Premier Norwegii Jonas Gahr Støre oświadczył w niedzielę 20 września w Ottawie, iż ostrzeżenia Donalda Tuska przed rosyjskimi atakami hybrydowymi trzeba traktować poważnie. Norweski wywiad wskazuje na realne zagrożenie, włącznie z sabotażem. Dla Polski oznacza to pilną potrzebę ochrony granic, logistyki i infrastruktury krytycznej.
Norwegia poważnie traktuje polskie ostrzeżenie
Premier Norwegii Jonas Gahr Støre odniósł się do alarmu z Warszawy podczas niedzielnej konferencji prasowej w Ottawie, zorganizowanej po rozmowach z premierem Kanady Markiem Carneyem. Stwierdził, iż słowa Donalda Tuska należy potraktować poważnie. Dodał, iż norweski wywiad rozpoznaje realne zagrożenia związane z działaniami hybrydowymi, sięgające potencjalnego sabotażu.
Carney nie oceniał samodzielnie wiarygodności informacji przedstawionych przez polskiego premiera, ale zgodził się ze stanowiskiem Størego. Wskazał na znaczenie pogłębionej wymiany danych wywiadowczych, wspólnego oglądu sytuacji i budowania zdolności z adekwatnymi partnerami. Rozmowy kanadyjsko-norweskie obejmowały bezpieczeństwo Arktyki, obronność, zdolności kosmiczne, energię i minerały krytyczne. To szeroki katalog, ale łączy go jedna sprawa: odporność państw na presję Rosji.
Rosja chce uderzać poniżej progu wojny
Donald Tusk przedstawił 17 września w Sejmie ocenę sytuacji opartą na informacjach służb. Według komunikatu Kancelarii Prezesa Rady Ministrów późna jesień i zima mają być najbardziej krytycznym okresem dotychczasowej wojny. Szef rządu mówił o planowanych uderzeniach hybrydowych z użyciem dronów i rakiet przeciw państwom wspierającym Ukrainę, w tym Polsce.
Mechanizm takiej operacji jest czytelny. Rosja może próbować przedstawić wtargnięcie drona, rakiety albo akt sabotażu jako przypadek, lokalny incydent czy zdarzenie bez jasnego sprawcy. Celem byłoby opóźnienie reakcji, podzielenie sojuszników i sprawdzenie, jak daleko można się posunąć bez uruchomienia zdecydowanej odpowiedzi NATO. Wojna hybrydowa właśnie na tym polega: przeciwnik zaciera granicę między pokojem a otwartą agresją.
Dzień po wystąpieniu w Sejmie Tusk udał się na Ukrainę na rozmowy z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim. Jednym z tematów była kooperacja w ramach koalicji antybalistycznej. Wizyta polskiego premiera i rozmowy o obronie nadały ostrzeżeniu wymiar praktyczny: nowe zagrożenie wymaga wspólnego rozpoznania oraz skutecznej osłony nieba.
Norweskie potwierdzenie ma znaczenie, bo płynie od państwa graniczącego z Rosją i odpowiedzialnego za strategiczną infrastrukturę na dalekiej północy. Ostrzeżenie Donalda Tuska o realnym zagrożeniu wojną nie jest więc wyłącznie elementem krajowego sporu politycznego. Podobne ryzyko rozpoznaje sojusznik, który posiada własne informacje i własne doświadczenia.
Granica i infrastruktura muszą być chronione
Rosyjskie działania już przesunęły się bliżej polskiej granicy. Po atakach z 13 września, przeprowadzonych około dwóch kilometrów od granicy polsko-ukraińskiej, rząd informował o przejściu adekwatnych służb w tryb wzmocniony. Rozwinięto również obronę przeciwlotniczą na przejściach granicznych i wzmocniono zdolności dowodzenia oraz rozpoznania radiolokacyjnego.
To konieczny początek, nie powód do samozadowolenia. Polska potrzebuje ochrony kolei, lotnisk, portów, sieci energetycznych, telekomunikacji oraz węzłów zaopatrzeniowych. Potrzebuje też jasnych procedur, które pozwolą gwałtownie ustalić sprawcę i odpowiedzieć, zanim dezinformacja sparaliżuje decyzje. Ostrzeżenia BBN przed rosyjskim zainteresowaniem szlakami pomocy dla Ukrainy pokazują, iż logistyka jest dziś częścią polskiego bezpieczeństwa narodowego.
Sojusz działa wtedy, gdy państwo jest gotowe
Polska musi utrzymywać wiarygodne sojusze, ale nie może sprowadzać bezpieczeństwa do czekania na reakcję innych stolic. Wymiana informacji z Norwegią, Kanadą i pozostałymi państwami NATO wzmacnia naszą zdolność rozpoznania zagrożenia. Ostatecznie jednak to polskie służby, wojsko i administracja odpowiadają za ochronę obywateli na naszym terytorium.
Słowa Størego powinny zakończyć jałowy spór o to, czy zagrożenie jest wygodnym tematem politycznym. Jest realne, a Rosja testuje odporność Zachodu konsekwentnie i bez sentymentów. Stawką dla Polaków jest ciągłość dostaw energii, sprawny transport, bezpieczna granica i pewność, iż państwo nie da się zaskoczyć. Twardy realizm wymaga dziś spokoju, przygotowania i odstraszania, które odbiera Moskwie nadzieję na bezkarny sabotaż.
Źródła: Bankier.pl, The Canadian Press, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów
Źródło: Bankier.pl











![30-latek próbował staranować funkcjonariusza. Pościg i narkotyki w Wólce Okopskiej [ZDJĘCIA, FILM]](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/xga-4x3-30-latek-probowal-staranowac-funkcjonariusza-poscig-i-narkotyki-w-wolce-okopskiej-zdjecia-film-1789984880.jpg)

