Odnawialne źródła energii w Polsce przez cały czas tkwią w gąszczu procedur, ale widać pierwsze symptomy zmian na lepsze. Nowe przepisy mogą skrócić czas przygotowania inwestycji i zwiększyć przejrzystość procesów administracyjnych. Rządzący mają niestety też pomysły, które mogą wpłynąć negatywnie na krajowy system wydawania pozwoleń.
Jak wynika z najnowszego raportu Instytutu Reform pt. Inwestycje w OZE: Czy wychodzimy z gąszczu procedur?, procedowane w ostatnim czasie krajowe i unijne regulacje dają nadzieję na przyspieszenie wydawania decyzji środowiskowych oraz zwiększenie przejrzystości procesów administracyjnych.
Co może przyspieszyć inwestycje?
Do najważniejszych pozytywnych propozycji zmian należą:
- równoległe prowadzenie postępowań planistycznych i środowiskowych, co może skrócić czas inwestycji o dwa lata;
- łatwiejsza modernizacja istniejących farm wiatrowych (tzw. repowering) na podstawie wcześniej uzyskanej decyzji środowiskowej – pod warunkiem zwiększenia mocy maksymalnie o 30% i nie więcej niż do 100 MW;
- cyfryzacja dokumentacji środowiskowej, umożliwiająca dostęp online do danych i dokumentów.
Zdaniem autorek raportu są to ważne kroki w kierunku uporządkowania systemu wydawania pozwoleń administracyjnych, który w Polsce jest ciągle zbyt długi (szacunki mówią o 7 latach dla kompletu pozwoleń dla farmy wiatrowej na lądzie i do 3 dla farmy fotowoltaicznej).
– OZE wciąż znajdują się w labiryncie procedur, ale widać pierwsze przejścia. jeżeli decydenci będą konsekwentnie „przycinać krzaki” w tym administracyjnym gąszczu, w przyszłości droga do inwestycji może stać się znacznie krótsza – uważa Maria Niewitała-Rej, Główna Autorka Raportu. – Usprawnienie procesu wydawania pozwoleń to najprostszy sposób na zwiększenie udziału OZE w polskim miksie energetycznym. Więcej OZE oznacza budowanie naszej odporności na przyszłe kryzysy energetyczne i większą atrakcyjność Polski dla inwestorów – argumentuje ekspertka.
Ślepe zaułki legislacyjne
Wśród analizowanych propozycji pojawiły się również rozwiązania budzące wątpliwości. Największe kontrowersje dotyczą koncepcji rozszerzenia mechanizmu milczącej zgody na postępowania środowiskowe. Ostatecznie z tego pomysłu wycofano się w toku prac nad tzw. ustawą deregulacyjną. Jego wprowadzenie mogłoby utrudnić możliwości ochrony środowiska przy realizacji inwestycji.

Zamiast tego niezbędne jest finansowe wzmocnienie instytucji odpowiedzialnych za procedowanie wniosków. W tym kontekście w raporcie pozytywnie oceniono zapowiedzi podniesienia stawek opłat za wydanie decyzji środowiskowej. Pomoże to w dofinansowaniu Regionalnych Dyrekcji Ochrony Środowiska, które są coraz bardziej obciążone rosnącą liczbą postępowań. Większe zespoły urzędników mogłyby sprawniej analizować napływające wnioski, co skróciłoby czas ich procedowania bez obniżania standardów.
– Permitting środowiskowy jest wąskim gardłem transformacji energetycznej. Nie należy jednak luzować zasad ochrony środowiska, ale systemowo poprawić procesy wydawania pozwoleń administracyjnych poprzez wzmocnienie instytucji publicznych odpowiedzialnych za wydawanie decyzji środowiskowych. Wiedza o ryzykach środowiskowych, szczególnie ta z faktycznych monitoringów, powinna być łatwo dostępna w formie cyfrowej, a proces uzyskiwania zgody środowiskowej powinien być przejrzysty – tłumaczy Marta Anczewska, Kierowniczka ds. Polityki Energetycznej w Instytucie Reform.
Ekspertki zwracają także uwagę na konieczność dopracowania mechanizmów uspołecznienia korzyści z inwestycji wiatrowych. Aktualnie proponowany model, w ramach tzw. ustawy biometanowej, może prowadzić do nierównego traktowania mieszkańców sąsiadujących z farmami wiatrowymi, zamiast wzmacniać społeczną akceptację dla takich inwestycji.
Co dalej z reformą procedur dla OZE?
Pierwsze kroki w stronę uproszczenia procedur już wykonano. Teraz ważne będzie jednak utrzymanie tempa prac legislacyjnych oraz konsekwentne podążanie w tym samym kierunku – zapewnienie spójnych wytycznych, dalsza cyfryzacja oraz dofinansowanie instytucji publicznych.
Dlatego autorki raportu rekomendują m. in.:
- Przyspieszenie przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska prac nad ustawą OOŚ (UD224) oraz nowelizacją ustawy OZE (UC118).
- Dopracowanie przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska i Ministerstwo Energii zasad podziału korzyści z energii wiatrowej na lądzie tak, aby gminy samodzielnie wybrały najbardziej odpowiedni mechanizm spośród kilku dostępnych opcji.
- Uwzględnienie stanowiska branży OZE przez GDOŚ przy opracowaniu wytycznych dotyczących wpływu elektrowni wiatrowych na ptaki oraz prowadzenie prac nad nimi w sposób transparentny, przy jednoczesnej gotowości ze strony branży OZE do poszukiwania kompromisowych rozwiązań.
Źródło: Instytut Reform

17 godzin temu













