Miliony Polaków w najbliższych latach doczekają się wizyty montera energetycznego. Wymiana starych liczników na inteligentne urządzenia to nie propozycja, tylko prawny obowiązek. A jeżeli licznik wisi na klatce schodowej lub w skrzynce przy ogrodzeniu, nikt nie będzie pytał o zgodę na wejście. Monter przyjdzie, wymieni i zostawi protokół w skrzynce na listy.

Fot. Shutterstock

Fot. Shutterstock
Kto i kiedy wymieni liczniki w polskich domach
Nowelizacja prawa energetycznego narzuca operatorom systemów dystrybucyjnych sztywny harmonogram. Do końca 2028 roku 80% odbiorców końcowych ma mieć zainstalowane liczniki zdalnego odczytu. Do połowy 2031 roku wymiana musi objąć wszystkich bez wyjątku.
W praktyce oznacza to wymianę około 17 mln urządzeń w całej Polsce. Operatorzy – PGE, Enea, Tauron, Energa i inne podmioty – realizują ten plan etapami. Do końca 2023 roku powinno być wymienionych 15% liczników, do końca 2025 roku 35%, a do końca 2027 roku 65%. Każdy z tych progów to kolejne miliony wizyt monterów w polskich domach i firmach.
Wymiana nie jest dobrowolna. Odmowa skutkuje konsekwencjami – od problemów z rozliczeniem energii, przez kary finansowe, aż po odcięcie prądu. Dla operatorów to wyścig z czasem, bo przekroczenie terminów grozi sankcjami ze strony Urzędu Regulacji Energetyki.
Gdy licznik jest na zewnątrz, nikt nie puka do drzwi
Tu zaczyna się kluczowa różnica, o której wielu właścicieli mieszkań i domów nie wie. Lokalizacja licznika decyduje o tym, czy monter potrzebuje zgody na wejście.
Jeśli licznik znajduje się w mieszkaniu – w przedpokoju, w kuchni, gdziekolwiek wewnątrz lokalu – obecność dorosłego domownika jest niezbędna. Bez dostępu do wnętrza monter nie może wykonać wymiany. W takim przypadku operator zawiadamia o planowanym terminie i trzeba kogoś zapewnić w domu.
Ale jeżeli licznik wisi na klatce schodowej, w piwnicy wspólnej, w skrzynce przytwierdzonej do ogrodzenia lub w innej części wspólnej budynku – sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Monter ma prawo dostępu do takiego miejsca bez pytania właściciela o zgodę. Energetyka dysponuje kluczami uniwersalnymi do pomieszczeń technicznych i skrzynek zewnętrznych.
W praktyce właściciel może dowiedzieć się o wymianie dopiero wtedy, gdy w skrzynce na listy znajdzie protokół z wykonanych czynności. Stan starego licznika zostanie sfotografowany, nowe urządzenie zamontowane, zaplombowane i podłączone do sieci. Wszystko bez kontaktu z mieszkańcem.
To nie jest nadużycie prawa. Ustawa prawo energetyczne daje przedsiębiorstwom energetycznym uprawnienia do wejścia w miejsca, gdzie zainstalowane są liczniki, w celu ich wymiany lub kontroli. Obowiązkiem odbiorcy energii jest udostępnienie pomieszczenia z licznikiem, ale jeżeli pomieszczenie to nie wymaga wpuszczenia do prywatnej części nieruchomości, operator działa samodzielnie.
Kara za zamknięte drzwi może boleć bardziej niż rachunki
Właściciele nieruchomości, którzy mają licznik wewnątrz lokalu i uporczywie odmawiają wpuszczenia monterów, mogą liczyć się z poważnymi konsekwencjami.
Pierwsza to problemy z rozliczeniem energii. Bez sprawnego licznika operator może przejść na rozliczenia szacunkowe, które zwykle są wyższe od rzeczywistego zużycia. A jeżeli podejrzewa nielegalny pobór energii lub celowe uniemożliwianie dostępu do urządzenia, może wystąpić o wstrzymanie dostaw.
Odcięcie prądu to drugi etap konsekwencji. Operator ma prawo uznać, iż odmowa wpuszczenia montera stanowi naruszenie warunków umowy o dostarczanie energii. Przywrócenie zasilania wiąże się wtedy z dodatkowymi kosztami i koniecznością zapewnienia dostępu do licznika.
Trzeci scenariusz to kara finansowa za nielegalny pobór energii. jeżeli operator uzna, iż odmowa dostępu do licznika może mieć związek z kradzieżą prądu – na przykład poprzez mostkowanie instalacji lub używanie magnesów neodymowych – sprawa może skończyć się mandatem w wysokości kilku tysięcy złotych.
W skrajnych przypadkach sprawa trafia do sądu. Sąd może nakazać udostępnienie lokalu, a koszty postępowania i egzekucji komorniczej ponosi właściciel. To nie są puste groźby – operatorzy coraz częściej korzystają z tych narzędzi, zwłaszcza wobec osób, które ignorują kolejne zawiadomienia.
Co dają inteligentne liczniki i dlaczego są obowiązkowe?
Licznik zdalnego odczytu to urządzenie elektroniczne, które automatycznie przesyła dane o zużyciu energii do operatora. W przeciwieństwie do tradycyjnych liczników indukcyjnych, które wymagały wizyty inkasenta, nowe urządzenia komunikują się z centralą przez sieć GSM lub inne systemy komunikacyjne.
Dla odbiorców główna korzyść to koniec z prognozami. Stare liczniki były odczytywane raz na kilka miesięcy, a w międzyczasie rachunki opierały się na szacunkach. Po pół roku przychodziło wyrównanie, które mogło wynieść kilkaset złotych niedopłaty. Inteligentne liczniki wysyłają dane co 15 minut lub co godzinę, dzięki czemu rachunki odzwierciedlają rzeczywiste zużycie.
Druga korzyść to możliwość korzystania z dynamicznych taryf energetycznych. Od 2024 roku niektórzy sprzedawcy energii oferują rozliczenia według cen giełdowych, które zmieniają się co godzinę. Inteligentny licznik jest warunkiem koniecznym, żeby z takich taryf skorzystać.
W nocy, gdy popyt na energię jest niski, prąd kosztuje grosze. W godzinach szczytu – między 17:00 a 21:00 – ceny potrafią być kilkukrotnie wyższe. Kto nauczy się włączać pralkę i zmywarkę po północy, może zaoszczędzić choćby 30-40% na rachunkach. Kto nie dostosuje swoich nawyków, może zapłacić więcej niż dotychczas.
Trzecia korzyść to szybsze wykrywanie awarii. Operator widzi, iż w danym punkcie nie ma prądu, zanim ktokolwiek zdąży to zgłosić. To skraca czas reakcji i przyspiesza naprawy.
Obawy o inwigilację i prywatność w erze danych co 15 minut
Inteligentne liczniki budzą kontrowersje, bo gromadzą dużo więcej informacji niż tradycyjne urządzenia. Dane o zużyciu energii co 15 minut pozwalają wywnioskować, o której godzinie domownicy wstają, kiedy wychodzą do pracy, kiedy wracają, ile czasu spędzają w domu.
Badania niemieckich naukowców wykazały, iż na podstawie charakterystyki zużycia prądu można ustalić, jakie programy telewizyjne oglądają mieszkańcy. Każdy odbiornik ma inny profil poboru mocy, który pozostawia swoisty „odcisk palca” w danych z licznika.
W teorii dane te podlegają ochronie zgodnie z RODO i są dostępne tylko dla operatora oraz sprzedawcy energii. W praktyce historia pokazuje, iż każdy system informatyczny może zostać zhakowany, a zgromadzone informacje wykorzystane w sposób, którego nikt nie przewidział.
Producenci liczników zapewniają, iż komunikacja jest szyfrowana, a dostęp do danych ściśle kontrolowany. Ministerstwo Klimatu i Środowiska podkreśla, iż szczegółowe standardy bezpieczeństwa są określone w rozporządzeniach wykonawczych do ustawy prawo energetyczne.
Czy to wystarcza, żeby spać spokojnie? Dla niektórych tak. Dla innych – nie. Problem w tym, iż niezależnie od obaw, wymiana i tak jest obowiązkowa.
Co to oznacza dla czytelnika? Przygotuj się na wizytę montera
Jeśli masz licznik w mieszkaniu, przygotuj się na wizytę montera. Operator zawiadomi o planowanym terminie z wyprzedzeniem – przez plakat w budynku, wiadomość SMS lub pismo. Ktoś dorosły musi być w domu. Wymiana trwa około 20 minut i wymaga wyłączenia prądu.
Jeśli masz licznik na klatce schodowej, w piwnicy wspólnej lub w skrzynce na zewnątrz budynku, wymiana może odbyć się bez twojej obecności. Monter przyjdzie, wymieni licznik, sfotografuje stany starego i nowego urządzenia, zaplombuje je i zostawi protokół w skrzynce na listy. Nie musisz być ani informowany z wyprzedzeniem, ani wpuszczać kogokolwiek do mieszkania.
Przed wymianą zrób zdjęcie starego licznika, na którym widoczny będzie ostatni odczyt. To twoje zabezpieczenie na wypadek pomyłki w systemie rozliczeniowym. Zdarzają się błędy, po których przychodzą faktury wyrównawcze na kilka tysięcy złotych. Zdjęcie będzie dowodem, ile rzeczywiście zużyłeś do dnia wymiany.
Po wymianie sprawdź protokół. Powinien zawierać dane starego i nowego licznika oraz ich stany. jeżeli czegoś brakuje albo stany się nie zgadzają, zgłoś reklamację do operatora niezwłocznie.
Zwróć uwagę na taryfę. Nowy licznik otwiera drzwi do dynamicznych taryf energetycznych. jeżeli masz elastyczne godziny pracy albo możesz przesunąć zużycie energii na nocne godziny, warto sprawdzić oferty sprzedawców. W niektórych przypadkach oszczędności mogą być znaczące.
Nie daj się oszustom. W 2026 roku plagą są fałszywi monterzy, którzy próbują wyłudzić opłatę za rzekomą wymianę licznika. Prawdziwy monter nigdy nie żąda pieniędzy. Musi mieć legitymację służbową ze zdjęciem i numerem upoważnienia od operatora. W razie wątpliwości zadzwoń na infolinię swojego operatora i sprawdź dane osoby, która się przedstawia jako monter.
Transformacja energetyczna wchodzi do polskich domów przez drzwi, okna i skrzynki na liczniki. Niezależnie od tego, czy się na to zgodzimy, czy nie.

2 godzin temu








![[FOTO] Za nami 34 .finał WOŚP! W Czechowicach-Dziedzicach przygotowano masę atrakcji!](https://img.czecho.pl/ib/50599c18c850ffacf63e4746fb7ba52a/7/2026/01/34_final_wosp_w_czechowicach_dziedzicach_wolontariusze_25_01_2026_468c_1039.jpg)

![Samochodem po zalewie Witoszówka [VIDEO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/01/page-25.jpg)