- Takie rzeczy nie powinny się dziać. Mi jest bardzo przykro, iż doszło do takiej sytuacji. Pan Berek zarzucił mi, iż to jest moja odpowiedzialność, iż do takiej sytuacji dochodzi - przekazał w środę prezes TK Bogdan Święczkowski po uroczystości zaprzysiężenia w Sejmie Macieja Berka. Dodał, iż "osoby, które nie złożyły ślubowania, próbowały wtargnąć do części sędziowskiej".
Nowe informacje o akcji w TK. Święczkowski: Próbowali wtargnąć

Wkrótce więcej informacji.
W środę rano, po zaprzysiężeniu Macieja Berka w Sejmie na sędziego TK, doszło do demonstracji przed budynkiem Trybunału. Wśród manifestantów znaleźli się m.in osoby związane z klubami Gazety Polskiej i politycy PiS. Doszło do przepychanek z policją. Po godz. 10 Maciej Berek i inni sędziowie TK wjechali na teren trybunału. Po kilkudziesięciu minutach sędziowie opuścili teren TK.
Do sytuacji odniósł się prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski. Jak stwierdził w rozmowie z mediami, osoby, które "nie złożyły ślubowania, próbowały wtargnąć do części sędziowskiej".
- Uniemożliwiłem wejście państwu do części sędziowskiej z uwagi na fakt, iż nie mieli mojej zgody na przebywanie w części, gdzie urzędują sędziowie - podkreślił prezes TK.
Święczkowski odniósł się także do przebiegu demonstracji, do których doszło przed budynkiem TK. Na opinię jednego z dziennikarzy, iż działy się tam "dantejskie sceny, jak za najgorszych czasów komuny", a "policjanci siłowo napierali" na manifestantów, odparł: - Takie rzeczy nie powinny się dziać. Mi jest bardzo przykro, iż doszło do takiej sytuacji. Pan Berek zarzucił mi, iż to jest moja odpowiedzialność, iż do takiej sytuacji dochodzi. Ja uważam, iż to jest odpowiedzialność tych osób, które nie złożyły ślubowania wobec pana prezydenta.
Wcześniej stołeczna policja wydała komunikat, w którym zaprzeczyła sformułowaniom niektórych mediów, iż funkcjonariusze "szturmowali TK". "W rejonie siedziby Trybunału funkcjonariusze zabezpieczają odbywające się w tym miejscu zgromadzenie oraz dbają o porządek i bezpieczeństwo na przyległym terenie. W razie potrzeby podejmują również działania niezbędne do zapewnienia dostępu do siedziby Trybunału osobom uprawnionym do wejścia na jego teren" - podkreślono.
Po godz. 10.00 Maciej Berek i inni sędziowie TK wjechali na teren Trybunału. - Mam nadzieję, iż polski parlament i polski rząd zrozumie, iż Trybunał Konstytucyjny jest konstytucyjnym organem władzy sądowniczej - ocenił Święczkowski.
- Nie dopuściłem do wejścia na terenie sędziowskim osób niebędących sędziami bez mojej uprzedniej zgody. Proszę państwa, chcę poinformować, iż dwie z tych osób uznających się za sędziów, a niebędących sędziami zostali objęci ochroną służby ochrony państwa - przekazał prezes TK.
Na pytanie jednego z dziennikarzy, czy nie obawia się działań obecnej władzy w stosunku do jego osoby, odparł: - Ja się boję pana Boga i sądu ostatecznego. Boję się o to, żebym nie był chory.


1 godzina temu












