Senat skierował do Sejmu projekt ustawy dostosowującej polskie prawo do rozporządzenia Unii Europejskiej z 2024 roku. Nowe regulacje mają uporządkować rynek reklamy politycznej poprzez wprowadzenie jasnych zasad gromadzenia, ujawniania i publikowania informacji o takich usługach.
Co jest (a co nie jest) reklamą polityczną:
Tradycyjne opinie polityczne i treści redakcyjne nie są uznawane za reklamę polityczną i podlegają standardowej odpowiedzialności dziennikarskiej.
Wyjątek: jeżeli za przygotowanie lub publikację materiału pobrano opłatę (lub inne wynagrodzenie od osób trzecich), traktuje się go jak reklamę polityczną.
Cztery organy na straży nowych przepisów:
- Państwowa Komisja Wyborcza (PKW): Główny koordynator – będzie otrzymywać informacje o wszystkich postępowaniach i decyzjach, a także zyska prawo do wnioskowania o wszczęcie kontroli.
- Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji (KRRiT): Nadzór nad mediami tradycyjnymi oraz platformami wideo.
- Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE): Kontrola dostawców usług komunikacji elektronicznej.
- Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK): Nadzór w ramach kompetencji ochrony rynku.
Kary administracyjne: Za naruszenie przepisów grożą kary finansowe. Będą mogli zostać nimi obciążeni dostawcy usług reklamowych, wydawcy (w tym wyszukiwarki i duże platformy internetowe) oraz sami sponsorzy.
Postępowania będą wszczynane z urzędu, na wniosek innych podmiotów lub z inicjatywy PKW. Projektem zajmą się teraz posłowie.












