Nowe prawo UE. Właściciele domów muszą przygotować się na całkowity zakaz

4 godzin temu

Miliony polskich gospodarstw domowych znalazły się w centrum bezprecedensowej burzy regulacyjnej wywołanej przez Unię Europejską, która podjęła historyczną decyzję o całkowitym wyeliminowaniu wszystkich urządzeń grzewczych wykorzystujących paliwa kopalne z europejskich domów do dwutysięcznego czterdziestego roku, skazując setki tysięcy rodzin na poniesienie gigantycznych kosztów finansowych związanych z przymusową wymianą stosunkowo nowych kotłów gazowych na drogie technologie bezemisyjne.

Fot. Warszawa w Pigułce

Ta radykalna transformacja energetyczna, której pierwszy etap rozpocznie się już w przyszłym roku, stworzy sytuację, w której właściciele domów będą zmuszeni do porzucenia urządzeń grzewczych, w które zainwestowali znaczne sumy pieniędzy w ostatniej dekadzie, często korzystając z rządowych programów dotacyjnych zachęcających do modernizacji systemów ogrzewania jako krok ku lepszej jakości powietrza oraz ekologicznej modernizacji kraju.

Dramatyczna ironia tej sytuacji polega na tym, iż właśnie te polskie rodziny, które w dobrej wierze zaufały oficjalnym zaleceniom władz oraz skorzystały z hojnych programów rządowych promujących wymianę starych pieców węglowych na nowoczesne kotły gazowe jako element walki ze smogiem, teraz okażą się największymi poszkodowanymi całej operacji transformacji energetycznej. Ich znaczne inwestycje, często finansowane poprzez wieloletnie kredyty bankowe oraz wsparte państwowymi dotacjami z programu Czyste Powietrze, okażą się miały znacznie krótszy okres użytkowania niż ktokolwiek mógł przewidzieć w momencie podejmowania decyzji o kosztownej modernizacji swoich domów.

Pierwszy etap tej energetycznej rewolucji rozpocznie się już w dwutysięcznym dwudziestym piątym roku wraz z całkowitym wstrzymaniem publicznego finansowania zakupu jakichkolwiek nowych kotłów gazowych na terenie całej Unii Europejskiej, co oznacza definitywny koniec popularnego w Polsce programu Czyste Powietrze w zakresie dotowania instalacji gazowych oraz pozostawi właścicieli domów w sytuacji konieczności ponoszenia pełnych kosztów modernizacji ze środków własnych. Ta zmiana może okazać się finansowo niemożliwa dla znacznej części społeczeństwa o niskich oraz średnich dochodach, którzy do tej pory odkładali decyzję o wymianie przestarzałych systemów grzewczych w nadziei na uzyskanie wsparcia publicznego.

Jedynym wyjątkiem od tej surowej reguły pozostaną wyłącznie najbardziej zaawansowane systemy hybrydowe, które w skomplikowany sposób integrują tradycyjne kotły gazowe z odnawialnymi źródłami energii w jednym systemie grzewczym, gdzie gaz ziemny pełni wyłącznie rolę uzupełniającą, uruchamiając się jedynie w okresach szczytowego zapotrzebowania na ciepło lub w sytuacjach awaryjnych innych źródeł energii. Te technologicznie zaawansowane rozwiązania przez cały czas będą mogły teoretycznie korzystać z unijnego wsparcia finansowego, jednak ich profesjonalna instalacja wymaga nakładów inwestycyjnych wielokrotnie przewyższających koszty standardowych kotłów gazowych oraz często konieczna jest również kompleksowa modernizacja całego istniejącego systemu dystrybucji ciepła w budynku, co może podnieść łączny koszt inwestycji do poziomu niedostępnego dla przeciętnych gospodarstw domowych.

Kolejna fala drastycznych zmian regulacyjnych nadejdzie w dwutysięcznym trzydziestym roku, gdy wszystkie nowo budowane obiekty mieszkalne, biurowe oraz użytkowe w całej Unii Europejskiej będą musiały bezwzględnie spełniać rygorystyczne standardy całkowitej zeroemisyjności w zakresie wszystkich systemów grzewczych oraz chłodzących instalowanych w tych budynkach. W praktyce oznacza to wprowadzenie kategorycznego zakazu instalowania jakichkolwiek systemów grzewczych wykorzystujących paliwa kopalne, włączając w to gaz ziemny, propan-butan, olej opałowy, węgiel czy jakiekolwiek inne konwencjonalne paliwa spalane w procesie produkcji ciepła dla celów mieszkaniowych lub komercyjnych.

Deweloperzy mieszkaniowi oraz inwestorzy komercyjni będą zmuszeni do projektowania oraz budowania obiektów wyposażonych wyłącznie w pompy ciepła różnych typów, zaawansowane systemy geotermalne wykorzystujące energię ziemi, panele fotowoltaiczne zintegrowane z systemami grzewczymi, kolektory słoneczne do podgrzewania wody użytkowej lub inne innowacyjne technologie wykorzystujące wyłącznie odnawialne źródła energii dostępne w środowisku naturalnym. Ta regulacja fundamentalnie zmieni ekonomię oraz technologię budownictwa mieszkaniowego, prawdopodobnie prowadząc do znacznego wzrostu cen nowych mieszkań oraz domów, co może jeszcze bardziej pogorszyć dostępność mieszkań dla młodych ludzi oraz rodzin o średnich dochodach.

Najbardziej radykalny oraz społecznie kontrowersyjny element całej unijnej strategii zostanie wprowadzony w życie w dwutysięcznym czterdziestym roku, gdy właściciele absolutnie wszystkich istniejących budynków mieszkalnych oraz użytkowych w krajach członkowskich będą prawnie zobowiązani do całkowitej wymiany swoich obecnych systemów grzewczych na w pełni bezemisyjne alternatywy niezależnie od stanu technicznego, wieku, efektywności energetycznej czy kosztów zakupu swoich obecnych urządzeń. Ta rewolucyjna regulacja dotknie dziesiątków milionów europejskich gospodarstw domowych, które będą zmuszone zainwestować sumy sięgające często kilkudziesięciu tysięcy euro w całkowicie nowe, zaawansowane technologie grzewcze, których ceny mogą być jeszcze wyższe ze względu na rosnący popyt oraz ograniczoną podaż wykwalifikowanych instalatorów.

W Polsce, gdzie gaz ziemny stał się dominującym palivem grzewczym w obszarach miejskich oraz na terenach podmiejskich po masowych kampaniach wymiany pieców węglowych prowadzonych w ramach walki ze smogiem, skala tej przymusowej transformacji będzie szczególnie dotkliwa ekonomicznie oraz społecznie, wymagając od społeczeństwa nakładów finansowych, które mogą przekroczyć zdolności finansowe znacznej części rodzin o przeciętnych dochodach. Koszt kompletnej wymiany systemu grzewczego łącznie z niezbędną modernizacją instalacji wewnętrznych, termomodernizacją budynku oraz zakupem oraz instalacją nowego sprzętu może sięgać od osiemdziesięciu do stu pięćdziesięciu tysięcy złotych na przeciętne polskie gospodarstwo domowe, co stanowi równowartość kilkuletnich dochodów przeciętnej polskiej rodziny.

Dodatkowym dramatycznym obciążeniem finansowym dla wszystkich obecnych użytkowników pieców gazowych będzie wprowadzenie w dwutysięcznym dwudziestym siódmym roku znacznie rozszerzonego systemu handlu emisjami, oficjalnie nazywanego drugim europejskim systemem handlu emisjami, który choć formalnie nie będzie bezpośrednio obciążał konsumentów końcowych podatkami czy opłatami, w praktyce doprowadzi do spektakularnego wzrostu cen wszystkich paliw kopalnych dostępnych na europejskim rynku energetycznym poprzez mechanizm przerzucania kosztów przez dostawców. Firmy zajmujące się dystrybucją gazu ziemnego, mając prawny obowiązek zakupu kosztownych uprawnień do emisji dwutlenku węgla na specjalnych giełdach emisji, niemal automatycznie przerzucą te dodatkowe koszty operacyjne na swoich odbiorców końcowych poprzez mechanizm systematycznych podwyżek cen detalicznych.

Wstępne analizy ekonomiczne przeprowadzone przez niezależne ośrodki badawcze oraz konsultingowe przewidują, iż wprowadzenie tego systemu może spowodować wzrost miesięcznych rachunków za ogrzewanie gazowe o trzydzieści do pięćdziesięciu procent już w pierwszych latach jego funkcjonowania, a w kolejnych latach podwyżki mogą być jeszcze bardziej dramatyczne w miarę systematycznego zaostrzania limitów emisyjnych oraz wzrostu cen uprawnień na rynku wtórnym napędzanym przez rosnący popyt oraz ograniczoną podaż. Ten mechanizm ekonomiczny został świadomie zaprojektowany jako narzędzie systematycznego ekonomicznego zniechęcania konsumentów do korzystania z paliw kopalnych poprzez czynienie ich coraz bardziej niekonkurencyjnymi cenowo w porównaniu z alternatywami odnawialnymi, które teoretycznie powinny stać się względnie tańsze.

Te wszystkie rewolucyjne zmiany stanowią centralny element niezwykle ambitnej strategii klimatycznej Unii Europejskiej, zawartej w kompleksowym pakiecie legislacyjnym znanym jako Europejski Zielony Ład oraz pakiet Fit for 55, który ma na celu osiągnięcie bezprecedensowej redukcji emisji gazów cieplarnianych o co najmniej pięćdziesiąt pięć procent do dwutysięcznego trzydziestego roku w porównaniu z poziomami bazowymi zarejestrowanymi w tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątym roku jako punkt odniesienia. Długoterminową oraz jeszcze bardziej radykalną ambicją europejskich decydentów politycznych jest osiągnięcie stanu całkowitej neutralności klimatycznej do dwutysięcznego pięćdziesiątego roku, co oznaczałoby, iż Europa stałaby się pierwszym kontynentem na świecie charakteryzującym się zerowym bilansem netto emisji dwutlenku węgla do atmosfery, co wymagałoby fundamentalnej transformacji praktycznie wszystkich sektorów gospodarki.

Sektor mieszkaniowy oraz całej branży budowlanej odgrywa absolutnie kluczową oraz nieodzowną rolę w realizacji tych ekstremalnie ambitnych celów klimatycznych, ponieważ odpowiada za około czterdziestu procent całkowitego zużycia energii w krajach Unii Europejskiej oraz stanowi źródło około trzydziestu sześciu procent wszystkich emisji dwutlenku węgla związanych z produkcją, dystrybucją oraz końcowym wykorzystaniem energii w gospodarce europejskiej. Kompleksowa modernizacja systemów grzewczych w budynkach mieszkalnych jest zatem uznawana przez unijnych urzędników oraz ekspertów klimatycznych za absolutnie niezbędną dla osiągnięcia strategicznych celów klimatycznych, ale jednocześnie stanowi gigantyczne wyzwanie społeczne, ekonomiczne oraz techniczne dla dziesiątków milionów europejskich rodzin, które mogą nie być w stanie udźwignąć kosztów tej transformacji.

Polski rząd, w pełni zdając sobie sprawę z potężnych trudności finansowych oraz społecznych, jakie te rewolucyjne regulacje stworzą dla polskich obywateli oraz całej polskiej gospodarki opartej w znacznym stopniu na paliwach kopalnych, podejmuje w tej chwili intensywne oraz wielopoziomowe negocjacje dyplomatyczne z Komisją Europejską w sprawie znaczącego złagodzenia niektórych najbardziej restrykcyjnych wymagań oraz istotnego dostosowania harmonogramu wprowadzania fundamentalnych zmian do specyficznych polskich realiów ekonomicznych, społecznych oraz technologicznych. Szczególnie najważniejsze oraz pilne są w tej chwili prowadzone skomplikowane rozmowy techniczne dotyczące potencjalnego opóźnienia wprowadzenia drugiego systemu handlu emisjami o dodatkowe trzy lata, co teoretycznie mogłoby dać polskim gospodarstwom domowym oraz polskiemu przemysłowi znacznie więcej czasu w systematyczne przygotowanie się do drastycznie wyższych kosztów ogrzewania oraz na przeprowadzenie niezbędnych, kosztownych inwestycji modernizacyjnych.

Jednak realistyczne perspektywy powodzenia tych niezwykle trudnych oraz technicznych negocjacji pozostają bardzo niepewne, a przedstawiciele Komisji Europejskiej w Brukseli konsekwentnie oraz nieustannie wykazują bardzo ograniczoną elastyczność w fundamentalnych kwestiach terminów realizacji swoich strategicznych, długoterminowych celów klimatycznych, traktując je jako niewzruszalne zobowiązania wobec przyszłych pokoleń oraz globalnej społeczności międzynarodowej zagrożonej przez zmiany klimatyczne. Europejscy urzędnicy często podkreślają w oficjalnych wypowiedziach, iż kryzys klimatyczny nie czeka na dogodne momenty ekonomiczne poszczególnych państw członkowskich oraz iż opóźnienia w realizacji celów klimatycznych mogą mieć katastrofalne konsekwencje dla całej planety.

Sytuacja jest szczególnie paradoksalna, bolesna oraz głęboko frustrująca dla setek tysięcy polskich rodzin, które w ostatnich pięciu do dziesięciu latach skorzystały z bardzo hojnych rządowych programów dotacyjnych systematycznie oraz intensywnie zachęcających do kosztownej wymiany starych, nieefektywnych oraz emitujących szkodliwe substancje pieców węglowych na nowoczesne kotły gazowe najwyższej sprawności energetycznej dostępnej na rynku europejskim. Te odpowiedzialne oraz ekologicznie świadome gospodarstwa domowe, często ponosząc bardzo znaczące koszty osobiste mimo dostępnych dotacji państwowych oraz dodatkowo konieczności zaciągnięcia wieloletnich kredytów bankowych na sfinansowanie różnicy, w dobrej wierze uwierzyły w długoterminową stabilność oraz przyszłość gazu ziemnego jako strategicznego paliwa przejściowego w ogólnoeuropejskiej transformacji energetycznej zmierzającej ku gospodarce niskoemisyjnej.

Obecnie okazuje się, iż ich bardzo znaczące oraz często bolesne finansowo inwestycje będą miały dramatycznie krótszy okres ekonomicznego zwrotu oraz użytkowania niż ktokolwiek mógł racjonalnie przewidzieć w momencie podejmowania decyzji o kosztownej modernizacji swoich systemów grzewczych, a dodatkowo będą zmuszone do ponownej, jeszcze znacznie droższej oraz technicznie skomplikowanej modernizacji w perspektywie najbliższych piętnastu lat. Ta sytuacja może być postrzegana jako swoista zdrada zaufania publicznego wobec obywateli, którzy działali zgodnie z oficjalnymi zaleceniami oraz programami państwowymi oraz ponieśli znaczne koszty finansowe w przekonaniu, iż podejmują długoterminowo opłacalną decyzję modernizacyjną.

Dodatkowo, bardzo znacząca część właścicieli domów, którzy podjęli przemyślaną oraz odpowiedzialną decyzję o wymianie przestarzałych oraz szkodliwych dla środowiska pieców węglowych na nowoczesne, efektywne systemy gazowe, zaciągnęła długoterminowe kredyty bankowe na sfinansowanie tej kosztownej oraz skomplikowanej technologicznie modernizacji swoich nieruchomości, często na okresy od dziesięciu do dwudziestu lat. w tej chwili będą one zmuszone do systematycznego oraz regularnego spłacania wieloletnich zobowiązań kredytowych za systemy grzewcze, które za kilkanaście lat automatycznie staną się nielegalne zgodnie z obowiązującym prawem europejskim, jednocześnie mając prawny oraz praktyczny obowiązek systematycznego gromadzenia dodatkowych, bardzo znaczących środków finansowych na kolejną, jeszcze droższą oraz technicznie bardziej skomplikowaną modernizację w kierunku zaawansowanych technologii całkowicie bezemisyjnych.

Ta wyjątkowo trudna oraz bezprecedensowa sytuacja finansowa może doprowadzić do bardzo poważnych problemów ekonomicznych oraz społecznych w znacznej liczbie polskich gospodarstw domowych, szczególnie tych o średnich oraz niższych dochodach, które mogą znaleźć się w sytuacji niemożności udźwignięcia podwójnych obciążeń finansowych, oraz może wymagać pilnej interwencji państwa w postaci dodatkowych, rozbudowanych programów wsparcia finansowego, preferencyjnych kredytów, ulg podatkowych lub innych zaawansowanych instrumentów ekonomicznych mających na celu złagodzenie dramatycznych społecznych skutków tej przymusowej transformacji energetycznej. Bez takiego kompleksowego wsparcia, miliony rodzin może znaleźć się w sytuacji energetycznego ubóstwa, zadłużenia lub przymusowej rezygnacji z odpowiedniego ogrzewania swoich domów.

Branża energetyczna oraz cały przemysł związany z projektowaniem, produkcją, dystrybucją oraz instalacją systemów grzewczych już w tej chwili odnotowuje bardzo znaczące oraz systematyczne zmiany w preferencjach, zachowaniach zakupowych oraz długoterminowych planach inwestycyjnych swoich konsumentów, którzy coraz częściej rozważają instalację technologicznie zaawansowanych systemów hybrydowych łączących różne źródła energii lub całkowicie rezygnują z jakichkolwiek gazowych rozwiązań na rzecz nowoczesnych pomp ciepła, systemów geotermalnych wykorzystujących energię ziemi czy innych innowacyjnych technologii wykorzystujących wyłącznie odnawialne źródła energii dostępne w środowisku naturalnym bez emisji dwutlenku węgla do atmosfery.

Producenci kotłów gazowych oraz całego związanego z nimi wyposażenia technicznego, części zamiennych oraz serwisowego muszą bardzo gwałtownie oraz drastycznie przeorientować swoje długoterminowe strategie biznesowe, przekierowując znaczące zasoby finansowe, technologiczne oraz ludzkie na intensywne badania oraz rozwój alternatywnych, bezemisyjnych technologii grzewczych lub poważnie ryzykując systematyczną marginalizację rynkową oraz ostateczną utratę konkurencyjnej pozycji na dynamicznie oraz fundamentalnie zmieniającym się europejskim rynku energetycznym. Niektóre największe firmy w branży już w tej chwili ogłaszają ambitne plany całkowitego wycofania się z produkcji oraz sprzedaży urządzeń gazowych w perspektywie najbliższej dekady, inwestując miliardy euro w rozwój technologii odnawialnych.

Szczególnie interesującą oraz coraz bardziej perspektywiczną opcją technologiczną dla świadomych oraz zamożniejszych konsumentów stają się zaawansowane systemy hybrydowe, które w niezwykle innowacyjny oraz inteligentny sposób łączą różnorodne źródła energii w jednym, w pełni zintegrowanym oraz technologicznie zaawansowanym systemie grzewczym zdolnym do automatycznego dostosowywania się do dynamicznie zmieniających się warunków atmosferycznych, cenowych oraz regulacyjnych. Takie najnowocześniejsze rozwiązania mogą obejmować bardzo skomplikowane oraz precyzyjnie zsynchronizowane kombinacje różnych typów pomp ciepła z kotłami gazowymi najwyższej sprawności, zaawansowanych paneli fotowoltaicznych z wydajnymi magazynami energii elektrycznej najnowszej generacji, systemów geotermalnych wspomaganych przez tradycyjne źródła ciepła w okresach szczytowego zapotrzebowania lub innowacyjnych systemów wykorzystujących różne rodzaje biomasy oraz biogazy pochodzące z odnawialnych źródeł organicznych.

Choć ich profesjonalna instalacja oraz kompleksowe uruchomienie wymaga znacznie wyższych nakładów inwestycyjnych niż standardowe kotły gazowe oraz często konieczności gruntownej modernizacji całej infrastruktury technicznej budynku, włączając instalacje elektryczne, hydrauliczne oraz wentylacyjne, oferują one znacznie większą elastyczność operacyjną, wyższą efektywność energetyczną oraz mogą łatwiej oraz szybciej adaptować się do dynamicznie zmieniających się regulacji prawnych oraz rosnących wymagań technicznych narzucanych przez europejskie instytucje regulacyjne na wszystkich poziomach decyzyjnych. Dodatkowo, ich modularny charakter umożliwia stopniową rozbudowę oraz modernizację zgodnie z rozwojem technologicznym, zmieniającymi się potrzebami użytkowników oraz dostępnością środków finansowych na kolejne inwestycje.

Szczegółowe ekspertyzy branżowe oraz kompleksowe analizy rynkowe przeprowadzone przez niezależne ośrodki badawcze, firmy konsultingowe oraz instytucje finansowe jednoznacznie sugerują, iż różnego rodzaju pompy ciepła wykorzystujące energię zawartą w środowisku naturalnym staną się absolutnie dominującą oraz najszerzej stosowaną technologią grzewczą w europejskich domach już w perspektywie najbliższej dekady, zastępując praktycznie wszystkie tradycyjne systemy spalania. Te technologicznie zaawansowane urządzenia, wykorzystujące energię naturalnie oraz stale odnawianą zawartą w powietrzu atmosferycznym, płytkich wodach gruntowych lub w górnych, dostępnych warstwach gruntu, mogą osiągać bardzo wysoką efektywność energetyczną znacznie przewyższającą tradycyjne systemy spalania paliw kopalnych, szczególnie w nowoczesnych, profesjonalnie izolowanych budynkach spełniających najnowsze oraz najbardziej rygorystyczne standardy energetyczne obowiązujące w współczesnym budownictwie europejskim.

Jednak ich skuteczna oraz ekonomicznie opłacalna instalacja w starszych domach budowanych według wcześniejszych, znacznie mniej rygorystycznych standardów energetycznych często wymaga dodatkowych, bardzo kosztownych inwestycji w kompleksową termomodernizację całego budynku, włączając profesjonalną izolację wszystkich ścian zewnętrznych, dachu, stropodachu oraz fundamentów, całkowitą wymianę wszystkich okien oraz drzwi zewnętrznych na wysokoenergetyczne o najwyższych parametrach izolacyjnych oraz często całkowitą modernizację systemu wentylacji mechanicznej z odzyskiem ciepła, co może podwoić, potroić lub choćby poczwórzyć łączne koszty całej transformacji energetycznej przeciętnego polskiego gospodarstwa domowego.

Potencjalną alternatywą dla różnych typów pomp ciepła mogą teoretycznie okazać się systemy grzewcze oparte na różnorodnych rodzajach biomasy, takich jak wysoko efektywne pellety drzewne, zrębki drewna, brykiety lub inne przetworzone materiały pochodzenia roślinnego charakteryzujące się wysoką wartością opałową, jednak ich długoterminowa przyszłość również pozostaje bardzo niepewna oraz kontrowersyjna ze względu na systematycznie rosnące obawy europejskich regulatorów, organizacji ekologicznych oraz instytucji ochrony zdrowia dotyczące rzeczywistego wpływu na jakość powietrza atmosferycznego oraz emisji szkodliwych pyłów zawieszonych PM2,5 oraz PM10 do środowiska naturalnego podczas procesów spalania biomasy, szczególnie w gęsto zaludnionych obszarach miejskich oraz podmiejskich.

Podobnie, innowacyjne systemy grzewcze wykorzystujące wodór jako podstawowe, bezemisyjne paliwo do produkcji ciepła poprzez procesy spalania lub ogniwa paliwowe są przez cały czas w fazie intensywnych badań eksperymentalnych, zaawansowanych testów technologicznych oraz pilotażowych projektów demonstracyjnych i nie oferują jeszcze komercyjnie dostępnych, w pełni sprawdzonych oraz ekonomicznie konkurencyjnych rozwiązań przeznaczonych dla indywidualnych gospodarstw domowych, choć mogą stać się realną opcją w perspektywie dwóch lub trzech dekad w miarę rozwoju technologii produkcji oraz dystrybucji zielonego wodoru.

Kompleksowa transformacja milionów systemów grzewczych w całej Europie będzie miała również bardzo szerokie, strategiczne implikacje dla całej polskiej infrastruktury energetycznej oraz dla długoterminowego bezpieczeństwa energetycznego kraju w warunkach rosnących napięć geopolitycznych, niestabilności dostaw surowców energetycznych z zagranicy oraz systematycznych ataków hybrydowych na europejską infrastrukturę krytyczną. Masowe przejście znacznej części polskiego społeczeństwa na elektryczne pompy ciepła oraz inne urządzenia wykorzystujące energię elektryczną jako główne źródło zasilania dramatycznie zwiększy krajowe zapotrzebowanie na energię elektryczną, potencjalnie choćby podwajając obecne zużycie, co może wymagać bardzo znaczącej oraz wielomiliardowej rozbudowy krajowych sieci przesyłowych oraz dystrybucyjnych, gruntownej modernizacji starzejących się transformatorów oraz kompleksowego wzmocnienia lokalnych systemów elektroenergetycznych na poziomie gmin, powiatów oraz województw.

Jednocześnie bardzo znacząco zmniejszy się krajowe zapotrzebowanie na gaz ziemny importowany głównie z Norwegii, Stanów Zjednoczonych oraz innych źródeł zagranicznych, co może fundamentalnie wpłynąć na ekonomię całej krajowej infrastruktury gazowej, na opłacalność wielomiliardowych, długoterminowych kontraktów na dostawy tego strategicznego paliwa z różnych źródeł zagranicznych, na przyszłość gazoportu w Świnoujściu oraz na losy tysięcy miejsc pracy w sektorze gazowniczym, od wydobycia przez transport po dystrybucję detaliczną. Ta podwójna transformacja energetyczna może wymagać bardzo przemyślanej oraz skoordynowanej polityki energetycznej na poziomie krajowym, regionalnym oraz lokalnym, uwzględniającej aspekty bezpieczeństwa dostaw, stabilności cen oraz sprawiedliwości społecznej.

Długoterminowe konsekwencje tej głębokiej oraz bezprecedensowej transformacji energetycznej sięgają daleko poza kwestie czysto techniczne czy ekonomiczne, dotykając fundamentalnych zagadnień sprawiedliwości społecznej, równości szans oraz spójności społecznej w Polsce oraz całej Europie. Bardzo wysokie koszty przymusowej wymiany systemów grzewczych mogą bardzo znacząco pogłębić już istniejące oraz systematycznie narastające nierówności społeczne, tworząc wyraźny podział między zamożniejszymi gospodarstwami domowymi, które będą mogły pozwolić sobie na szybkie przejście na najnowocześniejsze, najefektywniejsze technologie bezemisyjne, a rodzinami o znacznie niższych dochodach, które będą skazane na ponoszenie stale rosnących kosztów przestarzałego, tradycyjnego ogrzewania przez znacznie dłuższy okres oraz mogą zostać całkowicie wykluczone z możliwości skorzystania z najnowszych, najwydajniejszych rozwiązań technologicznych.

Idź do oryginalnego materiału