Nocny wpis Michała Wójcika. TAK tłumaczy swój kuriozalny występ. „Nie będzie mnie uczył ktokolwiek..”

7 godzin temu
Było już dobrze po północy, gdy Michał Wójcik postanowił opowiedzieć o swoim artystycznym występie pod Trybunałem Konstytucyjnym. – Śpiew to element, który podnosi morale i pokazuje, iż ludzie nie są w stanie permanentnego lęku przed obecną władzą – przekonuje polityk PiS w długim wpisie. Cyrk pod TK trwa Miał być wielki dramat, konstytucyjna katastrofa, zamach na państwo i walka o ostatni bastion demokracji. Politycy PiS od kilku dni przekonują, iż pod Trybunałem Konstytucyjnym rozgrywają się wydarzenia niemal historyczne. Tymczasem wystarczyło jedno środowe popołudnie, scena, mikrofon i Michał Wójcik, żeby cała ta poważna opowieść zamieniła się w polityczną farsę. Zamiast atmosfery zagrożenia dostaliśmy bowiem występ, którego nie powstydziłby się festyn z okazji dożynek. Poseł PiS postanowił zaprezentować swoje możliwości wokalne. Na scenie pojawił się również Miłosz Kłeczek z Telewizji Republika, a publiczność usłyszała przebój Krzysztofa Krawczyka „Jak minął dzień”, nie zabrakło także papieskiej „Barka”. Do pełni szczęścia zabrakło chyba tylko konkursu na najpiękniejszy patriotyczny szaliczek i kiełbasek z grilla. Obrazek był doprawdy niezwykły. Z jednej strony opowieści o zamachu stanu, pacyfikacji, zagrożeniu demokracji i państwie na krawędzi katastrofy. Z drugiej – rozbawieni uczestnicy, śpiewy, podrygiwanie i polityk PiS z kartką tekstu przed oczami. jeżeli tak wygląda mobilizacja w obronie państwa, to
Idź do oryginalnego materiału