Bułgarski parlament zatwierdził w piątek nowy rząd. Na jego czele stanie były prezydent Rumen Radew nazywany przez część ekspertów "nowym Orbanem". Za zatwierdzeniem nowej władzy zagłosowało 124 posłów.
"Nowy Orban" w Europie? Parlament zatwierdził rząd Radewa

Przedstawiając skład rządu i jego cele, Radew podkreślił, iż kluczowymi zadaniami będą: powstrzymanie galopującej inflacji, przyspieszona reforma wymiaru sprawiedliwości, zagwarantowanie przestrzegania prawa, modernizacja armii, skuteczna walka z przestępczością, przemytem narkotyków i oligarchizacją państwa, restrukturyzacja gospodarki, a także zapewnienie wysokiej jakości oświaty i służby zdrowia.
ZOBACZ: "Najgorszy koszmar UE". Rosja chwali europejskiego polityka
Radew zapowiedział, iż rząd będzie liczył na współpracę i doświadczenie opozycji, która zagłosowała w piątek przeciwko nowemu gabinetowi. Nowy premier zapewnił także, iż jego ekipa nie będzie zwlekała z najpilniejszymi reformami. Już w poniedziałek do parlamentu wpłynęły projekty ustaw dotyczących obniżenia inflacji i reformy wymiaru sprawiedliwości.
Nowy rząd Rumena Radewa zatwierdzony
Radew podał także, iż przy opracowaniu budżetu za 2026 rok nie są przewidziane zmiany w systemie podatkowym, w szczególności podwyżki podatków.
Gabinet 62-letniego generała rezerwy Rumena Radewa, byłego dowódcy sił powietrznych i prezydenta w latach 2017-26, jest pierwszym od 20 lat, który uzyskał absolutną większość w parlamencie (131 mandatów), a zatem nie potrzebuje budowania koalicji.
ZOBACZ: Kreml podał warunki zwieszenia broni. Zełenski odradza wizytę w Moskwie
Rząd Radewa będzie liczył czterech wicepremierów i 18 resortów. Wicepremierem i ministrem finansów zostanie Gyłyb Donew, który był już premierem w jednym z tymczasowych gabinetów. Wicepremierem i szefem resortu gospodarki, inwestycji i przemysłu będzie Aleksander Pulew. Pozostali wicepremierzy to Iwo Christow oraz Atanas Pekanow.
Kim jest bułgarski "nowy Orban"?
Ruman Radew to eurosceptyczny były pilot myśliwca, który sprzeciwia się wojskowemu wsparciu dla Ukrainy i jest uważany za polityka o prorosyjskich sympatiach. Między innymi dlatego eksperci specjalizujący się w polityce międzynarodowej nazywają go "nowym" lub "drugim Orbanem".
W okresie kampanii wyborczej Postępowa Bułgaria miała również szerzyć w sieci hasła straszące "nowym Majdanem" i zniechęcająca obywateli do instytucji europejskich czy Sojuszu Północnoatlantyckiego. Eksperci wskazują, iż to pierwszy od 1997 roku stabilny rząd, wyłoniony z jednej partii i powołany niedługo po wyborach.
ZOBACZ: Rosja wzywa do ewakuacji dyplomatów. Jest reakcja polskiej ambasady
O Radewie wypowiedział się m.in: rzecznik prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow. - Jesteśmy pod wrażeniem słów pana Radewa (...) i niektórych innych europejskich przywódców o ich gotowości do rozwiązywania problemów poprzez pragmatyczny dialog - mówił.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni


1 godzina temu






