Nocny ostrzał Kijowa. Rosja wystrzeliła około 40 rakiet w 40 minut, są ofiary

dzienniknarodowy.pl 18 godzin temu
Zdjęcie: Nocny ostrzał Kijowa. Rosja wystrzeliła około 40 rakiet w 40 minut, są ofiary


W nocy z soboty na niedzielę rosyjskie siły przeprowadziły jeden z najcięższych ostrzałów rakietowych ukraińskiej stolicy od początku wojny. W ciągu mniej więcej czterdziestu minut w kierunku Kijowa poleciało blisko czterdzieści rakiet balistycznych, które uszkodziły zabudowę mieszkalną w kilku dzielnicach miasta. Ukraińskie służby informowały o ofiarach śmiertelnych i rannych.

Czterdzieści rakiet w czterdzieści minut

Atak rozpoczął się nocą i według ukraińskich mediów trwał około czterdziestu minut. W tak krótkim czasie na stolicę spadło blisko czterdzieści pocisków balistycznych, w tym rakiety typu Iskander. Strona ukraińska oceniła, iż była to największa liczba rakiet balistycznych wykorzystanych przeciwko Kijowowi od pierwszych dni pełnoskalowej wojny.

Skala uderzenia zaskoczyła choćby mieszkańców przyzwyczajonych do nocnych alarmów. Zamiast pojedynczych pocisków i dronów, które można częściowo strącić, obrona powietrzna mierzyła się z gęstą falą rakiet nadlatujących niemal jednocześnie z różnych kierunków.

Zniszczenia w kilku dzielnicach

Skutki ostrzału widoczne były w co najmniej kilku rejonach Kijowa. Ogień i uszkodzenia odnotowano między innymi w dzielnicach Dniprowskiej, Desniańskiej, Sołomiańskiej, Szewczenkowskiej i Swiatoszyńskiej. Trafienia dosięgły budynków mieszkalnych i akademika, a także obiektów handlowych oraz administracyjnych. W kilku miejscach płonęły zaparkowane samochody, a podmuchy wybijały szyby w oknach.

Uszkodzona została również stacja metra Łukjaniwska, gdzie zgłoszono częściowe zawalenie fragmentu hali. Metro w ukraińskiej stolicy pełni podwójną rolę: jest środkiem transportu, ale też najczęściej wykorzystywanym schronem, do którego mieszkańcy schodzą podczas nocnych ataków.

Bilans ofiar i reakcje

Wstępne bilanse ofiar różniły się między sobą, a dane w pierwszych godzinach po ataku były weryfikowane przez służby. Ratownicy potwierdzali ofiary śmiertelne oraz kilkunastu rannych, wśród których byli mieszkańcy trafionych budynków. Akcje gaśnicze i poszukiwawcze w gruzach prowadzono jeszcze długo po nadejściu poranka.

Mer Kijowa Witalij Kłyczko potwierdził bezpośrednie trafienia w zabudowę mieszkalną i miejską infrastrukturę. Zmasowany ostrzał ponownie pokazał, iż rosyjskie uderzenia coraz częściej dotykają nie linii frontu, ale cywilnego zaplecza wielkiego miasta. Dla Kijowa oznacza to kolejną noc, w której o skali strat decydowała skuteczność obrony powietrznej i przypadek, po czyjej stronie ulicy spadł pocisk.

Źródło: Interia Wydarzenia

Idź do oryginalnego materiału