieważną, nowi deputowani mogą mieć problemy z legalnością zasiadania w Zgromadzeniu.
Sytuacja wpisuje się w szerszy obraz napięć federalnych. W tym samym okresie Alberta przeprowadziła głosowanie, w którym zdecydowana większość odrzuciła niepodległość, ale poparła większe uprawnienia zwłaszcza w sprawach imigracji. Plamondon przyjął to jako potwierdzenie, iż federacja ogranicza prowincje w realizacji własnych priorytetów.
Czy symboliczne odrzucenie przysięgi i zapowiedź referendum zmienią realny układ sił — pokażą najbliższe miesiące. Na razie Quebec formalnie pozostaje w Konfederacji, ale nowy premier jasno dał do zrozumienia, iż nie zamierza zarządzać „upadkiem” — chce z niego wyjść.
NEW: New Premier of Quebec, Plamondon REFUSES to swear an oath to the King
and THEN
outlines his plans to LEAVE a "Declining" Canada
"We need to get OUT of a defensive posture where we are SUBJECTED to the decline!" https://t.co/3GrTUKlat9
— Tablesalt (@Tablesalt13) October 23, 2026







